Arsenic - naturalnie z przekorą: olejki
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejki. Pokaż wszystkie posty
Perfumy, attar i bakhur. Przewodnik po świecie arabskich wonności

Perfumy, attar i bakhur. Przewodnik po świecie arabskich wonności

 Dzięki uprzejmości perfumerii orientalnej Zapach Orientu oraz wydawnictwa Dialog trafiła w moje ręce lektura, która powinna być omówiona na tym blogu już ładnych kilka lat temu. Wydana w 2021 roku książka Jolanty Mikołajczyk to kompendium wiedzy o arabskich wonnościach. Wszystko, co chciałabym wiedzieć o surowcach, perfumeryjnym rękodziele, o historii, jak również o markach tych wszystkich pięknych olejków, którymi was kuszę od lat. To lektura obowiązkowa, jeśli i wy daliście się wciągnąć w ten świat arabskich olejków.


DIY: nawilżający balsam do brody, którym nawilżysz również inne części ciała

DIY: nawilżający balsam do brody, którym nawilżysz również inne części ciała


Bardzo mi się podobają przepisy na "balsamy" i "woski" do brody, które nabłyszczają i zmiękczają włoski, mające prosty skład oparty na olejach, masłach i woskach. Ale po dziesięciu latach życia z brodaczem, i po niedawnej rozmowie z kolegą, który ostatnio również brodę hoduje, zrozumiałam że mężczyźni - jeszcze bardziej niż ja - wolą produkty wielofunkcyjne, a w dodatku raczej potrzebne jest im nawilżanie niż olejowanie brody. Robimy więc prawdziwy balsam do brody, z wypasionym składem, nawilżający jak ta lala, a w dodatku taki, którym można również wysmarować spracowane dłonie, twarz, pięty i tyłek kobiety, jeśli najdzie taka fantazja.

MÁDARA Superseed organiczny olej do twarzy



Jednym ze stałych punktów w mojej pielęgnacji jest stosowanie olejów - zarówno na skórę, włosy jak i paznokcie. Ja to po prostu lubię, widzę świetne efekty, mam też poczucie, że nie nakładam na skórę emulgatorów, tudzież innych substancji niekoniecznie może od razu powodujących mutację i ślepotę, ale też niezbyt po prostu mojej skórze potrzebnych. 
Pokazuję Wam od czasu do czasu mieszanki olejowe, których używam - od Khadi, poprzez własne receptury aż po całkiem luksusowe produkty. Dziś będzie o tej ostatniej kategorii i już tłumaczę, dlaczego nie mam ciarek na plecach widząc cenę dzisiejszego bohatera.


DIY: olejek myjący o zapachu paczuli



Wiele z Was zapewne zna olejki myjące, jakie oferuje Biochemia Urody. Sama dawno, dawno temu je kupowałam i zużywałam z prawdziwą przyjemnością. Z czasem postanowiłam robić sobie takie olejki sama, a tuż po tym - zaczęłam zmywać twarz samym olejem. 


Aromaterapia i olejki eteryczne - kompendium

Źródło: http://www.letnaturehealyou.com/aromatherapy-101/
Olejki pozyskiwane z roślin są stosowane do leczenia wielu dolegliwości tak fizycznych, jak i psychicznych, oraz w kosmetyce lub dla przyjemności. Aromaterapia jest nieodłącznym elementem nurtu spa&wellness, ponieważ doskonale uzupełnia zabiegi. Przyjemny zapach podczas zabiegu kosmetycznego znacząco wpływa na dobry nastrój klienta. Coraz częściej też widzimy olejki eteryczne w składach kosmetyków, ponieważ silnie oddziaływują nie tylko na psychikę, ale i na skórę.

UWAGA! Ajurwedyjski Olej Przeciwzmarszczkowy Khadi wywołuje jęki i westchnienia!

UWAGA! Ajurwedyjski Olej Przeciwzmarszczkowy Khadi wywołuje jęki i westchnienia!


Minęły trzy miesiące regularnego stosowania a ja wciąż wydaję jęki w łazience wieczorem, gdy nakładam go na twarz. 
Jak w tej starej reklamie Herbal Essences, pamiętacie?


Nie wiem czy ma moc przeciwzmarszczkową, chyba pośrednią, ale przyjemność jaką mi daje jego zapach, konsystencja, łagodność... jestem w tym produkcie zakochana. 

Zapachowicz

Zapachowicz


Zapachowicz jest kominkiem zapachowym, który - uzbrojony w świeczkę oraz kilka kropli olejku - rozprzestrzenia zapach po całym mieszkaniu. 


Nazwa, oczywiście, została mu nadana przez Mężczyznę, który zastał któregoś dnia kominek "w akcji" i nie wiedząc cóż to za ustrojstwo dające zapach brzoskwiniowy, ochrzcił go panem Zapachowiczem. 

Kominek kupiłam w Kauflandzie, za parę groszy dosłownie - nie pamiętam za ile dokładnie, ale daję sobie głowę uciąć, że cena nie przekroczyła 20 zł. 

Sierpniowe zakupy i zdobycze

Sierpniowe zakupy i zdobycze


Sierpień nie obfitował w zakupy, głównie z tego powodu, że byłam kompletnie „wyoutowana” ze światka kosmetycznego.

Przez większość sierpinia nie malowałam się wcale, a tu – o ironio – przybyło mi najwięcej kolorówki!

Głównie zresztą za sprawą Anny Marty, która jakimś kocim zmysłem wyczuła, że zaczynam chorować na MIYO i przysłała mi cienie i glittery tej firmy.

Zresztą nie tylko to, bo znalazł się w paczce i olejek z drzewa herbacianego Johny Depp też się znalazł... ;)

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger