Przepisy na aromatyczne i pielęgnujące kąpiele



Dziś martwimy się parabenami i SLS-ami w kosmetykach, ale gdy czytam o dawnych obrzędach pielęgnacyjnych - bo nie da się ich nazwać inaczej - szybko wracam na właściwe tory.

http://nortus.pinger.pl/m/2611739/nefretete-zakazana-dla-fotografujacych

Kojarzycie pewnie popiersie królowej Nefretete? Na jej słynnym popiersiu nie widać jej włosów. Najprawdopodobniej była ona ogolona na łyso i zdobiła swoją głowę wspaniałą peruką z ludzkich lub zwierzęcych włosów.
Na takie peruki mogli sobie oczywiście pozwolić jedynie przedstawiciele wyższych klas społecznych. Biedniejsi musieli zadowolić się perukami z filcu.
Ale o co chodzi z tym goleniem głowy? Zwyczaj ten miał konkretne, higieniczne uzasadnienie: w delcie Nilu panował zazwyczaj niemiłosierny upał co przy niezwykle wysokiej wilgotności powietrza sprzyjało rozwojowi bakterii i innych chorobotwórczych czynników. Tylko zachowanie absolutnej czystości chroniła ludzi wówczas przed tropikalnymi chorobami kończącymi się zwykle śmiercią.

Dlatego też Egipcjanie myli się kilkakrotnie w ciągu dnia. Po każdej kąpieli mieli też zwyczaj nacierania się kremem i perfumami. Najchętniej używanym środkiem natłuszczającym był olej z lilii. Również pachnidła produkowano na bazie oleju i tłuszczu z naturalnych składników: mirry, cynamonu, kardamonu, lawendy, korzenia irysa...
Jak widać, kosmetyka i upiekszanie dla Egipcjan były związane z działaniami zdrowotnymi i zapobiegającymi chorobom.


http://andy65.flog.pl/wpis/839113/w-lazniach-rzymskich-bath


Z kolei w starożytnym Rzymie zarówno panie jak i panowie w jednakowym stopniu używali preparatów upiększających. Rzymski dziejopis Pliniusz informuje w swojej  historii naturalnej o maseczkach do twarzy z mąki, grochu i jęczmienia, wymieszanej z jajkami, drożdżami winnymi, sproszkowanymi jelenimi rogami, cebulkami narcyzów i miodem.
Jeszcze słowo na temat "sapo", sprowadzonego w 50 r n.e. z Germanii, a służącego do farbowania włosów. W 176r. n.e. sławny rzymski lekarz Galenos określił je po raz pierwszy jako środek czyszczący. Z tłuszczu, ługu i wapna produkowano małe kulki i za pomocą tego środka usuwano brud z ubrań i ciała.



Średniowieczna łaźnia w koedukacyjnej wersji, była nie tylko miejscem kąpieli. Grafika Albrechta Dürera, pocz. XVI w. http://www.iswinoujscie.pl/artykuly/10555/

W średniowiecznych łaźniach nie brano sobie moralności szczególnie do serca. Kąpiel służyła nie tylko oczyszczeniu i odświeżeniu się, ale również - a często nawet przede wszystkim - przyjemności.
Dlatego w publicznych łaźniach dzież stała przy dzieży, panie i panowie siedzieli kompletnie nago w tych samych pomieszczeniach, jedli i pili, śpiewali i grali, a takżę oddawali się innym przyjemnościom.
Goście łaźni nierzadko pozostawali w cebrzykach całą noc. Śpiewali "duchowe i czcigodne świeckie pieśni" i to dostatecznie głośno i wyraźnie aby nie zasnąć. Mimo to często zdarzało się, że w wodzie zasypiali i... topili się.


Wskazówki toaletowe z XIV w. zdradzają "program pielęgnacji urody" z tego okresu: po kąpieli dama usuwała zbędne owłosienie środkiem depilującym złożonym z wapna i wody, a w bardziej ekstremalnej wersji z uryny i złotej farby.
Aby włosy były delikatne i miękkie myła je roztworem z saletry i zmiażdżonej cieciorki, po czym perfumowała je wodą różaną.

