Ostatnich ulubieńców robiłam chyba... rok temu ;) To jest niezłą wskazówką mówiącą o tym, jak trudno jest stać się moim ulubieńcem.
Trochę myślałam o tym, co wrzucić na listę i przyznam, że wiele punktów zgadzałoby się z tym, co Wam pokazywałam w ostatnich ulubieńcach. Skoro coś uwielbiam, to bardzo, bardzo rzadko to zmieniam na coś innego.
W przeciwnym razie cóż to byłby za ulubieniec, którego po miesiącu zmienia się na kolejnego...?