MÁDARA Superseed organiczny olej do twarzy



Jednym ze stałych punktów w mojej pielęgnacji jest stosowanie olejów - zarówno na skórę, włosy jak i paznokcie. Ja to po prostu lubię, widzę świetne efekty, mam też poczucie, że nie nakładam na skórę emulgatorów, tudzież innych substancji niekoniecznie może od razu powodujących mutację i ślepotę, ale też niezbyt po prostu mojej skórze potrzebnych. 
Pokazuję Wam od czasu do czasu mieszanki olejowe, których używam - od Khadi, poprzez własne receptury aż po całkiem luksusowe produkty. Dziś będzie o tej ostatniej kategorii i już tłumaczę, dlaczego nie mam ciarek na plecach widząc cenę dzisiejszego bohatera.

Pracując w laboratorium szybko nauczyłam się, że dobre surowce są po prostu drogie. Taki truizm. Kupując olej meadowfoam w beczce 50 kg oczywiście płaci się mniej, ale hej! Która z Was kupuje oleje w takich ilościach? ;) A oleje o potwierdzonej zawartości składników aktywnych, czyste, z kontrolowanych upraw potrafią kosztować naprawdę dużo. 



Trójgliceryd zemulgowany z wodą, zakonserwowany i zaperfumowany na pewno będzie tańszą opcją, na pewno też zapewni skórze nawilżenie i okluzję - ale to wszystko.
Mieszanka olejów, o której dzisiaj mowa, daje skórze więcej:

  • Olej awokado chroni naturalny czynnik nawilżający (NMF), tworzy na powierzchni skóry film ochronny, chroni przed utratą wody i głęboko nawilża skórę. Dodatkowo zawarte w oleju witamina E i karoten wzmacniają barierę tłuszczową przez protekcyjny wpływ na lipidy i lipoproteiny błon biologicznych. Doskonale goi płytkie zranienia i ubytki skóry. Nadaje się do skóry suchej, uszkodzonej, popękanej. Jest łagodny dla skóry, szybko się wchłania, ma doskonałe właściwości penetrujące, zmiękczające i okluzyjne oraz promieniochronne (3-4UV). Często stosowany w kremach do pielęgnacji i leczenia skóry w łuszczycy. Cenny dodatek do kremów natłuszczających i przeciwstarzeniowych. Używany do masażu głowy, zapobiega łupieżowi i wypadaniu włosów. Nadaje się również w czystej postaci do masażu, podnoszącego jędrność skóry, uspokajającego, regenerującego i łagodzącego.
  • Olej z owoców róży jest bogaty w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy i minerały. Posiada naturalne właściwości antyoksydacyjne i lekko ściągające. Olej ten wykazuje poprawę elastyczności skóry, ułatwia regenerację komórek, zwalnia procesy starzenia skóry. Zmniejsza ilość powstających zmarszczek, zmniejsza zbliznowacenia. Olej z róży znajduje zastosowanie w produktach do pielęgnacji skóry dojrzałej, wrażliwej i uszkodzonej (także przez opalanie) - wspomaga proces łuszczenia się skóry, hamuje proces starzenia. Nadaje się także do skóry tłustej o skłonności do trądziku.
  • Olej wiesiołkowy w Polsce produkowany jest z nasion wiesiołka dwuletniego. Zawiera korzystny skład nienasyconych kwasów tłuszczowych: 76% kwasu linolowego, 8–10% gamma-linolenowego. Olejek wiesiołkowy zawiera również dużo witaminy E, która synergizuje jego terapeutyczne oddziaływania. Przeciwdziała zmęczeniu i starzeniu się skóry. Reguluje wilgotność, pracę gruczołów łojowych, poprawia elastyczność skóry. Znajduje zastosowanie w pielęgnacji skóry suchej i dojrzałej, przeciwdziała tworzeniu się zmarszczek.
  • W oleju z nasion czarnej porzeczki jest dość dużo kwasu GLA-14% oraz rzadki kwas stearydynowy (SDA). Nadaję się do produktów dla dzieci i osób ze schorzeniami skóry takimi jak łuszczyca czy egzema. Przeznaczony dla skóry dojrzałej, wrażliwej, zniszczonej i suchej.
  • Olej rokitnikowy -pozyskiwany z nasion rokitnika zwyczajnego (hippohoe rhamnoides) gęsta, czerwono pomarańczowa ciecz o charakterystycznym smaku i zapachu, o właściwościach witaminy F, gdyż zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe i jest zbliżony do oleju słonecznikowego i lnianego. Ma właściwości promieniochronne, antyoksydacyjne, kojące, przeciwzapalne. Polecany przy odmrożeniach, ranach, oparzeniach, odleżynach, egzemach i toczniu skóry. Stosowany w kosmetykach regenerujących naskórek, przeciwstarzeniowych, przeciwsłonecznych i posłonecznych.
  • Olej z nasion brokułu  zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe NNKT,jest również bogaty w witaminy takie jak: A, C, K ponadto zawiera potas, żelazo i wapń. Olej ten nazywany bywa "naturalnym silikonem" ponieważ wygładza i nabłyszcza włosy w podobny sposób, ale jednocześnie dostarczając skórze głowy składniki regenerujące cebulki oraz wzmacniające włosy.
  • Olej owsiany jest bogaty w fosfolipidy i glikolipidy oraz nienasycone kwasy tłuszczowe, w jego składzie nie znajdziemy formy trans kwasów tłuszczowych.  Olej owsiany jest składnikiem pomagającym ustabilizować emulsje ze względu na wysoką zawartość przeciwutleniaczy w tym witaminy E. Oprócz powyższych właściwości ekstrakt ten działa jak emolient, wykazuje działanie zmiękczające i nawilżające skórę.
  • Olej żurawinowy jest jednym z najcenniejszych olejów wykorzystywanych w kosmetyce. Zawdzięcza to zawartości cennych składników odżywczych, w postaci antyoksydantów i esencjonalnych, głównie wielonienasyconych, kwasów tłuszczowych. Jest bardzo stabilny, czyli odpornych na jełczenie i stanowi składnik antyoksydacyjnych formulacji kosmetycznych, mających na celu zapobieganie uszkodzeniom skóry spowodowanych działaniem wolnych rodników i opóźnianie procesów fotostarzenia. Olej żurawinowy zawiera ok. 65% niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), a szczególnie należące do esencjonalnych kwasów tłuszczowych- kwas linolowy i alfa-linolenowy , oraz witaminę E, fitosterole, fosfolipidy i minerały.