Jako środek do mycia zębów służyła wówczas mieszanka palonego marmuru, palonych pestek daktyli, białego rozbitego szkła, czerwonej cegły i pumeksu. Składniki zawijało się w lniane płótno i tarło nim zęby do czysta. 
Pod koniec XVI w. średniowieczne przyjemności w kąpieli skończyły się jak biczem uciął. Przyczyną było szerzenie się dżumy oraz nieuleczalnej wtedy choroby wenerycznej - syfilisu. Ludzie popadli z jednej skrajności w drugą i uwierzyli, że woda szkodzi zdrowiu, osłabia, niszczy skórę i tworzy idealne podłoże do szerzenia się chorób zakaźnych. Podczas gdy w roku 1387 we Frankfurcie nad Menem było 29 publicznych łaźni, w roku 1550 zostały już tylko dwie.


http://www.wilanow-palac.pl/files/70_toiowo-sites-higiena.html


W okresie rokoka triumfy święciło wszystko, co przeciwne naturze. Korygowano, upiększano, malowano i sznurowano co tylko się dało.
Zamiast myć się wodą, panie i panowie żyjący w XVIII wieku tłumili przykre zapaszki pachnącymi wodami. Warstwę brudu odkładającą się stopniowo na nie umytych ciałach traktowano jak warstwę ochronną.
Nawet lekarze i uczeni ostrzegali przed niebezpieczeństwami związanymi z wodą. Utrzymywali, że woda zabiera ciału siłę życiową, powoduje wcześniejsze wiotczenie włókien ciała i osłabia organizm.
Kąpano się wówczas - w przeciwieństwie do średniowiecznych zwyczajów - w domowych zaciszu, ale nawet wtedy wystarczało zanurzenie w wodzie tylko palców u nóg. Do mycia używano mis niewiele większych od tych, na których podawano jedzenie. Wodę wlewano z półlitrowych dzbanów, prawdziwych kosztowności ze srebra lub porcelany. Chętniej niż wodą myto się jednak alkoholem, winem lub mlekiem. Na przykład król Ludwik XIV zwykle nacierał sobie z rana ręce wódką. 
W podręczniku etykiety z 1782 r. polecano: "Każdego ranka przecieraj twarz białym lnem, ale nie myj jej wodą, bo będzie zbyt wrażliwa na chłód i palące słońce."


Po szturmie na Bastylię 14 lipca 1789 r. rozpoczęły się największe społeczne przemiany, jakie do tej pory przeżyła Europa. Wszystko, co przedkładała arystokracja, klasa panująca, popadło w niełaskę.
Jako wyraz nowych politycznych idei republikanie zapuszczali sobie długie włosy, praktycznie o nie nie dbając. Zniknęły peruki, do przeszłości należały już gorsety i sznurowane staniki, olbrzymie krynoliny i buty na obcasie. Róż, puder, szminki i pomada, wszystko to, co wydawało się wcześniej atrakcją uchodziło teraz za wulgarne. Plasterki piękności, mające ukryć blizny po ospie, wraz z postępem medycyny straciły swój sens. 
Pod koniec XVIII w. powoli udało się opanować dżumę i syfilis. Lekarze i władze jako przyczynę epidemii rozpoznawali brak higieny. Nie było już więc powodu, by unikać wody i mydła.
Również po rewolucji w sprawach mody i toalety w Europie ton nadawała Francja. Ubrania stały się lżejsze, materiały bardziej przejrzyste. "Naga moda" zapoczątkowała przemiany w pielęgnacji ciała. Z czasem zaczęto nosić krótkie włosy lub wiązano je luźno, regularnie myto i szczotkowano. Nie rezygnowano także z łaźni i kąpieli.
Od połowy XIX w. w wielu domach zainstalowano wanny, zwykle z cynku, często wykładane drewnem aby po kąpieli mogły służyć również do innych celów niż tylko pielęgnacja ciała. Kąpiel uważano za czynność wstydliwą, dlatego też czyniono to w samotności. Obyczajność tych czasów nakazywała nawet, aby damy rozsypywały na wodzie drewniane wióry, unikając w ten sposób pokusy oglądania swojego ciała.


Także i dziś uroda jest podstawową potrzebą - nic się w tym względzie nie zmieniło. Środki i metody wspomagania piękna ciała są prawie takie same - abstrahując od "technicznej" kosmetyki, syntetycznie wytwarzanych kosmetyków, gabinetów odnowy biologicznej, solariów i chirurgii kosmetycznej. Podobnie jak niegdyś, najbardziej lubianym i najczęściej stosowanym środkiem do pielęgnacji jest woda. Cóż, rokoko jako wyjątek tylko tę regułę potwierdza. 




Mleczna kąpiel dla suchej skóry
Kąpiele w mleku można zalecić paniom, kóre mają bardzo suchą skórę. Oczyszczają bardzo łagodnie, zabezpieczają płaszcz ochronny skóry i wspomagają krążenie.
Stosowanie
Na zwykłą kąpiel w mleku wlej do wanny 2 do 3 litrów mleka i dopełnij wannę ciepłą wodą. Jeśli chcesz, możesz użyć także mleka kokosowego ale pamiętaj, że nie da Ci ono oszałamiającego zapachu, a jedynie nieco inne właściwości i lepsze natłuszczenie skóry. Jeśli zależy Ci na zapachu kokosowym w kąpieli, sięgnij po naturalne zapachy:
 
http://zielonyklub.pl/aromaty.html


Kąpiel mleczno-miodowa
Warto jej spróbować, jeśli masz suchą cerę. Wcześniej konieczna jest próba uczuleniowa na miód.
Stosowanie
Wlej do pustej wanny litr pełnego mleka, filiżankę miodu i 1-2 filiżanki soli. Następnie spień to wszystko strumieniem wody z prysznica i dopełnij wannę wodą o temp. ok. 38 stopni Celsjusza. Ten przepis na kąpiel stosowała między innymi znana pisarka George Sand.

Kąpiel w maślance dla skóry normalnej
Polecana jest paniom o cerze normalnej i suchej.
Stosowanie
Do wanny napełnionej gorącą wodą wlej 3 litry świeżej maślanki. Pozostawaj w wannie nie dłużej niż 15 minut, potem odpocznij. Przed kąpielą możesz się natrzeć oliwą - to bardzo dobrze działa szczególnie na suchą skórę.




Kąpiele z dodatkiem olejków 
Olejki eteryczne, zależnie od tego z jakiej rośliny zostały wyprodukowane, mają określony wpływ na człowieka. Istnieją olejki pobudzające i uspokajające, wspomagające krążenie i wzmacniające, zapobiegające pewnym dolegliwościom lub je kojące. Więcej o olejkach eterycznych pisałam tutaj: KLIK!
Olejki eteryczne warte są polecenia jako dodatek do kąpieli przede wszystkim dlatego, że para unosząca się z wody, nasycona czynnymi substancjami z olejków, dostaje się do krwiobiegu przez drogi oddechowe. Gotowe olejki można dostać w aptekach, drogeriach i salonach kosmetycznych. Warto jednak zwrócić zawsze uwagę na skład kupowanego olejku, często bowiem do czystego olejku eterycznego dodawane są znienacka i zupełnie niepotrzebnie związki zapachowe, jak np. linalol czy limonen. Zwróćcie też uwagę, czy znalazłszy tańszy olejek eteryczny nie okazuje się, iż jest to np. 30% zawartość olejku eterycznego w oleju bazowym... Najlepiej jest kupować olejki eteryczne czyste, pozbawione dodatków i z pewnego źródła.
Stosowanie
Najpierw wlej wodę do wanny, potem dopiero dolej olejki, gdyż te ostatnie bardzo łatwo się ulatniają. Kąpiel powinna trwać 10 minut, a po kąpieli odpoczywaj przez 20 minut.

Kąpiele ziołowe
Kąpiel ziołowa działa podobnie jak kąpiel z dodatkiem olejku, przy czym substancje czynne docierają w głąb organizmu raczej przez skórę niż przez drogi oddechowe. Kąpiel ziołową bez trudu przygotujesz sobie sama.
Stosowanie
Kup w aptece lub sklepie zielarskim wybrane zioła (na pełną kąpiel wystarczy ok. 200-250 gram ziół). Włóż je do woreczka, który powinnaś zawiesić pod kranem tak, aby przesączała się przez niego ciepła woda. Potem dokładnie wyciśnij zawartość woreczka do wody. Możesz też dodać zioła do gotującej wody, pozostawić na 10 minut do zaparzenia, odcedzić i wywar dolać do wody w wannie. Kąp się nie dłużej niż 10 minut, po kąpieli posmaruj skórę ulubionym masłem bądź oliwką i odpoczywaj pół godziny.

Działanie wybranych ziół:

  • rumianek hamuje zapalenia i uśmierza ból
  • rozmaryn pobudza pracę serca i krążenie
  • krwawnik wspomaga pracę serca i oczyszcza krew
  • mięta pieprzowa usuwa napięcia 
  • szałwia sprawia, że skóra o rozszerzonych porach staje się delikatniejsza
  • lawenda uspokaja nerwy


Poszczególne składniki na kąpiele można oczywiście łączyć aby stworzyć "kąpiel full wypas" ;)
Moją ulubioną kąpielą jest ekstra nawilżająca i wygładzająca kąpiel z mlekiem i szałwią:



http://przepisy.magazyn-kuchnia.pl/przepisy/skladniki/158219017/szałwia/p


Ekstra nawilżająca kąpiel z mlekiem i szałwią
Ta kąpiel bardzo ładnie ujędrnia i nawilża skórę. Dzięki dodatkowi szałwii skóra nie tylko będzie gładsza, ale też zmniejszą się bóle reumatyczne, będziemy po kąpieli zrelaksowani i wypoczęci. Szałwia ma też działanie antyseptyczne, warto więc jej sobie dodać do kąpieli w przypadku wszelkich problemów skórnych, nie tylko pryszczyków ale nawet owrzodzeń. 
Stosowanie

200 g suszonej szałwii zalewamy 1 l wrzątku i parzymy pod przykryciem przez 10 minut. Następnie do naparu wlewamy litr tłustego mleka i dodajemy 10 kropli ulubionego oleju, np. z kiełków pszenicy lub po prostu witaminy E w płynie. Całość wlewamy do kąpieli i moczymy się przez 15-20 minut, a następnie spłukujemy ciało pod prysznicem.



Odtruwająca kąpiel w soli morskiej
Odtruwa organizm, działa pobudzająco i wzmacniająco.
Stosowanie
250-500 gramów soli morskiej (darujcie sobie te chemiczne, kupne sole w soczystych barwach, zwykle nie mają wartości pielęgnacyjnych, żadnych mikroelementów. Najlepsza jest zwykła, morska sól kupiona w sklepie spożywczym). Nie kąp się dłużej niż 15 minut. Potem odpoczywaj przez pół godziny.
Peeling całego ciała wykonany po takiej kąpieli wzmaga jej działanie: 2 filiżanki soli morskiej wymieszaj na pastę z mlekiem lub śmietaną i taką masą delikatnie nacieraj skórę a następnie zmyj ją pod prysznicem.



http://smartgirltips.com/learn-how-simple-home-acne-treatment-could-reduce-your-acne.html/lemon-slices


Kąpiel cytrynowa na uspokojenie
Uspokaja i wspomaga ukrwienie skóry.
Stosowanie
Pokrój w plasterki 6 cytryn ze skórką i namocz na kilka godzin w miseczce z zimną wodą. Plasterki nieco wyciśnij, wodę z cytryną przecedź przez sitko i ekstrakt wlej do wody do kąpieli. Nie kąp się dłużej niż 15 minut, a potem odpocznij.

Odświeżająca kąpiel pomarańczowa
Działa odświeżająco zwłaszcza na starszą skórę. 
Stosowanie
Dodaj do wody świeżo wyciśnięty sok z 5-6 pomarańczy. Nie kąp się dłużej niż 15 minut, a potem odpocznij.




Odtruwająca kąpiel z leczniczego błota
Odtruwa organizm, oczyszcza zanieczyszczoną i tłustą skórę. O borowinie pisałam Wam więcej tutaj: KLIK!
Stosowanie
Na pełną kąpiel potrzeba 50-100 ml Borowiny SPA. Wlewaj ją pod strumień wody, aby emulsja się dobrze rozprowadziła i kąp się nie dłużej niż 20 minut. Po kąpieli nie spłukuj już ciała wodą, owiń się czymś ciepłym i odpoczywaj przez 20 minut. Nie smaruj skóry po kąpieli kremem, aby nie przeszkodzić w wydalaniu trucizn. Borowina SPA ma także działanie nawilżające i zmiękczające skórę.

Kąpiel z otrębów pszennych dla zanieczyszczonej cery
Kąpiel taka jest bardzo skutecznym środkiem przeciwko wypryskom i innym zmianom skórnym.
Stosowanie
2 pełne garści otrębów włóż do płóciennego woreczka i powieś go tuż pod kranem aby przepływała przez niego do wanny gorąca woda. Potem zawartość woreczka dokładnie wyciśnij do wanny.
Podobne działanie ma mieszanka z:

  • 2 filiżanek otrębów pszennych
  • 1 filiżanki kwiatów rumianku
  • 1 filiżanki melisy cytrynowej
Kąpiel powinna trwać od 10 do 15 minut. Nie spłukuj ciała po kąpieli prysznicem, ani się nie wycieraj. Poczekaj w ogrzanej łazience aż skóra sama wyschnie. W tym czasie proponuję zająć się włosami lub umyć zęby.


Siedem zasad w kąpieli

Aby kąpiel spełniła swoje zadanie, powinnaś przestrzegać kilku zasad:

  • Unikaj kąpieli zbyt gorącej!
Nie wlewaj do wanny za gorącej wody, ponieważ w wysokiej temperaturze woda zabiera skórze tłuszcz i wilgotność, a ponadto obciąża krwiobieg. Idealna jest temperatura wody od 35 do 38 stopni Celsjusza. Nie pozostawaj w kąpieli dłużej niż 15 minut.

  • Nie kąp się zbyt często! (brzmi jak rokokoko?)
Nie należy polecać więcej niż dwóch kąpieli tygodniowo. Jeśli mimo to chcesz się kąpać częściej, a nawet codziennie, nie powinnaś zostawać w wannie dłużej niż 10 minut i zawsze po kąpieli dokładnie smaruj skórę kremem lub oliwką.

  • Poranna kąpiel
Jeśli masz na to czas i kąpiesz się rano, powinnaś zakończyć kąpiel zimnym natryskiem, aby pory skóry się domknęły i byś nie czuła się zmęczona.

  • Kąpiel wieczorna
Po wieczornej kąpieli odprężającej, gdy nie musisz nic robić, możesz nie stosować już zimnego prysznica. Posmaruj skórę ulubionym masłem, balsamem lub oliwką i zrelaksuj się opatulona czymś ciepłym.

  • Balsam po kąpieli
Po kąpieli powinnaś się starannie posmarować balsamem, masłem, kremem lub oliwką do ciała: nie wycieraj skóry do sucha lecz osusz ją tylko lekko ręcznikiem po czym nanieś na lekko jeszcze wilgotną skórę balsam lub oliwkę. 

  • Regeneracyjna maseczka do ciała
Raz w tygodniu po kąpieli nałóż na skórę maseczkę regeneracyjną do ciała. Dostarczy ona Twojej skórze ważne składniki odżywcze, które pomogą jej się zregenerować. Po  nałożeniu maski na ciało, owiń się folią i ciepłym ręcznikiem, odpocznij 20 minut przykryta kocem. Resztę maski, która się nie wchłonęła zetrzyj papierowym ręcznikiem, nie spłukuj już ciała.

  • Peeling
Co 7-10 dni należy zrobić peeling, zwłaszcza przy mocno rogowaciejącym naskórku albo niewielkich nieczystościach skóry (nie należy stosować peelingu częściej, gdyż skóra wówczas szybciej rogowacieje).
Dzięki takiemu zabiegowi usuniesz zewnętrzną, zrogowaciałą warstwę naskórka. Starte zostaną obumarłe komórki, a skóra będzie znów różowa i czysta.
Miejsca, gdzie skóra jest szczególnie zrogowaciała, natrzyj przed peelingiem sokiem z cytryny - dzięki temu stwardniała skóra zmięknie.

Źródło: Margot Hellmiss, "Kosmetyka naturalna"

Miłego pluskania!
Arsenic

8 komentarzy:

  1. genialna notka super się czytało, a szczególności te zagadnienia historyczne; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna notka, zwłaszcza ta część historyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super post! Jest co czytać i dużo ciekawych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię opowieści :)

    Dużo dużo informacji ciekawych :)
    Najlepsze są kąpiele wieczorne, śpię po nich jak zabita :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie mogę się za długo wylegiwać w kąpielach z uwagi na cholernie niskie ciśnienie - 90/60. Po kąpieli jestem tak słaba, że można mnie przewrócić palcem ;)

      Usuń
    2. To mnie najwidoczniej spada do NORMALNEGO :) dlatego mi się tak dobrze śpi :)

      Usuń
  5. Odwaliłaś kawał dobrej roboty wyszukując te wszystkie fakty, nie mówiąc o poskładaniu je całość, którą dobrze się czyta. Kąpiel z mlekiem polecałam dziewczynom na dzień kobiet. Jak zamoczy się włosy to trzeba porządnie umyć bo po wysuszeniu mogą wydawać się szorstkie przez mleczny osad. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, łatwo je przeproteinować, dlatego do kąpieli zwykle upinam włosy w wielkiego koka na czubku głowy a la samuraj ;)
      Poza tym włosy nie przepadają za zbyt długim moczeniem ich, lepiej zafundować im maskę w tym czasie.

      Usuń

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger