Arsenic.pl

piątek, 18 marca 2016

Książki dla wegetarianki - co polecam z nowości?


Mam ci ja w kuchni taką jedną półkę, na której rośnie sobie kolekcja książek z poradami żywieniowymi i przepisami. Przy czym tych pierwszych jest zdecydowanie więcej, a przepisów ściśle wegetariańskich mam stosunkowo niewiele. Lubię proste jedzenie i nie wierzę w wydawanie książek z przepisem na kanapkę z pomidorem. Ostatnio jednak kilka cenionych przeze mnie blogerek kulinarnych, do których często zerkam po inspiracje, wydało swoje pierwsze książki z przepisami. A że ja lubię gromadzić wiedzę w książkach, oczywiście je nabyłam. 

czwartek, 10 marca 2016

Rasasi Rasha - "piękny Arabie z mych snów"


Rasha przewija się tutaj na blogu i w wiadomościach czy na Facebooku co jakiś czas. Ona jest, towarzyszy mi, część z Was kojarzy tę nazwę bezpośrednio ze mną, a ja sama wracam do niej często i zawsze ze zmrużonymi ze szczęścia oczami... a tymczasem zapach ten nie ma nawet porządnej recenzji na blogu. Zupełnie, jakbym nigdy nie zużyła całej próbki i nie obwąchiwała jej pustki łapczywie pragnąc sobie przypomnieć jak to mi z nią przyjemnie było. A było, oj było. Z okazji przytulenia pełnej flaszki więc zapraszam na mój subiektywny opis zapachu od Rasasi. 

piątek, 4 marca 2016

Moja łazienka jest tam gdzie stoi Sylveco, czyli co zamiast Facelle? Część n-ta.


Ja doskonale rozumiem, że można mieć opory przed myciem całego ciała i włosów żelem Facelle z Rossmanna. To wciąż, według mnie, najtańsza i bardzo dobra opcja dla osób, których skóra nie toleruje silnych detergentów. Ale nie każdy potrafi i chce się przemóc, aby stosować żel do higieny intymnej na całe ciało. I co wtedy? Gdy jest potrzeba mycia się czymś łagodnym, miłym dla skóry i w dodatku w miarę naturalnym? No jak to co - zrobić samemu albo kupić Sylveco.

środa, 2 marca 2016

Jeszcze więcej zapachów w olejku - marka El Nabil: Oud Royal i Flower of Dubai


Nie zastanawiałam się długo, gdy się zorientowałam, że olejek Khaliji mi się skończył. Odpaliłam internety, wyszukałam najlepszą ofertę i od razu kliknęłam całą flaszkę, a żeby nie czuła się samotna w drodze do mnie, dobrałam jej dwóch towarzyszy marki, której wcześniej nie znałam - El Nabil, nie mylić z Nabeel...

wtorek, 1 marca 2016

Mój adres mailowy jest nieaktywny - info i kontakt zastępczy



Dzień dobry, dzisiaj szybki i ważny post, do którego napisania zmusiła mnie sytuacja, w jakiej znalazła się firma hostingowa, u której mam domenę i maila. Czyli jaj z mailem ciąg dalszy i jak się można ze mną skontaktować.

poniedziałek, 29 lutego 2016

Ostatnio używane kremy do rąk, które towarzyszą mi codziennie:Eco Cosmetics, Honey Therapy, Ziaja, Vianek...


Kilka lat temu napisałam post (KLIK!), w którym podsumowałam właściwości wszystkich kremów do rąk używanych wówczas przeze mnie. Do dzisiaj przeważnie mam napoczętych kilka różnych kremów do rąk - jeden zawsze stoi przy komputerze, inny w łazience, kilka mam w torebkach... i zużywam je zazwyczaj do końca, choć oczywiście wolniej niż gdybym miała jedno opakowanie. Dzisiaj więc o tym, jakie kremy do rąk towarzyszą mi osatatnio.

piątek, 26 lutego 2016

Analiza kolorystyczna: ciężkie przypadki Zgaszonego Lata



Przedstawię Wam dziś dwie dziewczyny, których kolorystyka może dać w kość osobom próbującym je zanalizować. Obie należą do typu Zgaszone Lato - wiem, zepsułam zabawę - ale dotarcie do tej prawdy wcale nie było takie proste. Tym samym chcę pokazać Wam, że wcale nie jest tak łatwo z tymi naszymi, polskimi Latami, które powinny być "szare i nijakie", a, cholercia, nie są ;)

środa, 24 lutego 2016

Cukier w odżywce do włosów - a na cóż on tam jest?



Dostałam jakiś czas temu pytanie od czytelniczki, czy aby na pewno ten cukier w składzie jest tam niezbędny (pytanie dotyczyło odżywki do włosów z Sylveco)? Postaram się dziś na nie odpowiedzieć i przy okazji wyjaśnić, cóż ten znienawidzony związek robi dobrego dla naszej skóry i włosów. 

poniedziałek, 22 lutego 2016

Czy mój blog prowadzony jest merytorycznie?



Michał prowadzący blog Twoje Źródło Urody - poza organizowaniem wysokiej jakości warsztatów blogerskich Secrets of Beauty - rozkręca właśnie ranking na najlepiej prowadzone blogi. Najlepiej - w różnych kategoriach. No i mój również się tam znalazł, z czego piekielnie się cieszę, bo przecież śmiało mogę powiedzieć, że poświęcam mu spory kawał swojego życia i dużo serca wkładam w to, aby pełen był wartościowej wiedzy. Pytanie do Was brzmi - czy uważacie, że zawarte w nim informacje są wartościowe dla Was? Czy odnajdujecie tutaj odpowiedzi na swoje pytania? Czy wracacie do starych postów, np. z recepturami, gdy ich potrzebujecie? Czy wiedza z zakresu analizy kolorystycznej, którą zamieszczam na blogu jest przydatna? 

czwartek, 18 lutego 2016

Ślubna analiza kolorystyczna



Ślubna analiza kolorystyczna to taki precedens, który otwiera kolorystom pole do wymyślania kolejnych tworów. Pomyślcie tylko - analiza kolorystyczna dla dzieci, analiza business code, wreszcie analiza z uwzględnieniem znaku zodiaku, itp., itd. Taki twór też rodzi przekonanie, że może wcale nie jest to takie proste i potrzebne jest doradztwo specjalisty...?
A tymczasem dobrze przeprowadzona analiza kolorystyczna pozostawia klientkę z pełną wiedzą na temat współgrających z nią kolorów - tych ślubnych też, do diaska :)

poniedziałek, 15 lutego 2016

CZYTAM SKŁAD odc. 8: A co jeśli posmaruję stopy odżywką do włosów? :)



Post trochę przekorny, ale naszło mnie na przemyślenia związane z przeświadczeniem, że każda część ciała potrzebuje odrębnego kosmetyku do pielęgnacji, tak jakby w istocie jedna emulsja nie nawilżała skóry czy włosów dokładnie tak samo, w każdym miejscu. 
Jasne, że składniki aktywne swoją drogą, ale... no, właśnie: co się stanie, jeśli posmaruję stopy odżywką do włosów? ;)

piątek, 12 lutego 2016

Eco Cosmetics krem z Echinaceą do rąk spracowanych



Mój Mężczyzna to ma ze mną dobrze. Któregoś poranka stwierdził, że ma "suche rączki" i co ja mam zamiar z tym zrobić :) Cóż, opcji było kilka, ale że nie mam aktualnie wszystkich potrzebnych surowców do kręcenia swoich wynalazków nawilżających, postawiłam na sprawdzoną markę Eco Cosmetics i ich wielką tubę kremu do rąk z jeżówką purpurową, ekstraktem z granatu i całą listą fajnych olejów w składzie. Po cichu licząc, że tuba zamaskuje moje podkradanie.

środa, 10 lutego 2016

Moje ulubione żele kosmetyczne



Dziś post troszkę z cyklu "ulubieńcy", bo zorientowałam się, że w mojej pielęgnacji żele są bardzo ważnym punktem i choć mam ich sporo, wracam wiernie do zaledwie kilku. I nie roszczę sobie prawa do uważania ich za najlepsze na świecie - ot, są to moi prywatni ulubieńcy, którzy być może i Wam się przysłużą.

poniedziałek, 8 lutego 2016

Swati - nowa marka indygo i olejów do włosów



Włosy farbuję mniej lub bardziej regularnie od jakiegoś czasu i do tego celu zawsze używałam albo indygo kupionego na wagę w Mazidłach, albo po prostu Khadi. Swati to dla mnie kompletna nowość, tym chętniej więc jej spróbowałam.

piątek, 5 lutego 2016

Ziaja ULGA peeling enzymatyczny


Polubiłam się z peelingami enzymatycznymi w kremie. A jeśli jakiś typ produktu mi podpasuje, szukam i gromadzę wiele ich rodzajów, z zainteresowaniem obserwując różnice pomiędzy nimi. I tak, po peelingu Norel, o którym pisałam tutaj: KLIK! trafił mi w ręce peeling Ziaja z serii Ulga. Dorwałam go w Drogerii Natura, był ostatnią sztuką na półce, najwyraźniej więc czekał na mnie :) Dałam za niego niecałe 10 zł.

Floating share button

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...