W oleju MÁDARA wszystkie wymienione oleje pochodzą z upraw ekologicznych. Co więcej - już jeden z tych olejów, stosowany solo, dałby świetne efekty. Nieraz zresztą tak robiłam, olej różany, żurawinowy czy - mój absolutnie ukochany - rokitnikowy nieraz lądowały na mojej twarzy jako ultrahiperpro krem nawilżająco-odmładzający. Po rokitnikowym zresztą od razu poprawiał mi się humor, bo wyglądałam jak słońce w pełni ;) 
Koktajl z ośmiu nieprzypadkowo dobranych olejów świetnej jakości to jest już luksus, aplikowany podczas masażu w najdroższych gabinetach kosmetycznych.

No i do masażu właśnie polecam ten produkt najbardziej. Wieczorem, po zmyciu makijażu, spryskuję twarz hydrolatem lub tonikiem, biorę kilka kropli tego olejku i masuję całą twarz wraz z szyją aż do wchłonięcia. Co ważne, oleje te nie są "ciężkie" ani bardzo tłuste, u mnie (cera mieszana, po 30-tce) produkt wchłania się do matu po ok. 5-7 minutach masażu.
A rano nie leje się z niej smalec ;)



Zauważyłam, że podczas stosowania tego olejku na mojej skórze wszelkiego rodzaju podrażnienia goją się nieco szybciej. Nie wiem też, czy ma to związek, ale tego lata obserwuję u siebie znacznie mniejszą ilość przebarwień. Cóż, może poczekam z opinią na ten temat do października ;)

Nadaje się też świetnie do zabezpieczania końcówek włosów po umyciu - sprawdziłam, u mnie włosy po tym oleju są miękkie, gładkie i lśniące.



Oleju dostajemy aż 30 ml w szklanej butelce z poręczną pipetką. Chcąc stworzyć taką mieszankę samemu pewnie zapłacimy nieco więcej i zostaniemy z ilością, której nie damy rady "przerobić" i prędzej zjełczeje niż z tego skorzystamy.
Do marki przekonałam się już w pełni. Wypróbowałam kilka z ich produktów i żaden mnie nie zawiódł - mają przemyślane receptury, bardzo dobrej jakości, które są skuteczne. Nie idą na skróty, szukają dobrych surowców. To mi wystarcza, aby przybić marce pieczątkę "ciocia Arsenic akceptuje" ;) Nawiasem mówiąc, chyba zrobię podsumowanie marek, które cenię, lubię - co Wy na to? Tak zupełnie subiektywnie, bo chyba nigdy takiej listy nie stworzyłam. Zainteresowani czy e tam?

Ten konkretnie koktajl kupicie tutaj: KLIK!

Ściskam
Arsenic

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger