Wyniki rozdania hialuronowego wypełniacza z cynamonem


Przyznam się Wam, że moja porcja "błyszczyka wypełniającego z kwasem hialuronowym i cynamonem" jest już w połowie wykończona. Kolor, konsystencja i działanie jego są tak świetne, że używam go codziennie. Nawet jeśli nie mam makijażu, smaruję nim usta dla poprawy humoru - chyba jest już nawet nazwa na tego typu uzależnienie od błyszczyków ;)

Zestaw ratunkowy dla włosów od Organeo



Po pofarbowaniu włosów henną (post: KLIK!) ratowałam swoje włosy od przesuszenia na dwa sposoby - domowymi maseczkami ze spiruliną, dużą ilością żelu hialuronowego, pantenolu czy gliceryny oraz maskami gotowymi. Od dłuższego czasu na to farbowanie czekał zestaw ratunkowy, który mam ze sklepu Organeo. Mowa tu o trzech kosmetykach:

  1. Szampon lawendowy Bentley Organic
  2. Maska naprawcza Biofficina Toscana
  3. Maska nabłyszczająco-nawilżająca Eco Cosmetics

I o nich Wam dzisiaj opowiem dokładniej, bo jest o czym.


Makijaż granat z neonowym akcentem

Makijaż granat z neonowym akcentem



Od czasu, kiedy ostatnio pokazałam Wam makijaż, minęło tyle czasu, że nowi subskrybenci mogą się poczuć zdezorientowani sliderem u góry bloga, pokazującym moje makijaże. A na blogu makijażowa cisza.


DIY: hialuronowy wypełniacz ust z cynamonem + efekt kuracji po miesiącu

DIY: hialuronowy wypełniacz ust z cynamonem + efekt kuracji po miesiącu



Miesiąc temu pisałam Wam o Hialuronowym wypełniaczu ust, który miał w teorii powiększyć moje usta, wygładzić je, wyrównać koloryt i nawilżyć. Post znajdziecie tutaj: KLIK!
Cóż, nie zostawiłam na produkcie suchej nitki nie poczekawszy nawet na efekty "kuracji", ale za stara jestem na pierdoły, patrząc w skład wiem, czego mogę oczekiwać po produkcie, a co jest li jedynie pobożnym życzeniem i fantazją producentów.


Kierunek: Kosmetologia. O studiach słów parę

Kierunek: Kosmetologia. O studiach słów parę


Pytacie o moje studia tak często, że wreszcie się zebrałam w sobie i postanowiłam zsumować moje odpowiedzi w jedną, obszerniejszą.


Czy po kosmetologii jest praca?

Przede wszystkim, przed pójściem na jakiekolwiek studia zadaj sobie pytanie: co one mi dają, jesli chodzi o rozwój moich zainteresowań?
Nie licz na to, że po ukończeniu studiów, jak z taśmy, weźmie Cię jakaś firma czy korporacja od razu do pracy tylko dlatego, że masz papier. Jeśli więc wybierasz kierunek, wybierz taki, który pokrywa się z Twoimi zainteresowaniami, który może je jeszcze dodatkowo rozwinąć i sprawić, że staniesz się specjalistką w swojej dziedzinie.


Różowe niewiniątko o piekielnej mocy - maść końska

Różowe niewiniątko o piekielnej mocy - maść końska




Pozwoliłam sobie opublikować ten post jeszcze raz, gdyż zaszły dość istotne zmiany w składzie maści od ostatniej publikacji. Informację (popartą zdjęciem) przekazuję Wam dzięki uprzejmości i czujności jednej z czytelniczek, która napisała do mnie niedawno. Lolu - dziękuję. 
Na końcu recenzji znajduje się dopisek ze szczegółami.


Naturalny i przyjemny sposób na... odstraszanie owadów



Przyszedł sezon na owady, które są chyba jedynym minusem pięknej, ciepłej i słonecznej pogody. Uwielbiam, gdy jest ciepło i często śpię przy otwartym oknie gdy tylko pogoda na to pozwala. Aby mieszkanie nie zamieniło się w rojowisko much, komarów i innych latających, nieproszonych gości, proponuję zaaplikować im odpowiednią aromaterapię ;)


Dwufazowy płyn do demakijażu od SmykuSmyka - i co, jeśli dwufazówek nie lubię?

Dwufazowy płyn do demakijażu od SmykuSmyka - i co, jeśli dwufazówek nie lubię?

