Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam do ciała. Pokaż wszystkie posty

Pielęgnacja ciała z Viankiem: cynamonowy, ujędrniający olejek do ciała, peeling z pestkami jeżyny, masło z ekstraktem z cykorii + miętowy balsam Sylveco



Wczoraj na Facebooku poinformowałam Was, że rozpoczynam kurację z kosmetykami wyszczuplającymi do ciała marki Norel - troszkę czekały na inaugurację, ponieważ wykańczałam kosmetyki viankowe. I dziś chcę Wam o nich opowiedzieć - jakie są, jaką mają konsystencję, jak pachną, czy się sprawdziły i jakie mają składy.


Masło borowinowe pachnące goździkami od Sulphur Busko Zdrój



Zima upłynęła mi w mgiełce zapachu cynamonu i goździków. Korzystam bardzo chętnie z umiejętności nabytych podczas zajęć z masażu na uczelni i masuję Mężczyznę dość często – a że Sulphur Busko-Zdrój wypuściło pod koniec ubiegłego roku świetne masło borowinowe do masażu, no to jakże tu nie korzystać i nie cieszyć się jego właściwościami.

Paloma Picasso


Mam wielką słabość do perfum z nutą szyprową. Być może słabość ta wykrystalizowała się u mnie pod wpływem klimatu Sycylii, za którym tęsknię ostatnio coraz częściej, a może dlatego, że na tle europejskich, nijakich, unisexowych zapachów, Paloma Picasso (jak i zdecydowana większość… o ile nie wszystkie perfumy arabskie!) pachnie jak Monica Bellucci z ciastem opartym o biust i z lekko zsuniętym, koronkowym ramiączkiem.

DIY: Mleczko do ciała z solą magnezową

DIY: Mleczko do ciała z solą magnezową


Wiedzieliście, że prędzej czy później to zrobię ;) Od kiedy poruszyłam temat magnezu wchłanianego przez skórę w recenzji balsamu magnezowego Ancient Minerals: KLIK! chodzi mi po głowie tworzenie własnych receptur na kosmetyki z magnezem. No i na pierwszy rzut, oczywiście, zrobiłam najprostszą rzecz, czyli mleczko do ciała. 


Ancient Minerals - balsam do ciała z łatwo przyswajalnym magnezem

Ancient Minerals - balsam do ciała z łatwo przyswajalnym magnezem


Ostatnio śmiałam się z mleczka do kawy, które na opakowaniu miało informację, iż zawiera magnez. Kawosze z czystym sumieniem mogą więc pić piątą kawę danego dnia, będąc spokojnymi o to, że ich poziom magnezu w organizmie jest w porządku, bo przecież mleczko :P No i nie zapominajmy o tym, że ciemna czekolada zjedzona do tej kawy również posiada całkiem znaczącą ilość magnezu - więc im więcej jej zjemy, tym lepiej dla naszych nerwów. 

Ulepszamy gotowce: balsam z algami


Powodów do zrobienia sobie balsamu z algami może być wiele - zbliżające się lato, zbyt ciasne spodnie, które zwykle były całkiem luźne, nadmiar alg w magazynku kosmetycznym lub po prostu chęć zreanimowania balsamu, który zużywamy w mękach z różnych przyczyn.


Simply Beautiful gęste masło do ciała z miodem manuka

Simply Beautiful gęste masło do ciała z miodem manuka


Przyjemnie jest popatrzeć na te zdjęcia masła do ciała, które robiłam jeszcze wtedy, gdy w Polsce było gorąco, jasno i cudownie. Pamiętam, jak gorąca była zakrętka tego masła, gdy poleżała chwilę w plamie słońca; jak upojny był zapach kwiatów pomarańczy. Można było odpłynąć w marzeniach na Sycylię, gdy kwitną drzewka pomarańczowe roztaczając dookoła woń słodką, ale z nutą goryczy, na pewno nie cytrusową.


Kosmetyki SmykuSmyka

Kosmetyki SmykuSmyka

Tak!! Jest to reklama! 

Pragnę rozreklamować kosmetyki Pati, znanej jako SmykuSmyk, na cały świat! 

Ostatnio z taką jakością kosmetyków miałam do czynienia w Stenders i w Pat&Rub. 

Ale po kolei. Patrycja prowadzi bloga, o, tutaj jest link i proszę w niego kliknąć, zajrzeć, porozglądać się. 

Jest pasjonatką kosmetyków robionych własnoręcznie i robi je już od dłuższego czasu dla siebie, rodziny, znajomych i krewnych królika... 

Jak to zwykle z samodzielnie robionymi kosmetykami bywa, więcej się ich rozdaje niż zużywa, postanowiła więc nadwyżki sprzedawać po kosztach (Polecam korzystać, dopóki Pati się nie połapie, że jej kosmetyki są warte tak... z pięć razy więcej!). 


Mój niegroźny bzik: Peeling Kryptonim Denko

Mój niegroźny bzik: Peeling Kryptonim Denko


Dziś policzyłam wszystkie swoje kremy do rąk, balsamy, musy do ciała, pianki, olejki i masła. Nie ukrywam prawdy, jest tego dużo, co w połączeniu z moim lenistwem po kąpieli skutkuje narastaniem problemu.

     W każdej torebce mam jakiś krem do rąk, przy komputerze też mam jeden czy dwa. Zwykle są „na wykończeniu” a ja po prostu nie mogę się oprzeć, żeby nie kupić kolejnego i nazywam to testowaniem, haha.
     No dobra, obrosłam w mazidła i co dalej? Też Wam się nie chce po kąpieli smarować i tak Wam przyrasta tych opakowań?

     Zauważyłam, że dużo chętniej i szybciej zużywam peelingi do ciała, niż balsamy. Uwielbiam swoją skórę po peelingu, robię sobie też peelingi kawowe z oliwą. Jakiś czas temu pomyślałam, że mogłabym połączyć miłe z pożytecznym i w ten sposób zacząć zużywać wszystkie te balsamy - i tak powstał pomysł na peeling cukrowy z balsamem. Rzecz jasna w składzie znalazły się resztki kremów do rąk, balsamów i olejków, a nie tylko jeden balsam – przede wszystkim zależy mi na zużyciu wszystkich produktów, które się kończą i skończyć nie mogą.

     Używałam już tego peelingu kilka razy i jestem zadowolona z efektu. Skóra jest gładka i nawilżona.

Jeśli potrzebujecie – tak jak ja – uczucia ekstra nawilżenia i miękkości, jakie daje oliwa, śmiało sobie jej dolejcie do mikstury. Możecie też dodawać inne oleje, np. z orzechów laskowych czy kokosowego. Wg mnie to strata cennego oleju, bo jego zapach i właściwości giną w tych wszystkich silikonach, parabenach i sztucznych aromatach – dziś jednak postanowiłam dodać kilka kropli. Dziś jest poniedziałek, więc trzeba być dla siebie hojnym :)


Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger