10 urodziny sklepu Kolorowka.com! Konkurs, wywiad, rabaty i coś ekstra dla Was!


Dokładnie 2 października sklep Kolorowka.com obchodził swoje dziesiąte (!!) urodziny. Znamy się i lubimy praktycznie od początku istnienia mojego bloga, więc z okazji tej wspaniałej rocznicy nie zabraknie i tutaj porządnej fety! Zapraszamy do urodzinowej zabawy!
Nie wierzę, aby czytały te słowa osoby, które jeszcze nie znają dobroci z Kolorówki, bo opowiadam i pokazuję je od lat. Ale jeśli jednak tak jest, to przypominam, że jest to specjalistyczny sklep oferujący nie tylko surowce do tworzenia własnych kosmetyków, ale również wysokiej jakości, czyste pigmenty mineralne, które tak kochają wizażyści. 




Dodatkowo, w sklepie znaleźć można gotowe rozwiązania pielęgnacyjne dla każdego typu cery i na każdy problem. Należy to rozumieć dosłownie: mówię o zestawach już odmierzonych, odważonych i poporcjowanych surowców, które dostajemy wraz z instrukcją i opisem działania kosmetyku, który otrzymamy po zmieszaniu wszystkiego. 


Jest to rozwiązanie dla wymagających i świadomych osób, które jednocześnie nie przepadają za nadmiernym "doktoryzowaniem się" z tworzenia receptur kosmetycznych, łączenia składników i ich działania. Wszystko dostajemy gotowe, rzetelnie opisane.



Ale czym tak naprawdę jest Kolorówka? Kto stoi za tym pomysłem i jak to wszystko wygląda od kuchni? Zapraszam serdecznie na wywiad z Patrycją, która jest sercem i mózgiem sklepu Kolorowka.com:

Arsenic: Kolorówka jest jednym z pierwszych sklepów w Polsce, które oferują surowce kosmetyczne i pigmenty mineralne. Dzisiaj może się to wydawać łatwe do skopiowania i rzeczywiście mamy wysyp podobnych ofert na rynku, jak jednak wymyślić jajko Kolumba? Skąd się wziął pomysł na sklep z pełną ofertą na DIY kosmetyczne?

Kolorowka.com: Nim powstała Kolorówka.com przez długie lata borykałam się z problemami skórnymi (AZS). W okresie dzieciństwa, gdy szczytem marzeń był zakup pojedynczego pudełka kremu Nivea, pierwsze kosmetyki z dostępnych ogólnie surowców (często olejów jadalnych) przygotowywała dla mnie Mama (wspomagana poradami starej daty kosmetyczki). Przygotowanie kosmetyków pielęgnujących w zaciszu domowym jest wiec dla mnie tak naturalne jak przygotowywanie posiłków, czy robienie przetworów.
Z kosmetykami kolorowymi rzecz się miała nieco inaczej. Owszem, Mama roztapiała i mieszała ze sobą pomadki czy łączyła lakiery do paznokci, ale nie miałam jednak świadomości, że można tworzyć kosmetyki kolorowe typu pudry czy cienie od podstaw. Wynikało to z braku takich półproduktów na rynku w owym czasie.




Problemy skórne wymuszały nie tylko indywidualną pielęgnację, ale i dyskwalifikowały praktycznie wszystkie kupne kosmetyki kolorowe. 

Nie zapomnę zawodu jaki przeżyłam, gdy za pieczołowicie uzbierane pieniądze kupiłam sobie w ogólniaku pierwszy fluid… I zastosowałam go dokładnie raz! Doprowadził do tak ostrego stanu zapalnego skóry, że sterydów musiałam potem używać przez miesiąc. Podobnie skończyła się próba użycia kredki do oczu należącej do starszej Siostry. Wtedy jeszcze o kosmetykach mineralnych nikt nie słyszał – może jakieś pierwsze pojawiły się w USA, ale Internet nie był jeszcze ogólnodostępny, więc i tak bym się o nich nie dowiedziała. Z kosmetykami kolorowymi byłam zmuszona pożegnać się na jakiś czas.

Arsenic: Domyślam się, że doświadczenia wczesnej młodości to nie wszystko, choć na pewno pozwoliły uzmysłowić własne potrzeby. W którym momencie uświadomiłaś sobie, że można domowymi metodami tworzyć również kosmetyki kolorowe?

Kolorowka.comNie bez znaczenia zapewne było doświadczenie zdobyte na Wydziale Chemii UW, gdzie uzyskałam tytuł doktora. Problemy zdrowotne nie pozwoliły mi kontynuować pracy naukowej. Ten czas jednak pozwolił zetknąć się z wieloma zagadnieniami, wykształcić dobrą praktykę laboratoryjną i poznać zasady kontroli jakości. 

W dużym uproszczeniu zajmowałam się analizą śladową zanieczyszczeń łączonymi metodami chromatografii gazowej i spektrometrii mas itp., wykorzystywaną m.in. w kontroli jakości farmaceutyków, kosmetyków, etc… ale i również kryminalistyce.



Czas ten pozwolił również zapoznać się ze niebywale szeroką ofertą koncernów farmaceutyczno-chemicznych. Tak, tak… mają też one potężne rozbudowane gałęzie kosmetyczne i tu pierwszy raz zetknęłam się zawansowanymi surowcami kosmetycznymi i zaczęła powoli klarować się nowa ścieżka życiowa.
Z oferty przede wszystkim tych koncernów korzystamy aktualnie - współpraca z tego typu producentami zapewnia nam wysoką jakość produktowa i, co niezwykle ważne, powtarzalność właściwości w poszczególnych partiach.

Ostatecznie na powstanie Kolorówki.com złożyło się doświadczenie we własnoręcznym przygotowaniu kosmetyków i poszukiwanie analogicznej możliwości przygotowywania również kosmetyków kolorowych, czyli innym słowami ujmując KOLORÓWKI ;).
Nie bez znaczenia również była pasja tworzenia czegoś nowego, ale jednocześnie prostego i pozwalającego zachować indywidualność i niezależność. Takie właśnie możliwości stwarzają kosmetyki mineralne. 

Z połączenia zaawansowanych (krzemionki sferyczne, pigmenty perłowe, dodatki funkcyjne) i prostych (np. kaolin, skrobie) surowców można tworzyć niemal dowolne układy, dopasowując kosmetyk do własnych potrzeb. Sam pigment można stosować samodzielnie lub jako dodatek. Wykonany cień może być jednocześnie różem czy rozświetlaczem. Można nim zmodyfikować pomadkę lub lakier do paznokci. 
Czy na pewno na co dzień potrzeby jest nam primer, podkład i puder? Tak, oczywiście jeśli masz cerę z przebarwieniami, przetłuszczającą się itd… Ale w przypadku cer „nieproblematycznych” wystarczy jeden odpowiednio „skonstruowany” kosmetyk.

Przy odrobinie chęci, bez wyjątkowej wiedzy (bo chętnie podzielimy się swoją, wystarczy zapytać) każdy może stworzyć profesjonalny kosmetyk dokładnie dostosowany do jego potrzeb. Może nie będzie pięknie opakowany, ale zawartością będzie górował nad większością kupnych kosmetyków (INCI a nie OUTCI – taki żarcik ;)).

Arsenic: Pomysły i wiedza chemiczna jednak to nie wszystko. Jak podzielić się nią ze światem? 


Kolorowka.comTu z pomocą przyszli mi najbliżsi. Fuzja chemii i informatyki, zainicjowana gorącymi namowami naszej wieloletniej przyjaciółki, zaowocowała Kolorowką.com jaką znacie. 
Trzon firmy stanowią Patrycja (chemia) i Darek (informatyka). Prawdopodobnie jednak nie zaczęlibyśmy tej przygody bez dopingu i wsparcia ze strony Kasi. Zaczynaliśmy bez żadnego doświadczenia marketingowego czy sprzedażowego. Każdy dzień był dla nas nauką – i uczymy się do dziś. Nie jesteśmy z natury zbyt medialni – widać, że część życia spędziliśmy pracując w nieco odizolowanych pracowniach. Moja była pod ziemią, a w serwerowniach też nie ma okien ;).




Arsenic: Od lat prezentuję na blogu Wasze zestawy, z których można wykonać sobie krem, serum, czy wcierkę do włosów... Mogę śmiało powiedzieć, że czytając INCI każdego kolejnego zestawu, doskonale rozumiem się z osobą, która te składy wymyśliła. Są proste, eleganckie i skuteczne. Bez niepotrzebnego nadmiaru składników i bez dróg na skróty, za to z tak dobranymi surowcami, aby kosmetyk pomagał w konkretnej potrzebie. Skąd się biorą receptury na te wszystkie wspaniałości dostępne w sklepie?

Kolorowka.com: Oh... przede wszystkim z analizy składu. Moja natura nakazuje mi rozkładać wszystko na czynniki pierwsze oraz „poznawać nowe światy i cywilizacje”. Jako dziecko zdejmowałam z kanapki plasterki pomidora czy ogórka, ser, sałatę, walczyłam okrutnie z potrzebą zeskrobania masła z chleba (gdy nikt nie widział zeskrobywałam). Potem zjadałam wszystko osobno – ponieważ tak mogłam w pełni odczuwać smak poszczególnych składników i poznawać je. Z automatu analizuję wszystko. 

We wczesnej młodości siadywałam też godzinami na podwórku wpatrując się w otaczający mnie „Mikrokosmos". Potrafiłam ujrzeć wszechświat w ziarnku piasku :).

Żaden Kopciuszek nie da rady jednak rozdzielić podkładu mineralnego na składowe i tu z pomocą przychodzi nam skład INCI. Dalej wystarczy odrobina wiedzy, za co odpowiadają poszczególne składniki i w jakich ilościach (tu zawsze są widełki) powinny występować. Następnie musimy wiedzieć, CZEGO POTRZEBUJEMY, czyli jakie właściwości ma mieć nasz kosmetyk! Kompilujemy właściwości oraz potrzeby i voilà! Mamy recepturę. W Kolorówce s
taramy się kierować zasadą, że krótkie INCI to dobre INCI. 
Zrozumieją mnie doskonale osoby biegłe w sztuce kulinarnej. 

Arsenic: Bronz Lee, Clair de Lune, Le Bleuet, Be My Valentine... To zaledwie promil z tego ogromu pigmentów dostępnych w Kolorówce. Pojawieniu się każdego kolejnego pigmentu mineralnego w sklepie zawsze towarzyszy lekki dreszczyk emocji: jak się będzie nazywał? Czy nazwa odda jego barwę, charakter, wykończenie...? Skąd czerpiesz inspiracje na nazwy pigmentów?

Kolorowka.com: Jestem wzrokowcem, żyję w świecie barw. I rządzą mną skojarzenia. Patrzę na świat przez pryzmat natury, ale również literatury, malarstwa, rysunku czy filmu. Skojarzenia po prostu się pojawiają!
Np. gdy spojrzałam na jeden z nowych pigmentów pierwszym skojarzeniem była mgła, ale nie taka zwykła „polna”, tylko taka, którą widzi się stojąc na tatrzańskim szczycie otulonym mgłą tak gęstą, że ledwie widzi się swoje stopy. Gdzieś powyżej jest słońce, ale wiesz o tym tylko dlatego, bo ten nieskazitelny bezkres wokół ciebie jest niezwykle jasny.



OH! PURE PIGMENT In Sunshine (KLIK!)
Innym razem patrzysz na pigment i masz dwa skojarzenia: Blaszany drwal i Powrót do przeszłości :D. Kiedyś był to żakiet Jackie Kennedy, a kiedyś słońce igrające nad uchem w rudawej sierści mojego psa - ale nie każde skojarzenie finalizujemy nazwą. Nazwy inspirowane np. przenikającym przez liście światem są zdecydowanie bardziej poetyczne.

Arsenic: Serdecznie dziękuję za wywiad i gratuluję okrągłej rocznicy! Życzę Kolorówce jeszcze wielu tak pięknych urodzin i mnóstwa pomysłów zarówno na bajeczne nazwy dla pigmentów, jak i na kolejne INCI dla zestawów pielęgnacyjnych. Nawiasem mówiąc, zapomniałaś się pochwalić, że stopniowo wymieniacie swoje opakowania na szklane. Z pewnością będzie to dobra informacja dla wszystkich, którym dobro planety leży na sercu - brawo Kolorowka.com!




Kochani, to jednak dopiero początek niespodzianek, ponieważ z okazji dziesiątych urodzin sklepu Kolorowka.com przygotowaliśmy wspólnie dla Was pyszny, krąglutki rabat 30% na wszystkie produkty z serii PROLINE oraz OH! PURE PIGMENT na hasło: 

KOLOROWKACOM

Pięknie, prawda? Promocja obowiązuje od 3, 2... 1... TERAZ! Aż do końca października 2019. 

Oczywiście, że to nie wszystko. Najlepsze, samo słodkie, jak zawsze, zostawiłam na koniec dla najwytrwalszych. Otóż wraz z Kolorówką ogłaszamy wielki konkurs rocznicowy, w którym do zgarnięcia są same dobroci:

  • 3 nagrody I stopnia – Aż trzy osoby wygrywają... (werble!) analizy kolorystyczne online wykonane przeze mnie osobiście!
  • 5 nagród II stopnia – Do pięciu osób powędrują paczki zawierające HD Finishing Powder!
  • 5 nagród III stopnia – A pięć kolejnych osób wybierze sobie ulubiony OH! PURE PIGMENT.

Aby wziąć udział w zabawie urodzinowej należy zrobić co następuje:

  • Polubić profil Kolorówki na Facebooku oraz Instagramie.
  • Opisać swoją ulubioną recepturę kosmetyku, który można otrzymać z półproduktów dostępnych w Kolorówce, lub opisać ulubiony produkt, który można stosować solo (np. krzemionkę) i uzasadnić dlaczego jest ulubiony. 
  • Będzie nam niezwykle miło, jeśli udostępnicie nasze urodzinowe posty.
  • Odpowiedzi konkursowe należy umieszczać pod "urodzinowymi" postami na FB lub Instagramie Kolorówki: TUTAJ albo TUTAJ.
  • Lub - gdy jesteście bardzo nieśmiali - wysłać mailem na adres: sklep@kolorowka.com w tytule wpisując "Urodzinowa zabawa".
Na Wasze wpisy i maile czekamy do 27 października od północy.
Rozstrzygnięcie konkursu - 31 października.


Życzę Wam powodzenia i koniecznie dajcie znać tutaj w komentarzach, jak długo znacie już sklep Kolorowka.com? No i rzecz jasna: jak Wam się podobają przygotowane przez nas atrakcje? 

Uściski

Arsenic

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger