Arsenic.pl

O Arsenic

Moje zdjęcie
Mój blog jest czubkiem góry lodowej, jaką jest moja wieloletnia pasja – biochemia, kosmetologia i holistyczne podejście do kwestii piękna, co oznacza że pielęgnuję i dbam zarówno o ciało, umysł jak i duszę. Jestem wegetarianką, wizażystką, kosmetyki robię sobie najczęściej sama ale nie popadam w skrajności gdyż rozumiem, że wszystko w odpowiednim stężeniu może być zarówno trucizną, jak i lekiem. „Arsenic” jest zaproszeniem do przekornej zabawy w alchemię, gdzie dla zaistnienia równowagi potrzebna jest szczypta szaleństwa. Mam solidne podstawy pozwalające mi właściwie oceniać sposób działania kosmetyków – od dziecka uczę się zielarstwa od mojej mamy i jej sióstr; studiuję kosmetologię z naciskiem na biochemię, fizjologię, chemię kosmetyczną i dermatologię. Obecnie pracuję jako technolog w laboratorium polskiej firmy kosmetycznej, gdzie w praktyce doświadczam pełni uroków tworzenia i wdrażania receptur. W wolnym czasie uzupełniam wiedzę z zakresu dietetyki, chodzę na koncerty rockowe, maluję makijaże, które możecie oglądać na blogu lub ćwiczę jogę.

czwartek, 23 lipca 2015

MÁDARA Superseed organiczny olej do twarzy



Jednym ze stałych punktów w mojej pielęgnacji jest stosowanie olejów - zarówno na skórę, włosy jak i paznokcie. Ja to po prostu lubię, widzę świetne efekty, mam też poczucie, że nie nakładam na skórę emulgatorów, tudzież innych substancji niekoniecznie może od razu powodujących mutację i ślepotę, ale też niezbyt po prostu mojej skórze potrzebnych. 
Pokazuję Wam od czasu do czasu mieszanki olejowe, których używam - od Khadi, poprzez własne receptury aż po całkiem luksusowe produkty. Dziś będzie o tej ostatniej kategorii i już tłumaczę, dlaczego nie mam ciarek na plecach widząc cenę dzisiejszego bohatera.

poniedziałek, 20 lipca 2015

Kompozycje zapachowe: naturalne vs syntetyczne

Źródło: kadr z filmu "Pachnidło: historia mordercy"

Kilkadziesiąt lat temu nie do pomyślenia było, aby perfumy były tworzone w laboratorium. Perfumiarz musiał posiadać wiedzę botanika i odpowiednio poddać ekstrakcji kwiaty, korę czy liście, aby uzyskać interesującą go nutę zapachową. 
Dopiero pod koniec XIX wieku zaczęto zastępować naturalne składniki takie, jak na przykład drzewo różane, jego syntetycznymi odpowiednikami. Pierwszym syntetycznym związkiem, który znalazł zastosowanie w produkcji perfum, była kumaryna; do dnia dzisiejszego jej słodką nutę wyczujemy w sporej ilości kompozycji (możemy ją znaleźć m.in. w perfumach Thierry Mugler Angel). 

Obecnie aż 2/3 wszystkich substancji zapachowych stosowanych w perfumach (kompozycjach zapachowych) jest efektem pracy laboratoriów, nie Matki Natury. Największe domy modowe, jak Chanel, Dior czy Armani, do tworzenia swoich zapachów używają syntetyków; dlaczego? 

czwartek, 16 lipca 2015

Zdradzę Wam sekret: pantenol też jest alkoholem :)



Nie, nie, wbrew prowokacyjnemu tytułowi posta, będzie to czyste dossier składnika. Bez złośliwości. No może troszkę – jest to kolejny alkohol spotykany w kosmetykach bardzo często i używany przez "Zielonych ortodoksów" nie wiedząc nawet, że nakładają na skórę tak znienawidzony związek ;) Kolejny przykład na to, że nie ma prawa istnieć sztywny podział w kosmetyce na związki złe i dobre.

wtorek, 14 lipca 2015

Olej monoi - pochodzenie, właściwości i lokowanie produktu ;)



Uwielbiam ten surowiec, i wiem, że Wy go darzycie podobnym uczuciem - trudno go nie kochać za zapach i cudowne właściwości. Po cichu i półgębkiem jeszcze, ale z wielką dumą szepczę Wam na ucho, że niebawem będzie można kupić czysty, virgin, certyfikowany olej monoi, w dodatku w ogromnej pojemności i bez żadnych dodatków w składzie, w Paese. Wraz z koleżankami z laboratorium przedstawiamy Wam cudowny:

piątek, 10 lipca 2015

Pouteria Sapota Seed Butter - nowy "olej arganowy"

Źródło: http://www.tramil.net/fototeca/imageDisplay.php?id_elem=260
Ten bioaktywny składnik pochodzi z upraw firmy w Republice Dominikany i jest wyekstrahowany z owoców tropikalnego drzewa Pouteria sapota, pochodzącego z tej samej rodziny arganowców z jakiej pochodzi olej arganowy.

środa, 8 lipca 2015

CZYTAM SKŁAD odc. 6: Nowy konserwant na rynku surowców kosmetycznych - mechanolamarkizm






Współpraca działu marketingu z laboratorium często owocuje takimi bombami właśnie. Hasło "mechanolamarkizm" stało się dla nas bombą dnia i - ocierając łzy szczęścia - pomyślałam wtedy, że muszę Wam o tym napisać, bo sytuacja jak ulał pasuje do mojej akcji "CZYTAM SKŁAD" :)

poniedziałek, 6 lipca 2015

Codzienna dieta, a stan skóry






Przepraszam, że do Was nie piszę już tak często jak ostatnio. Dużo się u mnie podziało - i dobrego, i tego gorszego, co mnie skutecznie odsunęło od "internetów". Mój blog nadal będzie otwarty dla Was, nie usunę ani jego, ani żadnego ze wpisów, wierzę bowiem, że nadal mogą się one komuś przydać. Cóż, nie będę jednak już publikować tak często jak dawniej, gdy miałam na to po prostu więcej czasu - ale nadal od czasu do czasu pojawi się tutaj coś ciekawego.

Dzisiaj prawdziwa perełka - wpis gościnny autora bloga Polowanie na Zdrowie. Podczytuję go bardzo chętnie i często, zobaczcie co przygotował dla Was :)

środa, 3 czerwca 2015

Secrets of Beauty nad morzem - warto jechać 20 godzin!


W takich spotkaniach blogerskich uwielbiam brać udział. Wysoki poziom jest znakiem rozpoznawczym Michała, ale tym razem przeskoczył samego siebie. Otóż jego „spotkanie blogerskie”, które dopiero co odbyło się nad morzem to w istocie trzydniowe seminarium połączone z warsztatami.

poniedziałek, 1 czerwca 2015

perfumy w olejku Jalwa - czas może posmyrać nimi Mężczyznę :)



Jalwa pojechała ze mną nad morze. Jej kwiatowo-ziołowo-słodkawy zapach ma zaczarować pogodę tak, aby słoneczna, miodowa wiosna była już nad całą Polską, a nie tylko w przebłyskach. 
Nie dają mi spokoju niebieskie i fioletowe kwiaty w zapachach. Od kiedy mam flakon Orchid Prairie, poszukuję tych nut w innych perfumach i niejednokrotnie okazuje się, że moje wyobrażenia a rzeczywistość... ech.

czwartek, 21 maja 2015

Nowy zapach w olejku: Nabeel Nasaem



Uwielbiam poznawać nowe zapachy, zawsze traktuję to jak poznawanie nowej osoby z unikatowym zestawem cech i charakterem – i czasem się zaprzyjaźnimy od razu, a niekiedy, cóż, nie bardzo.
Nowa marka perfum arabskich, które trafiły w moje ręce to Nabeel, marka, która istnieje od 1969 roku. Ich produkty można dostać w naszym pięknym kraju w perfumerii Oudh&Musk: KLIK!

piątek, 17 kwietnia 2015

Bliskie spotkanie z ziołami, które leczą :) Darmowe warsztaty!



Miałam to zrobić na początku tego tygodnia, ale kompletnie zatraciłam poczucie czasu w pracy - i gdy Facebook powiadomił mnie, że to już jutro, od razu zasiadłam do pisania tego posta, aby Was zaprosić na wartościowe warsztaty z ziołolecznictwa i ogólnie wiedzy o ziołach.

czwartek, 9 kwietnia 2015

Biolaven - kremy do twarzy na dzień i na noc

Zacznę od rzeczy najważniejszej - wbrew nazwie i oczekiwaniom, cała seria Biolaven pachnie przede wszystkim tak:


...a dopiero po chwili, gdzieś tam w tle, bardziej wyczulone nosy mogą faktycznie mieć wrażenie iż ta lawenda się pojawia. Kurde, no szkoda - tak bardzo liczyłam na tę cudowną, fioletowo-zieloną nutę. Nie miałabym absolutnie nic przeciwko czystemu zapachowi olejku eterycznego z lawendy w tej serii.

wtorek, 7 kwietnia 2015

Otwieram sezon przeciwsłoneczny - rzecz o filtrze Eubiona SPF 30



Gwoli wyjaśnienia - filtry stosuję przez cały rok. No ale wiem przecież doskonale, że nie wszyscy tak robią i to wiosna właśnie kojarzy się nam najbardziej z końcówką sezonu na kuracje kwasowe/retinoidowe oraz początkiem rozglądania się za promocjami na ulubione filtry. Tudzież szukaniem nowych - jak to u mnie właśnie jest, bo choć mam swoje ukochane filtry z serii Ziaja Med, no przecież nie pozwolę żadnemu nieznanemu mi filtrowi przejść koło nosa. W ten sposób, dzięki uprzejmości drogerii Matique, stałam się posiadaczką kremu z filtrem marki Eubiona.

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Arsenic w kuchni: kawa neroli... albo lemongrassowa, różana, lawendowa, pomarańczowa :)



Jak tam po świętach? Kubki smakowe dopieszczone? :) Bo mam dziś dla Was coś specjalnego. W świętach najbardziej lubię ten moment, gdy już wszystko jest zrobione, wszyscy się sobą nasycili i jest taka chwila odpoczynku, ciszy - wtedy wjeżdża na stół coś specjalnego. Na przykład cudna, aromatyczna kolumbijska kawa pachnąca różami i imbirem - taką jak sobie właśnie przed chwilą przygotowałam planując usiąść na chwilę i napisać tego posta w spokoju.

piątek, 3 kwietnia 2015

CZYTAM SKŁAD odc. 5: Praca w laboratorium kosmetycznym



Jak wspomniałam Wam jakiś czas temu na Facebooku, mam od niedawna nową pracę. Jest to praca w laboratorium, przy tworzeniu kosmetyków, można więc zaryzykować stwierdzenie, że w zasadzie nie robię niczego nowego, jedynie w innym miejscu. Niestety, do tego innego miejsca muszę dojeżdżać ponad 40 kilometrów, więc mój dzień zaczyna się od jakiegoś czasu o godzinie 4 rano. Nadal też studiuję i jest to ten najgorszy - bo ostatni - semestr,w którym mam na głowie jeszcze pisanie pracy dyplomowej. Nie usprawiedliwiam swojej nieobecności w "internetach" - chcę tylko, żebyście wiedzieli z czego ona wynika.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...