Niszowe perfumy Auphorie z Malezji są już w Polsce! Wygraj zestaw próbek od perfumerii Zapach Orientu


Aż sama się cieszę mogąc przedstawić Wam takie cacuszka unikatowe, o których nawet na portalu Fragrantica jest niezbyt wiele informacji. I jednocześnie będę miała taką samą niespodziankę jak i Wy - bo ja jeszcze tych zapachów nie znam! Ale już niedługo, za chwilkę, dzięki przemiłej Pani Magdzie z perfumerii Zapach Orientu, będziemy mogli wspólnie testować tę malezyjską niszę. 
Do rozdania mam:
  • 2 x główna nagroda: 4 x auphorie po 1 ml + 2 x karta gościa uprawniająca do zniżki przy zakupie biletów na targi Beauty Forum & SPA 23-24 września w Warszawie; 
  • 2 x nagroda pocieszenia: 2 x inne próbki zapachów arabskich + 2x karta gościa.

Dokładne dane odnośnie rodzajów zapachów pozostaną niespodzianką aż do końca! :)



Jeśli czytacie mojego bloga lub śledzicie mnie na Facebooku czy Instagramie, z pewnością kojarzycie już z moich opowieści perfumerię internetową Zapach Orientu, specjalizującą się w zapachach niszowych i orientalnych. To dzięki tej perfumerii ponad rok temu poznałam świetne perfumy w olejku Swiss Arabian, a teraz jako pierwsi w Polsce (i w Europie w ogóle!) wprowadzili właśnie do swojej oferty perfumy marki Auphorie. Żeby jeszcze wyraźniej nakreślić Wam wyjątkowość tej okazji wspomnę, że ich perfumy dostępne są tylko w dwóch sklepach w USA i jednym... w Arabii Saudyjskiej. I w Polsce, w perfumerii Zapach Orientu :) To prawdziwe unikaty!

Auphorie to dość młoda marka, ich najstarsze perfumy stworzone zostały w 2015 roku. Twórcami marki są Eugene Au i Emrys Au (tak, stąd charakterystyczna nazwa firmy :P) i nie podlegają oni żadnemu koncernowi ani domowi mody - jest to marka w zupełności niezależna. Dla nas oznacza to, że ich zapewnienia o kreowaniu zapachów ekscentrycznych, wyjątkowych i ekskluzywnych mogą mieć pokrycie w rzeczywistości - tej samej, w której nowa Gabryśka od Chanel jest tak boleśnie płaska i nijaka, że się odechciewa. Panowie Eugene i Emrys nie muszą być poprawni politycznie, mogą więc tworzyć zapachy naprawdę ciekawe, ryzykowne i zaskakujące. Takie, które ktoś pokocha, ktoś znienawidzi... 
Zapachy Auphorie są tworzone ręcznie w samym sercu tropikalnej Azji - w Malezji. W przeciwieństwie do wielu współczesnych firm perfumeryjnych, w których wykorzystuje się wyłącznie syntetyczne molekuły w zastępstwie drogich, naturalnych esencji zapachowych, twórcy marki sami wyszukują i sprowadzają cenne ekstrakty z całego świata, których spora część następnie trafia do ich perfum. Dzięki temu ich perfumy są unikatowe, wyrafinowane, świetnej jakości i... trudne nie tylko do produkcji na masową skalę, ale też i do podrobienia. 

Co trzeba zrobić aby wygrać?
Zadanie jest proste. Wejdźcie na stronę perfumerii Zapach Orientu, pobuszujcie tam trochę, poczytajcie opisy i recenzje zapachów - nie tylko nowości z Auphorie - i napiszcie mi, które perfumy przemawiają do Was najbardziej i dlaczego? Które wołają: "mamo!" A może macie już jakieś perfumy kupione w perfumerii Zapach Orientu (np. wspomniane wcześniej olejki Swiss Arabian)? Napiszcie mi o nich. Jak Wam się je nosi, jakie mają nuty, jak grają, z czym Wam się kojarzą...? Wszystkie historie związane z tymi zapachami, jakie zechcecie mi opowiedzieć, napiszcie w komentarzu do tego posta. Zostawcie też namiar do siebie. Macie czas od teraz, leniwie przez weekend, aż do środy. 13.09 o godz. 23:59 zamykam konkurs i zaczynam myśleć nad wybraniem szczęśliwców. Wyniki ogłoszę na blogu oraz na moim Facebooku najpóźniej w piątek, 15.09. 

Trzymam kciuki! Czas start :)
Buźka
Arsenic

P.S. Już są! <3 <3



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger