Arsenic - naturalnie z przekorą: MIYO
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MIYO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MIYO. Pokaż wszystkie posty
Skarbeńki, precjoza, świecidełka - czyli pół pokoju w brokacie i ja pośrodku

Skarbeńki, precjoza, świecidełka - czyli pół pokoju w brokacie i ja pośrodku

Szykując się do tego posta wymyślałam sposoby zabezpieczenia się przed rozprzestrzenieniem się brokatu po całym pokoju. Że wezmę nawilżane chusteczki, że zdjęcia na dużym zoomie aby obiektywu nie przyprószyć złotym glitterem, że będę uważała aby nie rozsypać, i że swatche zrobię po zmieszaniu brokatów z Duraline, co powinno je ujarzmić.
Acha, jasne.


Sierpniowe zakupy i zdobycze

Sierpniowe zakupy i zdobycze


Sierpień nie obfitował w zakupy, głównie z tego powodu, że byłam kompletnie „wyoutowana” ze światka kosmetycznego.

Przez większość sierpinia nie malowałam się wcale, a tu – o ironio – przybyło mi najwięcej kolorówki!

Głównie zresztą za sprawą Anny Marty, która jakimś kocim zmysłem wyczuła, że zaczynam chorować na MIYO i przysłała mi cienie i glittery tej firmy.

Zresztą nie tylko to, bo znalazł się w paczce i olejek z drzewa herbacianego Johny Depp też się znalazł... ;)

MIYO brzmi jak "miau", czyli rzecz o różu CHEEKY blush Way to glow!

MIYO brzmi jak "miau", czyli rzecz o różu CHEEKY blush Way to glow!

Zachęcona dobrą jakością lakieru do paznokci, który nie zrujnował mi portfela (piszę o nim tutaj), sięgnęłam po kolejny produkt firmy MIYO. 

Ja wiem, wiem, że są to kosmetyki tanie, nieekologiczne, tratatata, dla nastolatek a nie dorosłych kobiet parających się makijażem od zarania dziejów... 
Ale ileż radości mi sprawia fakt, że wydawszy 7,99 dostałam produkt naprawdę dobry, po który będę często i chętnie sięgać!

Tym razem mowa o różu do policzków CHEEKY blush w kolorze o mało odkrywczej nazwie Peach, No. 01. 

One same się rozmnażają! MIYO Mini Drops, Sapphire Sparkle nowością w mojej kolekcji lakierów do paznokci

One same się rozmnażają! MIYO Mini Drops, Sapphire Sparkle nowością w mojej kolekcji lakierów do paznokci

Niech ktoś mnie powstrzyma, bo... skończy się kupnem większej kosmetyczki na lakiery. 

A to by oznaczało więcej miejsca na nowe ;)

Zniechęcona dzisiejszą czarną środą postanowiłam ukoić nerwy w drogerii Jaśmin przy Nowym Kleparzu w Krakowie. 

Zachęcam te z Was, które tam jeszcze nie były a mają niedaleko, aby tam wstąpić. 

Często są promocje i asortyment składa się głównie z niedrogich kosmetyków, jak np. właśnie MIYO należacego do francuskiego koncernu PIERRE RENÉ. 



Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger