Arsenic w kuchni: owsiano-pijane ciastka z czekoladą
Jak to jest, że chęć na wypieki przychodzi zawsze wieczorem gdy już się jeść nie powinno? To jakaś klątwa chyba.
Tym razem zaczęło się od whisky, która stoi na półce od przeszło 15 miesięcy i wreszcie utopiłam w niej rodzynki. Aby namokły. I jest to pierwszy punkt przepisu.


