Mirra, złoto i kadzidło w kosmetykach. Działanie surowców, zastosowanie i przykłady produktów.

Autor: Maciej M. Michalski
Wpadłszy na pomysł tego tematu obiecałam sobie solennie, że nie wspomnę nic a nic o sześciu królach ;) Opowiem natomiast o trzech fantastycznych surowcach kosmetycznych, które tradycyjnie kojarzą nam się przede wszystkim z Kacprem, Melchiorem i Baltazarem oraz... z luksusem. 


Jako dziecko zastanawiałam się co też to dzieciątko miało niby za pożytek z tych „darów” przyniesionych mu przez trzech króli. O ile złoto mogłam jeszcze zrozumieć, wszak hajsy zawsze spoko, tak mirra nie kojarzyła mi się zupełnie z niczym. A kadzidełka, owszem, lubiłam, no ale bez przesady – co to za luksus z „hindusa” za piątaka? Jak mantrę powtarzano mi jedynie, że to nie tak jak myślę, i że te surowce są bardzo cenne. I tyle, żadnego wyjaśnienia – dlaczego cenne, co można z nimi zrobić i co to jest za alchemia?
Na szczęście ludzie dorastają i uczą się rzeczy, a kosmetyki z tymi właśnie surowcami w składzie z czasem niepostrzeżenie zżyły się ze mną tak, że poszło z tym luksusem w drugą stronę: trudno mi je teraz przecenić. Zarówno działanie złota i mirry w kosmetyce jak i te cudowne chwile z kadzidłem w perfumach.
W dzisiejszym wpisie wyjaśniam więc raz na zawsze: czym są te surowce, dlaczego są tak wartościowe, jakie mają działanie w kosmetyce i w jakich konkretnie produktach można je znaleźć.

Mirra

To nic innego jak żywica z krzewu Balsamowiec mirra (Commiphora myrrha), a konkretniej oleożywica. Czyli to, co wypływa z krzewu po jego nacięciu. Świeża mirra ma jasny, kremowobiały lub żółtawy kolor, z czasem jednak ciemnieje i tężeje lub krystalizuje się.

Źródło: KLIK
Gatunek ludzki jest bardzo sprytny, inteligentny i bystry, i już starożytni Egipcjanie zorientowali się we właściwościach tej aromatycznej gumy. Używali jej tradycyjnie do balsamowania ciał zmarłych, ale na przestrzeni wieków odkryto znacznie więcej przydatnych właściwości mirry. Okazuje się bowiem, że składnik ten ma silne działanie antyseptyczne i ściągające, a także przeciwtrądzikowe, ujędrniające i regenerujące. A do tego wszystkiego jeszcze pięknie pachnie: słodko, drzewno-cynamonowo z nutą dojrzałej pomarańczy, często jest więc wykorzystywana w produkcji perfum.


Na naszym podwórku mirrę znaleźć można choćby w superbogatym kremie fitodetoksykującym marki Mansard, o którym pisałam niedawno:
Ma on zresztą w składzie nie tylko mirrę, ale i całą mnogość innych, luksusowych składników, np. drożdże piwowarskie, kramerię, jagodę pomidora, pączki sosny, wąkrotę azjatycką, płucnicę islandzką, bluszcz, kasztanowiec, oczar wirginijski, krwawnik, alantoinę, kolagen...
Ale wracając do mirry, można ją sobie też, oczywiście, kupić w czystej postaci w wielu sklepach internetowych, np.:

Złoto

Tego surowca przedstawiać nie trzeba, okazuje się jednak, że wciąż nie każdy wie o jego właściwościach kosmetycznych. Tymczasem jest to składnik wymieniany w chińskiej farmakopei jako lek na schorzenia skóry, serca, kości, wątroby oraz jako środek uspokajający. Azjaci do dzisiaj uwielbiają ten składnik w kosmetykach, głównie z uwagi na jego właściwości wybielające skórę, przeciwtrądzikowe i spowalniające starzenie się skóry. 
Źródło: KLIK

A czy trzeba w ogóle wspominać o złotych niciach wszywanych pod skórę w celu poprawienia jędrności i elastyczności skóry? 
Złoto jest niezwykle cennym surowcem, jednak kosmetyki zawierające go w składzie są dostępne powszechnie. Wystarczy wspomnieć o rewelacyjnym produkcie ze sklepu Kolorowka.com:
Nanokoloidy złota 50 ppm

...który jest tak uniwersalny, że właściwie kończę polecanie innych rzeczy. Serio, mając nanokoloidalny roztwór złota w butelce, można i zastosować go jako tonik, i zrobić sobie na nim krem, i stosować jako mgiełkę do twarzy i dekoltu w ciągu dnia, i dodać do już gotowego kosmetyku, wzbogacając go o konkretne właściwości złota. 

Kadzidło

Zwane zamiennie olibanum, to też - podobnie jak mirra - rodzaj żywicy, zbieranej jednak z innej rośliny. A konkretniej z drzewa kadzidłowiec Cartera (Boswellia sacra). Po zastygnięciu grudki mają jasnożółty kolor i pachną charakterystycznie słodkawo, żywiczno-drzewnie i dość świeżo, z domieszką nut cytryny, pieprzu, sosny i szczypty kamfory.


Używano go i nadal używa w aromaterapii. Podobno jakieś badania wykazały, że kadzidło zwiększa natlenienie mózgu, przez co wpływa korzystnie na procesy uczenia się. Nie wiem czy tak jest rzeczywiście, jednak zdecydowanie zapach ten towarzyszy mi podczas momentów największego skupienia i sam niejako też uspokaja mnie i wycisza. 
Składnik ten zdominował moją kolekcję perfum i będę z Wami szczera: najchętniej poleciłabym absolutnie każde perfumy, które choćby stały obok jednej grudki olibanum ;)

...oraz nieco mniej kochane, ale też czasem noszone:
Full Incense Montale

Zastanawialiście się kiedyś jak surrealistycznie wręcz aktualne są to więc dary? Bez obciachu można podarować komuś w tym dniu mirrę, złoto i kadzidło w formie luksusowych kosmetyków i perfum. A jeśli nie macie komu – ja przyjmuję kadzidła w każdej formie i ilości :P

Ściskam mocno
Arsenic

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger