Arsenic - naturalnie z przekorą: masło shea
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło shea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło shea. Pokaż wszystkie posty
Lawendowa pielęgnacja na jesień - Dworzysk, Biolaven i nowa marka: Wooden Spoon

Lawendowa pielęgnacja na jesień - Dworzysk, Biolaven i nowa marka: Wooden Spoon



Nigdy specjalnie nie przygotowuję się do jesieni, jeśli chodzi o zmianę makijażu czy pielęgnacji. Być może chętniej wówczas noszę tzw. killery wśród perfum, które w upały zdecydowanie są mniej fajne. Nieszczególnie też lubię jesień i nie mam ustalonego "rytuału przejścia" ani motywu przewodniego. A tymczasem okazuje się, że w tym roku, zupełnie nieświadomie, zaczęłam gromadzić wokół siebie kosmetyki - ale nie tylko - pachnące lawendą. Przeczytajcie o cudownie rozpieszczającej pielęgnacji włosów, ciała i zmysłów z lawendowym motywem przewodnim. W bonusie kilka słów o nowej, bułgarskiej marce produkującej naturalne kosmetyki - Wooden Spoon.


Saisona Arctic Balm - takie niby nic, a nie rozstaję się z nim!


Jako osoba świetnie radząca sobie z robieniem tak prostych kosmetyków pielęgnacyjnych jak pomadki do ust, a do tego w pełni usatysfakcjonowana produktami Sylveco (jak np. peelingująca pomadka - cudo!) przywykłam nie zwracać większej uwagi na nowości tego rodzaju. Ciężko jest mnie też zaskoczyć, czy tak po prostu - ująć czymś, co ma jedynie chronić moje usta i doraźnie pomagać ujarzmić przesuszony naskórek na dłoniach. A tymczasem, takie oto maleństwo marki Saisona ujęło mnie bardzo. Nie rozstaję się z tym mazidełkiem od jakiegoś czasu, noszę je w torebce, stawiam przy komputerze i używam często, a do tego z wielką przyjemnością.


DIY: magiczne mydełko shea o zapachu lawendy, imbiru i jałowca

DIY: magiczne mydełko shea o zapachu lawendy, imbiru i jałowca


Rozmawiając na temat pielęgnacji atopowej skóry dziecka, które trzeba czymś myć, a najlepiej, żeby bardzo się pieniło, wpadłam na pomysł stworzenia bardzo naturalnego mydełka magicznego, którego skład jest oparty praktycznie wyłącznie na maśle shea. Jest to w zasadzie ten sam przepis, wg którego robię swoje oliwki hydrofilne: KLIK! ale troszeczkę zmieniony tak, aby konsystencją taka oliwka przypominała bardziej mydło. Może i maziste, tłuste, ale jednak magiczne :)

Wasze pytania, moje odpowiedzi :)

Wasze pytania, moje odpowiedzi :)

Źródło: http://allthingsd.com/20120717/ten-questions-for-new-yahoo-ceo-marissa-mayer-this-wont-hurt-a-bit-okay-just-a-little/

Wiecie o co chodzi, znacie zasady, więc dodam tylko - tradycyjnie - że proszę Was, abyście najpierw przeszukały posty otagowane "pytania i odpowiedzi", a potem - jeśli odpowiedzi nie znajdziecie - abyście wysłały nurtujące Was pytanie do mnie na maila. Ja bardzo często dostaję te same pytania, staram się regularnie na nie odpowiadać na blogu. 
Dla Waszej wygody, podpięłam wszystkie "Pytania i odpowiedzi" w menu u góry.



DIY: Superodżywczy krem dla męskich dłoni

DIY: Superodżywczy krem dla męskich dłoni



...i nie tylko dla męskich dłoni, ale też dla wszystkich, które tego potrzebują. Jest to tłuścioch o ogromnej mocy nawilżającej dzięki sporej zawartości żelu hialuronowego w składzie.
Jest to wzbogacona wersja tego puszystego masła, którego przepis widzieliście tutaj: KLIK! Bazą do moich tłuściochów do zadań specjalnych jest masło shea lub kakaowe, zmiksowane z żelem hialuronowym. Do tej podstawy można dodawać wszelkie substancje aktywne, jakie tylko macie chęć dodać aby naprawić swój problem. 


Kosmetyki z Maroka: wonne masła do ciała


Przed napisaniem tego postu posmarowałam sobie dłonie masłem o zapachu zielonej herbaty. Bardzo przypadł mi ten zapach do gustu i teraz z każdym ruchem palców unosi się on znad klawiatury, sprawiając że pisze mi się przyjemniej.
Nie, żeby to był autentyczny zapach zielonej herbaty - pachnie to raczej jak perfumy z nutą zieloną. Ale i tak jest to całkiem przyjemny aromat, którym z przyjemnością się otulam. 


Unica Organic - bardzo bogaty krem Queen z prebiotykiem

Unica Organic - bardzo bogaty krem Queen z prebiotykiem


Krem Queen marki Unica Organic dostałam w ramach współpracy od sklepu Forever Young jakoś w lipcu. Trochę mi wstyd, że dopiero teraz wydaję o nim opinię ale pomimo intensywnego stosowania (również na szyję i dekolt), kosmetyk ten zużyć się nie chciał.  Już na wstępie więc ma on u mnie plus, a nawet minus za wydajność. Człowiek się prędzej znudzi tym kremem, niż go zużyje.


Simply Beautiful gęste masło do ciała z miodem manuka

Simply Beautiful gęste masło do ciała z miodem manuka


Przyjemnie jest popatrzeć na te zdjęcia masła do ciała, które robiłam jeszcze wtedy, gdy w Polsce było gorąco, jasno i cudownie. Pamiętam, jak gorąca była zakrętka tego masła, gdy poleżała chwilę w plamie słońca; jak upojny był zapach kwiatów pomarańczy. Można było odpłynąć w marzeniach na Sycylię, gdy kwitną drzewka pomarańczowe roztaczając dookoła woń słodką, ale z nutą goryczy, na pewno nie cytrusową.


Mój niegroźny bzik - kosmetyki naprawdę naturalne

Mój niegroźny bzik - kosmetyki naprawdę naturalne


Czy chwaliłam się Wam już moimi nawilżającymi błyszczykami do ust? :)

Robię je samodzielnie w moim domowym laboratorium i daję słowo, że nie ma w nich arszeniku ;P
A co w nich jest? Same dobre rzeczy:


Olej jojoba - odżywia, zmiękcza, nawilża i natłuszcza skórę. Nie jełczeje, ma bardzo długi okres trwałości.



Olej śliwkowy - jest biolejem o wysokiej użyteczności kosmetycznej z uwagi na dużą zawartość niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT) w postaci kwasu oleinowego (70%) i kwasu linolowego (21%) oraz obecność frakcji niezmydlalnej w postaci tokoferoli (witamina E), beta-karotenu i fitosteroli. NNKT to jeden ze składników zewnętrznej bariery chroniącej skórę przed utratą wilgoci. No i ma urzekający, migdałowy zapach.



Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger