Arsenic.pl

piątek, 12 lutego 2016

Eco Cosmetics krem z Echinaceą do rąk spracowanych



Mój Mężczyzna to ma ze mną dobrze. Któregoś poranka stwierdził, że ma "suche rączki" i co ja mam zamiar z tym zrobić :) Cóż, opcji było kilka, ale że nie mam aktualnie wszystkich potrzebnych surowców do kręcenia swoich wynalazków nawilżających, postawiłam na sprawdzoną markę Eco Cosmetics i ich wielką tubę kremu do rąk z jeżówką purpurową, ekstraktem z granatu i całą listą fajnych olejów w składzie. Po cichu licząc, że tuba zamaskuje moje podkradanie.

środa, 10 lutego 2016

Moje ulubione żele kosmetyczne



Dziś post troszkę z cyklu "ulubieńcy", bo zorientowałam się, że w mojej pielęgnacji żele są bardzo ważnym punktem i choć mam ich sporo, wracam wiernie do zaledwie kilku. I nie roszczę sobie prawa do uważania ich za najlepsze na świecie - ot, są to moi prywatni ulubieńcy, którzy być może i Wam się przysłużą.

poniedziałek, 8 lutego 2016

Swati - nowa marka indygo i olejów do włosów



Włosy farbuję mniej lub bardziej regularnie od jakiegoś czasu i do tego celu zawsze używałam albo indygo kupionego na wagę w Mazidłach, albo po prostu Khadi. Swati to dla mnie kompletna nowość, tym chętniej więc jej spróbowałam.

piątek, 5 lutego 2016

Ziaja ULGA peeling enzymatyczny


Polubiłam się z peelingami enzymatycznymi w kremie. A jeśli jakiś typ produktu mi podpasuje, szukam i gromadzę wiele ich rodzajów, z zainteresowaniem obserwując różnice pomiędzy nimi. I tak, po peelingu Norel, o którym pisałam tutaj: KLIK! trafił mi w ręce peeling Ziaja z serii Ulga. Dorwałam go w Drogerii Natura, był ostatnią sztuką na półce, najwyraźniej więc czekał na mnie :) Dałam za niego niecałe 10 zł.

poniedziałek, 1 lutego 2016

Norel Dr Wilsz rozświetlajacy krem pod oczy z nowej serii Multivitamin


Maleństwo to jest nowością wchodzącą w skład całej serii Multivitamin marki Norel Dr Wilsz. Recenzuję go w pierwszej kolejności, bo - jako najporęczniejszy z całej serii - trafił do mojej wyjazdowej kosmetyczki i umila mi czas wieczorami ale i rano też.

piątek, 29 stycznia 2016

Norel Dr Wilsz peeling enzymatyczny



Jestem wielką fanką peelingów enzymatycznych. Są bardzo łaskawe dla skóry, ale już w trakcie masażu czuć pod palcami jak robi się gładsza i przyjemniejsza. Zwykle jednak używałam czystej bromelainy ze sklepu z półproduktami, którą mieszam z mlekiem wproszku lub bezpośrednio na dłoni z żelem do mycia twarzy. Enzymy w kremie to dla mnie nowość.

poniedziałek, 25 stycznia 2016

OMG! Classic City Girl - nowe zapachy od Oudh&Musk



Po doświadczeniach z perfumami arabskimi, których nazw nie jestem w stanie wymówić bez zająknięcia, i które to doświadczenia wielce miłymi dla mnie były, postanowiłam - przekornie - dać szansę tym arabskim zapachom, które nazwane zostały po "naszemu".
Jest to rzadką okazją aby - na pewnej wąskiej płaszczyźnie rzecz jasna - doświadczyć tego, jak ONI nas postrzegają i  próbują rozumieć. :)

niedziela, 24 stycznia 2016

Peptydy - a co to? :)

Wraz z rozwojem medycyny i kosmetologii pojawiło się coraz większe zainteresowanie substancjami aktywującymi naturalne mechanizmy zachodzące w skórze, a także naśladującymi działanie tych występujących fizjologicznie w organizmie. Ciągłe poszukiwanie związków, które mogłyby wpływać na przebudowę skóry i jednocześnie zwiększać jej zdolność do regeneracji doprowadziło do przełomowego odkrycia, jakim okazały się peptydy biomimetyczne. 

piątek, 15 stycznia 2016

Canzona o perfumach arsenicowych: "O jaka jestem rozpieprzona..."



I będzie to piosenka o neroli, jaśminie, pieprzu i oudzie; o chłodzie zacienionego ogrodu w środku upalnego lata, ale też o Sycylii całej w kwiatach pomarańczy, z brzmiącymi w tle dzwonkami u kostek tancerek gdzieś w oazach, w piaskach. 

czwartek, 14 stycznia 2016

Pumeks Hammam - poręczny gadżet do pielęgnacji stóp




Czy lubicie tradycyjne nasze pumeksy? Używacie ich z chęcią? Ja, przyznaję, mam z nimi problem. Ciemnieją, są niewygodne i brzydkie, często też zostawiają stopy w gorszym stanie niż przed pumeksowaniem. Zawsze szukam zamienników i jednym z lepszych była stara, dobra tarka z drewnianą rączką, jaką można dostać w Rossie. Ma ona jednak jedną, podstawową wadę: jest duża i nieporęczna.

poniedziałek, 11 stycznia 2016

CZYTAM SKŁAD odc.7: zmora wszystkich kręcących - rozpuszczanie kwasów lipofilowych



Gdyby nie Wy, wiedziałabym teraz połowę tego, co wiem :) Pewnie prędzej czy później dotarłabym w końcu do tego, że przecież w glikolach kwasy lipofilowe rozpuszczają się lepiej, no ale z Wami oświecenie przyszło zdecydowanie szybciej i bezboleśnie, bo nie straciłam fortuny na próby.

czwartek, 7 stycznia 2016

Balm Balm Petitgrain - mokre gałęzie, zwariowana teściowa i odwieczne neroli



Dobra, wyśmiejcie mnie, ale ja zapachu tego olejku eterycznego nie znałam. Zafiksowałam sobie, że to musi być jakiś nieciekawy zapach, rozumiecie, tu ja - maniacka kolekcjonerka olejków eterycznych z najdziwniejszych roślin - nigdy tego konkretnego olejku nie kupiłam. Ba! Nawet nie wiedziałam, że jest to olejek pozyskiwany z drzewa pomarańczowego (mowa o pomarańczy gorzkiej - Citrus aurantium amara), a konkretniej z jego liści, w związku z czym pachnie bardzo podobnie do mojego ukochanego neroli.

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Vianek - oczyszczająco-detoksykujący peeling do ciała z nasionami ostropestu



Och, Vianek. Brzmi tak swojsko, tak dobrze, obiecuje zioła i zapachy... I tak wszyscy wiemy, że jest to Sylveco - kolejna marka, mająca wyraźnie odróżnić pewnie konkretne właściwości od cech pozostałych produktów.
Ja jużjestem fanką Vianka. Ba, już jestem fanką wszystkiego, co mi Sylveco zapoda, bo ufam im, wiem że zrobią zawsze dobry kosmetyk, a w 90% przypadków dokładnie taki, jaki ja sama bym zrobiła, mając kawałek laboratorium i surowce. Proste, ale nie prostackie, skuteczne i o pięknej konsystencji, a dodatkowo skomponowane z najlepszych surowców i przemyślane.
Dzisiaj opowiem Wam o peelingu.

wtorek, 22 grudnia 2015

Wesołych Świąt + przepis na Wenezuelkę :)




Wenezuelka w istocie jest naszą, swojską Stefanką, ale gdy upiekłyśmy z mamą to ciasto na poprzednią Wigilię, tak posmakowała Mężczyźnie, że ochrzcił ją Wenezuelką. I tak zostało :)
Dzielę się dziś z Wami tajemnym przepisem na to przepyszne ciasto.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Al Haramain Black - piękne tło dla lawendy i bergamoty, które mu tam wpierdzielę zaraz :)


Z tymi arabskimi perfumami w olejku to jest tak, że wszystkie są piękne, ale niektóre... cóż, mogłyby być po prostu piękniejsze :) 
Te roll-ony kupuje się łatwo. Są małe, poręczne i tanie, więc jakoś tak się mnożą i często kupuję je zupełnie w ciemno, opierając się jedyne na opisach głównych nut. No i tak sę składa, że w przypadku Blck te nuty są tam opisane przez kogoś oderwanego od naszej bajki.

Floating share button

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...