700 km na kajaku - jak pielęgnować skórę w trudnych warunkach? Zaczynamy!


Poznajcie Iwonę i Krzysztofa - mega pozytywnych ludzi, których nosi ;) Nie usiedzą na tyłkach w mieście i tym razem wymyślili sobie spływ kajakowy - ot, takie tam 700 km Wisłą, Notecią, Wartą, Odrą aż do Berlina... wraz z Shakirą na pokładzie. 

Iwonę znam od kilku lat - i od zawsze była tą "wyjechaną", kolorową dziewczyną, której różne rzeczy strzelają do głowy, i która potrafi w absolutnie każdej sytuacji podejść z wielką empatią i sercem do ludzi. Jeszcze do niedawna mieszkała w Ameryce Południowej i do dzisiaj pamiętam chichoty przy jej historiach o tym, jak w ciemnicy wielkiej, sięgając po papier toaletowy za sobą, złapała... żabę :D 
Jak to się stało, że wyjechała aż tam i wróciła z suczką Shakirą? Przeczytajcie TUTAJ.


Któregoś dnia dostaję więc od niej maila, że kajaki, że 700 km, że spartańskie warunki... A ja, czytając to, widzę jedynie: suche, kręcone włosy Iwony, czym się myć w rzece?, jak się chronić?, jak skutecznie nawilżać wymęczoną słońcem i wiatrem skórę w takich warunkach? 
To jest prawdziwy survival - obozowanie pod namiotem, mycie się w rzece, cały dzień w słońcu/deszczu/wietrze... Tutaj nie sprawdzą się ani kosztowne gadżety ani dziesiątki buteleczek z kremami i płynami wszelakimi. Dodatkowo, jeśli taki szampon/mydło/żel ma spłynąć rzeką, fajnie byłoby gdyby nie szkodził środowisku. Czy zastanawialiście się kiedyś jak spakowalibyście swoją kosmetyczkę na taki wypad? Ja, przyznaję, stanęłam przed trudnym wyborem jak i czym ratować skórę Iwony w takiej sytuacji. 


Postanowiłam w tym przypadku nie eksperymentować - ani z nowymi kosmetykami, ani z samoróbkami, które mogłyby nie przetrwać trudnych warunków, poprosiłam więc o poradę zaprzyjaźnione firmy, z którymi już współpracowałam, i których produkty już się nieraz u mnie sprawdziły. Wspaniale do sprawy podeszła Pani Jolanta ze sklepu Matique, która wczuła się w klimat wyprawy i doradziła nam bardzo konkretnie, jakie kosmetyki w takich warunkach sprawdzą się najlepiej. Pamiętacie żel Coslys do mycia absolutnie wszystkiego, o którym już pisałam? To chyba najlepszy i najwygodniejszy wybór, jeśli chodzi o zachowanie higieny dwójki ludzi na wyprawie kajakowej. Umyje wszystko - twarz, całe ciało wraz z włosami, nadaje się też świetnie do higieny intymnej, a dodatkowo skład ma bezpieczny dla środowiska, co potwierdzają certyfikaty Cosmebio i EcoCert. 
Ponadto, Iwona otrzymała też kilka innych, przydatnych na takiej wyprawie kosmetyków - ale o nich pisać będę gdy sama zda mi relację czy w ogóle dały radę.
Do akcji dołączyła również młoda, polska marka Madame Justine, która zaoferowała produkty nawilżające - zarówno włosy jak i skórę. Bez nich byłoby naprawdę ciężko ujarzmić włosy Iwony: suche, kręcone, farbowane, łaknące dżdżu i ochrony.


Jestem bardzo ciekawa jak moja teoria i wiedza o składach kosmetyków sprawdzi się w praktyce - i to w tak trudnych warunkach. Bo wiecie, zupełnie czym innym jest "testowanie" kosmetyków w wygodzie, w mieście, ze świadomością, że zawsze mogę coś zmyć/poprawić, a czym innym jest poleganie na słowie producenta w dziczy, gdy jedynym ratunkiem dla spalonej skóry jest właśnie ta obietnica złożona na etykiecie. 


Wszystkie szczegóły poznacie wkrótce - ten wpis o wyprawie Iwony i Krzysztofa nie jest jedynym. Będą płynąć z pewnością co najmniej przez miesiąc i ja na pewno będę ciekawa jak się sprawdził krem z filtrem czy kosmetyki nawilżające w takich warunkach.
Zachęcam Was do śledzenia ich profilu na Facebooku: Bądź na fali, gdzie wrzucają zdjęcia ze swojej wyprawy i przygód, jakie ich spotykają po drodze. Nawiasem mówiąc, na każdym etapie tej wyprawy można do nich dołączyć, do czego gorąco zachęcam! 

"A czy przyszło Wam do głowy, że na każdym etapie naszej przygody... możecie do niej dołączyć? Choćby i na chwilę. Jest czerwiec, kiedy - jak nie teraz? Nasza wyprawa potrwa ponad miesiąc. Macie czas, żeby dojechać :-) i powiosłować, a potem poleniuchować z nami."

Niebawem więcej info z obozu Iwony, Krzysztofa i Shakiry! :)
Buziaki
Arsenic

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger