Ziaja ULGA peeling enzymatyczny


Polubiłam się z peelingami enzymatycznymi w kremie. A jeśli jakiś typ produktu mi podpasuje, szukam i gromadzę wiele ich rodzajów, z zainteresowaniem obserwując różnice pomiędzy nimi. I tak, po peelingu Norel, o którym pisałam tutaj: KLIK! trafił mi w ręce peeling Ziaja z serii Ulga. Dorwałam go w Drogerii Natura, był ostatnią sztuką na półce, najwyraźniej więc czekał na mnie :) Dałam za niego niecałe 10 zł.

I już w sklepie, zerknąwszy pobieżnie w skład powiedziałam do Kuny dramatycznym szeptem, który słyszeli wszyscy w sklepie, że skład ma ten peeling o niebo ciekawszy niż wspomniany Norel. Dlaczego?
W recenzji peelingu od Norel marudziłam troszkę, że - owszem, peeling ma peelingować - ale skoro jest to produkt, który mogę zastosować jako maseczkę, to fajnie byłoby gdyby miał w składzie trochę ciekawych surowców pielęgnujących. 
No i Ziaja to ma: 




Ma chociażby tak lubiane przeze mnie kombo dla wrażliwców, czyli pantenol i alantoinę łagodzące podrażnienia, regenerujące i wspomagające utrzymanie właściwego nawilżenia naskórka. Taki drobny dodatek, a tak mile widziany.

Ponadto, jest w tym mlecznym żelu również ekstrakt ze złotych alg (Laminaria Ochroleuca), który jest bogaty w mikroelementy i witaminy, posiada nawilżające i antybakteryjne właściwości. Sprawia, że skóra staje się jędrniejsza i gładsza. Działa przeciwzapalnie i odmładzająco. Fajnie? 
A i to nie wszystko, bo do kompletu dostajemy również eksrakt z lukrecji.
Jeśli przyjrzeć się bliżej łacińskiej nazwie rodzajowej tej rośliny (glycyrrhiza glabra)
 można poznać jedną z jej charakterystycznych cech. Glycyrrhiza pochodzi od greckiego słowa „glycos”, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza „słodki” i słowa „rhiza”- korzeń. I to właśnie okorowany korzeń o żółtej barwie jest podstawowym surowcem leczniczym. Związkiem czynnym tego surowca są saponiny trójterpenowe. Bardzo ważną substancją saponin jest glicyryzyna, 40- 50 razy słodsza od sacharozy. Nie znalazła jednak zastosowania jako produkt zastępczy cukru, gdyż pozostawia nieprzyjemny smak. Obok glicyryzyny w korzeniu lukrecji występują również flawonoidy (likwirytygenina), hydroksykumaryny (umbeliferon, hemiaryna), fitosterole, żywice, aminokwasy, kwasy organiczne, olejek eteryczny i sole mineralne.

Spośród licznych zastosowań lukrecji we współczesnej kosmetologii, można wyróżnić cztery główne kierunki działania:

  • przeciwutleniające
  • inhibicja tyrozynazy
  • przeciwzapalne
  • zahamowanie wzrostu bakterii, wirusów i grzybów

Działanie antyoksydacyjne związane jest z ochroną komórek i niwelowaniem szkód wywołanych przez reaktywne formy tlenu. Właściwości przeciwutleniające ekstraktu z lukrecji są wynikiem obecności flawonoidów we frakcji hydrofobowej. Ich podstawowym zadaniem jest zmiatanie wolnych rodników powstałych w trakcie narażania komórek na działanie promieniowania UV oraz inhibicja utleniania lipidów. Działanie antyoksydacyjne związków należących do flawonoidów skierowane jest głównie przeciwko rodnikom hydroksylowym, anionorodnikom ponadtlenkowym i rodnikom nadtlenkowym, które powodują stres oksydacyjny i przyspieszają starzenie egzogenne




Dostajemy więc produkt napakowany substancjami mającymi... przynosić ulgę skórze wrażliwej, wiecznie podrażnionej i potrzebującej nawilżenia, a dodatkowo produkt bardzo skutecznie peelingujący. 
Bardzo polecam rozmasować niewielką ilość żelu na twarzy  i nie zmywać zbyt szybko - krzywdy się tym nie zrobi, a można skórze pomóc czerpiąc ze wspaniałych właściwości tego składu. Jestem pod wrażeniem, wiem już, że kupię go ponownie. 

Rzadko to robię, ale przejrzałam internet w poszukiwaniu informacji o tym kosmetyku - i znalazłam różne opinie. A to, że "nic nie robi, tylko wygładza", a to, że podrażnia (stawiałabym na uczulenie na konserwanty zastosowane tutaj, a nie na produkt sam w sobie), a to że "taki sobie", jak również, że "ma za mało drobinek ścierających" (heloł, on NIE MA ŻADNYCH drobinek ścierających...), nawet znalazłam opinię, iż "skład jest nieciekawy"... No więc ciocia Arsenic Wam mówi jak jest :D Skład jest bardzo ciekawy i porządny to kosmetyk, a do tego za półdarmo. Cacuszko.

Pozdrawiam,
Arsenic

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger