Arsenic.pl

O Arsenic

Moje zdjęcie
Mój blog jest czubkiem góry lodowej, jaką jest moja wieloletnia pasja – biochemia, kosmetologia i holistyczne podejście do kwestii piękna, co oznacza że pielęgnuję i dbam zarówno o ciało, umysł jak i duszę. Jestem wegetarianką, wizażystką, kosmetyki robię sobie najczęściej sama ale nie popadam w skrajności gdyż rozumiem, że wszystko w odpowiednim stężeniu może być zarówno trucizną, jak i lekiem. „Arsenic” jest zaproszeniem do przekornej zabawy w alchemię, gdzie dla zaistnienia równowagi potrzebna jest szczypta szaleństwa. Mam solidne podstawy pozwalające mi właściwie oceniać sposób działania kosmetyków – od dziecka uczę się zielarstwa od mojej mamy i jej sióstr; obecnie studiuję kosmetologię z naciskiem na biochemię, fizjologię, chemię kosmetyczną i dermatologię. W wolnym czasie uzupełniam wiedzę z zakresu dietetyki, chodzę na koncerty rockowe, maluję makijaże, które możecie oglądać na blogu lub ćwiczę jogę.

czwartek, 18 grudnia 2014

Sól jeziorowa Rapan - mnóstwo zastosowań, świetne właściwości



W rosyjskich sanatoriach sól z jeziora Ostrownoje jest używana m.in. przy usuwaniu wyprysków, w leczeniu zapalenia skóry, łuszczycy, łupieżu, bezsenności, depresji, zapalenia stawów, w bólach mięśniowych, w usuwaniu objawów niepokoju, zmęczenia, stresu lub słabej odporności organizmu. Sól Rapan doskonale nadaje się do relaksujących kąpieli leczniczych, kompresów, płukania i mycia ciała. Jest idealnym składnikiem maseczek, okładów, mas peelingowych, toników, itp.
Badania kliniczne potwierdzają znacznie większy wpływ Soli Rapan na ludzki organizm, niż soli z Morza Martwego.


piątek, 12 grudnia 2014

Uniwersalny żel Coslys... do mycia wszystkiego :)



Pamiętacie pewnie, jak dawno, dawno temu polecałam Wam żel Facelle dostępny w Rossmannie, jako "myjadło" do absolutnie wszystkiego - od twarzy, włosów, całego ciała aż po zastosowanie zgodne z myślą producenta, czyli do higieny intymnej. Wpis znajdziecie tutaj: KLIK!
Otóż znalazłam coś jeszcze fajniejszego i w pojemności takiej, że macie z głowy temat mycia na pół roku.


czwartek, 11 grudnia 2014

Podsumowanie mojej ochrony przeciwsłonecznej 2014



Uch, miało być w październiku... no ale jest w grudniu i dobrze, że w ogóle jeszcze w tym roku ;) Podsumowanie będzie długie, bo mam do pokazania aż dziewięć różnych filtrów, które w tym roku mnie chroniły. Większość z nich pojechała ze mną nad morze w tym roku, jeden tam kupiłam na miejscu, do niektórych wróciłam po raz kolejny, jest też jedno małe odkrycie.


wtorek, 9 grudnia 2014

Argilloterapia: błoto iłowo-siarczkowe Rapan


To naturalne, słone błoto – podobnie jak wszystkie produkty Rapan – pełne jest witamin, minerałów, peptydów, antyoksydantów i innych substancji biologicznie czynnych. Skutecznie eliminuje problemy skórne, bóle mięśniowe, niweluje stres. 
To błoto, w połączeniu z żółtą glinką Rapan (recenzja: KLIK!) miałam na twarzy podczas zabiegu w Este Team - kosmetyczka uznała, że moja mieszana i już niemłoda cera potrzebuje "kopa" aby odżyć. Zdałam się całkowicie na jej wiedzę i doświadczenie w tej kwestii.

piątek, 5 grudnia 2014

Softshade - nowy składnik w sklepie Kolorowka.com



Jakiś czas temu pisałam Wam na Facebooku, że w Kolorowka.com pojawił się nowy składnik, który można dodawać sobie do swoich mineralnych kosmetyków. 
Co to w ogóle jest ten Softshade? Moi drodzy państwo, jak dla mnie jest to 3w1, bo jest to dwutlenek tytanu, którego powierzchnia została pokryta miką, krzemionką i... korundem. W efekcie ten biały proszek kryje niemal jak dwutlenek tytanu, wygładza jak krzemionka i do tego wszystkiego przepięknie, leciutko rozprasza światło zmiękczając rysy.

czwartek, 4 grudnia 2014

MÁDARA Anti-Cellulite Cream


Podczas każdego kolejnego wsmarowywania tego kremu w tyłek myślałam z uśmiechem o tym, że gdy przyjdzie czas na recenzję koniecznie muszę wreszcie wspomnieć o zapachu. Tak się bowiem składa, że wszystkie kosmetyki Madara pachną podobnie, o ile nie tak samo – a miałam już krem pod oczy i fluid tonujący. I jest to zapach dla mnie absolutnie cudny – ziołowy, w ogóle nie słodki, a jednak urzekający. Ma w sobie coś z arabskich perfum.

wtorek, 2 grudnia 2014

ReachBlogger - platforma do komunikacji firma-blogger




Ho, ho, idzie nowe, moje drogie. 
Idzie nowe, bo powstał bodajże (poprawcie mnie, jeśli się mylę) pierwszy serwis ułatwiający komunikację pomiędzy blogerem a firmą, pomagający zatem nawiązać współpracę. Brzmi jak bajka?
Zarejestrowałam się tam już jakiś czas temu, miałam więc szansę na spokojnie, na trzeźwo, poprzyglądać się działaniu serwisu. Dziś przychodzę do Was z moimi przemyśleniami na jego temat, odnoszę bowiem wrażenie, że tego typu platformy mogą stać się wkrótce bardzo popularne.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Ulubieńcy rozjaśniają listopad 2014



No, chyba już trzeba po prostu. Ocknęłam się z myślą, że otaczają mnie przedmioty, do których lubię wracać z różnych przyczyn - zwykle dlatego, że poprawiają mi nastrój. No więc poporawiam i ja Wam nastrój - może wśród moich ulubieńców traficie na coś, co i Wam umili życie.

piątek, 28 listopada 2014

Lekki krem rokitnikowy Sylveco + pomysł na uzupełnienie pielęgnacji




Zastanawiałam się jaki jest sens recenzowania tego produktu u siebie na blogu. Po pierwsze - wszyscy już wiedzą, że jestem rokitnikowym zboczeńcem i jeśli trafię na produkt z olejem lub ekstraktem z rokitnika w składzie, przepadłam, jestem za, daję 10/10 i rozpływam się w recenzji. Po drugie - mowa o Sylveco, a więc polskiej firmie, którą darzę przeogromną sympatią i szacunkiem za... no, za wszystko. Od świetnych produktów poczynając, poprzez design aż po kontakt z "fanami" na Facebooku. 
Ale z drugiej strony tak sobie myślę: no bez sensu, na moim blogu miałoby nie być recenzji produktu, którego zużyłam właśnie kolejne opakowanie, i do którego z pewnością wrócę?

środa, 26 listopada 2014

Zioło na jesienną deprechę - lawenda! :)



Jakiś czas temu pisałam Wam na Facebooku o moim lawendowym odkryciu - zaparzyłam sobie pierwszy raz w życiu herbatkę z kwiatów lawendy i tym samym odkryłam jej magiczne wręcz właściwości natychmiastowego poprawiania nastroju i kojenia w sytuacjach stresowych, oraz cudowny smak. Olejki eteryczne lawendowe od dawna goszczą w moim zapachowiczu, ale do tej pory nie wpadłam na pomysł zaparzenia kwiatów. Czy ktoś jest zdziwiony, że  Senderski w swojej księdze "Zioła, praktyczny poradnik o ziołach i ziołolecznictwie" podaje, iż lawenda wzmacnia system nerwowy, łagodzi bóle głowy spowodowane stresem i jest skuteczna w stanach depresyjnych?

poniedziałek, 24 listopada 2014

Argilloterapia: żółta glinka Rapan dla trądzikowców



W przeciwieństwie do glinki niebieskiej, o której pisałam jakiś czas temu: KLIK!, glinka żółta charakteryzuje się bardzo silnym działaniem - głównie detoksykującym i antyoksydacyjnym. Pokochają ją cery trądzikowe, tłuste (mieszane też!), z rozszerzonymi "porami", wiecznie borykające się z zanieczyszczeniami. 

piątek, 21 listopada 2014

Paznokcie dla grzecznej dziewczynki - matowy mauve od Wibo


Zakupy w Rossmannie, zwłaszcza gdy trwa jakaś dzika promocja, to u mnie ostatnio (definicja "ostatnio" u mnie obejmuje okres nawet do dwóch lat wstecz) rzadkość ku uciesze Mężczyzny. Zwykle chodzę tam po Facelle, ewentualnie po kolejną parasolkę gdy poprzedniczka skończy jako rozcapierzony wrak wśród moich klątw. Zakupy kosmetyczne tam to dla mnie prawdziwy horror - zdecydowanie częściej są powodem frustracji niż zadowolenia, dlatego że kupujące (zwłaszcza w trakcie dzikiej promocji) generalnie tracą rozum i dobre wychowanie przy półkach z kolorówką. Omijam więc, choć niekiedy się skuszę, czasem moje nogi po prostu same tam mnie prowadzą. I całkiem niedawno znów to zrobiły, niesione chyba przeczuciem, że tym razem warto. W ten sposób stałam się posiadaczką kilku nowych lakierów do paznokci, w tym dzisiejszego bohatera, który chyba stanie się przyczyną napisania niebawem kolejnego postu o ulubieńcach :)

środa, 19 listopada 2014

Primer Redness Correction - Kolorowka.com


O primerach z Kolorówki pisałam już kiedyś w poście podsumowującym trzy ich rodzaje, które wówczas były dostępne w sklepie. Obecnie mamy możliwość wybierania spośród aż siedmiu rodzajów: KLIK!
Jedną z nowości jest Primer redukujący zaczerwienienia skóry, zawierający w składzie mikę Anti Redness. A poza tym, że redukuje zaczerwienienia, świetnie nadaje się do cery mieszanej i tłustej, wygładza też fakturę skóry i sprawia, że nałożony nań podkład trzyma się dłużej. Jak to powinien robić dobry primer.
Jest to więc produkt dwa w jednym, który nie tylko przedłuża trwałość makijażu i wygładza skórę ale również "gasi" zaczerwienienia.

poniedziałek, 17 listopada 2014

CZYTAM SKŁAD odc. 4: Znowu PEGi straszą :)

Źródło: http://www.alibaba.com/product-detail/PEG-40-hydrogenated-castor-oil_126981370/showimage.html
Kiedyś już podsumowałam wszystko co wiem i co czuję wobec składników zwanych PEG-ami, które spotykamy dość często w składach naszych kosmetyków. Możecie przeczytać ten post tutaj: KLIK! Zachęcam :)
W ramach prowadzonej przeze mnie akcji CZYTAM SKŁAD przyszedł czas na dwie sprawy związane z PEG-ami, bowiem dwie z Was napisały mi niemal jednocześnie kilka słów na ich temat. A konkretnie na temat Hydrogenated Castor Oil, znanego również jako PEG-40.

piątek, 14 listopada 2014

Peelingi z korundem Sylveco - porównanie i peany


Sylveco po raz kolejny zrobiło mi bardzo dużą niespodziankę swoją nowością i gdy tylko zobaczyłam u nich na Facebooku zapowiedź nadejścia tych peelingów byłam pewna, że prędzej czy później zechcę je wypróbować. Prędzej, biorąc pod uwagę ogromną sympatię, jaką darzę tę markę, jak również i sam korund. Uważam go bowiem za najlepszy środek do mechanicznego złuszczania twarzy (KLIK!) i często tego typu peelingi robię sobie sama, np. mieszając korund z miodem i kroplą lawendowego olejku eterycznego. Znów więc Sylveco stworzyło produkt, który zastępuje moje samoróbki, wypełnia swoisty brak w tym światku kosmetycznym, tak skutecznie, że nie stanie się wielka rzecz, jeśli zorientuję się, iż korundu mi w magazynku brakuje - bo mam pod ręką Sylveco.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...