Ten sam kolor, różne barwy: kontekst, adaptacja i złudna neutralność szarości
Jednym z najbardziej dezorientujących doświadczeń związanych z kolorem jest moment, w którym ktoś patrzy na „zwykłą szarość” i z pełnym przekonaniem mówi: tu jest zieleń, a chwilę później, w innym otoczeniu, widzi w niej fiolet. Intuicyjna reakcja bywa jedna z dwóch: albo „coś jest nie tak z tym kolorem”, albo „to jakieś złudzenie optyczne”. Tymczasem prawda jest mniej spektakularna, ale znacznie ciekawsza, bo dotyczy samej natury widzenia barw.