Źródło: http://www.kosmetykasmykusmyka.pl/2013/10/diy-dwufazowy-agodzacy-pyn-do-demakijazu.html

Bo ja dwufazówek nie lubię. Od lat zmywam makijaż olejami lub oliwkami hydrofilnymi i w żadne waciki ani dwufazówki się nie bawię. Niekiedy zmywam też kremami lub mleczkami, gdy pod ręką nie ma oleju, ale cały proces zawsze wygląda tak samo - w zwilżonych dłoniach rozcieram olej lub oliwkę hydrofilną (przepis: KLIK!) i zmywam tym dokładnie makijaż.  Palcami. Spłukuję wodą i gotowe. Skóra jest czyściutka, ale nie skrzypi tak jak wtedy gdy ją całkowicie obedrzemy z tłuszczu detergentem. Po makijażu, nawet wodoodpornym, nie ma śladu.


Argilloterapia: maseczka na włosy z żółtej glinki



Dawno nie było o glinkach, ale też i nie za często z ich dobrodziejstw ostatnio korzystam. Bojąc się przesuszenia stawiam raczej na algi niż agresywne oczyszczanie. Nigdy też nie korzystałam z glinek w pielęgnacji włosów, ale w końcu postanowiłam przekonać się sama czy diabeł taki straszny.
Zapraszam też na poprzednie posty z tej serii, w których prezentuję różne glinki i pokazuję sposoby na ich wykorzystanie:
Argilloterapia: glinka ghassoul

Argilloterapia: pomysł na maseczkę z zieloną glinką

Glinka haloizytowa beżowa

Glinka haloizytowa różowa


Cukiniowo-kokosowy krem


Dziś postanowiłam podzielić się z Wami jednym z moich bardziej ulubionych przepisów na szybką, przepyszną zupę. Ma ona różne nazwy - bywa "zieloną zupą", "cukiniowym kremem" oraz po prostu "gorącym kubkiem" z uwagi na to, jak błyskawicznie się ją przygotowuje.
Jest przepyszna, lekka ale i sycąca. Uwaga, podaję przepis na dwie porcje i radzę znaleźć drugą osobę, którą poczęstujecie zupą, bo w przeciwnym razie zjecie wszystko same. Historia oparta na faktach ;)


DIY: Róż do policzków Sahara Sunset


Tak, wiem, wysyp przepisów ostatnio na blogu, ale wiosna nastraja mnie bardzo twórczo :)
Przepis na ten róż przyszedł mi do głowy gdy tylko zobaczyłam pigment Sahara Sunset po raz pierwszy - wówczas jeszcze nie miał nazwy. Oczami wyobraźni zobaczyłam wdzięczny, jasny i dość ciepły odcień, nieśmiało błyskający tu i ówdzie różowym refleksem. Z odtwarzaniem wyobrażeń bywa różnie, ale tym razem poszło całkiem nieźle.


DIY: macerat z zielonej kawy


Lubicie zieloną kawę? Ja przyznaję bez bicia, że jej nie znoszę. Spróbowałam raz i jest wstrętna, ohydna. Grzecznie wypiłam jedną filiżankę z rezygnacją przyjmując fakt, że się nie zaprzyjaźnimy, ale może przynajmniej ta jedna porcja zdziała coś dobrego w moim organizmie. Polegając na informacjach znalezionych na stronie Droga do Siebie, zielona kawa może pomóc w zdobyciu wymarzonej sylwetki - poczytajcie, warto: KLIK!
Opakowanie zielonej kawy dostałam od mojej mamy, która, wiedziona sroczą ciekawością i podatna na chwyty marketingowe, kupiła, spróbowała i ją odrzuciło. Wzięłam więc, spróbowałam i - ponieważ nie znoszę wyrzucać całkiem dobrych rzeczy - skitrałam głęboko w szafce w kuchni licząc, że może gości poczęstuję :P

Wyniki rozdania serum z colostrum


Z obawy przed posądzeniem mnie o wolne żarty publikuję te wyniki dzisiaj a nie wczoraj ;)
Co nie zmienia faktu, że post w przepisem na serum silikonowe nie jest krotochwilą i naprawdę go używam, a co więcej - jestem zadowolona.

DIY: silikonowe serum na końcówki włosów



Silikonów w pielęgnacji przez długi czas unikałam tak jak wszystkiego, co jest nadmiernie eksploatowane przez marketingowców. Gdy silikony znajduję we wszystkim, nie tylko w kremach do rąk ale również w szamponach - ja pasuję i szukam alternatyw. Wszyscy mi pieją o silikonach - dobra, to ja pójdę w olej arganowy.
Inną sprawą jest też to, że ja te substancje lubię, szanuję i rozumiem ich właściwości. Ale ciężko jest mi się przebić moim wątłym głosikiem poprzez krzykliwe reklamy aby wytłumaczyć  - choćby znajomym - że silikon w szamponie wcale nie jest niezbędny, a ich wiecznie sklejone i oklapnięte włosy to nie wynik złośliwości gruczołów łojowych, lecz nadmiaru silikonów właśnie.


Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger