Arsenic.pl

O Arsenic

Moje zdjęcie
Mój blog jest czubkiem góry lodowej, jaką jest moja wieloletnia pasja – biochemia, kosmetologia i holistyczne podejście do kwestii piękna, co oznacza że pielęgnuję i dbam zarówno o ciało, umysł jak i duszę. Jestem wegetarianką, wizażystką, kosmetyki robię sobie najczęściej sama ale nie popadam w skrajności gdyż rozumiem, że wszystko w odpowiednim stężeniu może być zarówno trucizną, jak i lekiem. „Arsenic” jest zaproszeniem do przekornej zabawy w alchemię, gdzie dla zaistnienia równowagi potrzebna jest szczypta szaleństwa. Mam solidne podstawy pozwalające mi właściwie oceniać sposób działania kosmetyków – od dziecka uczę się zielarstwa od mojej mamy i jej sióstr; obecnie studiuję kosmetologię z naciskiem na biochemię, fizjologię, chemię kosmetyczną i dermatologię. W wolnym czasie uzupełniam wiedzę z zakresu dietetyki, chodzę na koncerty rockowe, maluję makijaże, które możecie oglądać na blogu lub ćwiczę jogę.

piątek, 31 października 2014

Analiza kolorystyczna: feomelanina i eumelanina czyli wracamy do podstaw


Pomyślałam, że większość problemów z analizą kolorystyczną wynika z niedostatku informacji na temat samego źródła - czyli w tym przypadku melaniny, jej rodzajów i funkcji jaką pełni w organizmie. W istocie na tym przecież polega analiza - oceniamy kolorystykę danej osoby, a to w naszym przypadku polega na określeniu ilości i rodzaju melaniny, jaką dana osoba (czy też jej organizm) produkuje. 

Najprościej rzecz ujmując, zostaliśmy namalowani jedynie z pomocą trzech pigmentów: eumelaniny, feomelaniny i melaniny trójchromowej (o niej znajdziemy najmniej informacji w internetach), z których każdy może mieć nieco inny odcień. 

środa, 29 października 2014

Kwas hialuronowy w kosmetykach - trochę wiedzy w pigułce


W internetach krąży wiele artykułów na temat kwasu hialuronowego. Sama napisałam co najmniej dwa teksty o nim na potrzeby opisów kosmetyków pewnych firm. Spotykam się jednak zdecydowanie częściej z dezinformacją na jego temat, niż z faktami. Jak to więc z nim jest? Przenika, czy nie przenika w głąb skóry? Nawilża, czy pic na wodę i fotomontaż? I czy to w ogóle jest kwas?

poniedziałek, 27 października 2014

Arsenic w kuchni: robimy suszone pomidory


No zwariowałam. Raz, że naprawdę zwariowałam na punkcie smaku tej potrawy, dwa, że wstrzeliłam się w sezon na pomidory jak przysłowiowa baba z wesela, nie ma co. Ale dopóki pogoda dopisuje, można jeszcze dostać naprawdę dobre pomidory we względnie niskiej cenie - dlatego stwierdziłam, że od razu podzielę się z Wami przepisem na suszone pomidory. Takie pyszne, że ledwo udało mi się cokolwiek zawekować "na Święta" ;P

piątek, 24 października 2014

MÁDARA Fluid tonujący do twarzy Moon Flower


Mam go :) Skusiłam się jednak, przeglądnąwszy setki zdjęć w internecie i przeczytawszy sporo opinii o tym fluidzie. Przekonało mnie to, że jest dość transparentny i pięknie rozświetla twarz. Nie ukrywam też, że nazwa "Moon Flower" bardzo podziałała na moja wyobraźnię, która stworzyła sobie sama obraz bardzo jasnego, transparentnego i rozświetlającego podkładu. W rzeczywistości tak różowo już nie jest... a raczej właśnie różowo JEST.

środa, 22 października 2014

"Botox like" Norel serum żurawinowe


Wzięli mnie tym "botox like" :D Serum żurawinowe, które napina, wygładza i nawilża w taki sposób, że wieczorem tego samego dnia można robić za gwiazdę wieczoru? Biorę!
Podejrzewam, że możecie czuć lekki przesyt marką Norel, która nagle wykwitła w internecie, głównie ze swoją serią z kwasem migdałowym, chętnie braną przez dziewczyny, aby móc się "kwasić" jesienią. Niemniej, Norel, a w zasadzie Dr Wilsz to marka względnie nowa w naszym światku, której warto jest się przyjrzeć z bliska.

poniedziałek, 20 października 2014

Brązowe i beżowe pigmenty mineralne z Kolorowka.com - perłowe


Pomyślałam, że ci z Was, którzy nie mieli szczęścia być na warszawskich Secrets of Beauty i zmacać osobiście przywiezione przeze mnie pigmenty mineralne, mogą zechcieć mimo wszystko zobaczyć jak one się prezentują.
Od pewnego czasu regularnie fotografuję pigmenty z Kolorówki, starając się dokumentować ich odcienie w miarę możliwości wiernie... wiem jednak, że nic nie zastąpi po prostu zwykłego, ludzkiego macania ;)
Mimo wszystko, dziś wrzucam Wam świeżutkie swatche odcieni brązowych, ale tylko pigmentów perłowych. Maty postaram się sfotografować niebawem.


piątek, 17 października 2014

CZYTAM SKŁAD odc. 3: Pozytywne strony czytania składów


No bo przecież nie samą sensacją i babolami człowiek żyje. Czytamy składy również po to, aby odkrywać perełki! Ja w ten sposób odkryłam ich już całkiem ładną kolekcję i chyba stąd się (poniekąd) wzięła też u mnie potrzeba pisania bloga kiedyś, ponad dwa lata temu. Bardzo chciałam się z Wami dzielić swoimi odkryciami, a przy okazji trochę studzić zapał marketingowców, który ma tendencję do wirusowego rozsiewania się po nas, klientkach - od początku u mnie to skład grał główną rolę.

środa, 15 października 2014

Analiza kolorystyczna: Anna czyli Jasne Lato


W odpowiedzi na moją prośbę w poście o stereotypach w analizie kolorystycznej, zgłosiło się do mnie kilka dziewczyn z kolorystyką letnią, w tym Ania, której kolory zaprezentuję Wam dzisiaj na blogu.
Ania poprosiła mnie i Was o uszanowanie jej prywatności - czyli o to m.in. aby nie udostępniać jej zdjęć gdzieś dalej. Użyczyła nam ona swojej twarzy na potrzeby tego postu a ja postarałam się aby dobrane dla niej kolory sprawiły, że wygląda jeszcze piękniej niż w rzeczywistości - ale niechaj te zdjęcia pozostaną na tym blogu, proszę.

poniedziałek, 13 października 2014

Październikowe Secrets of Beauty w Warszawie


Secrets of Beauty, organizowane przez Gosię i Michała to wydarzenie, na którym warto być! Pomijając wartość samą w sobie, jaką jest po prostu spotkanie z ludźmi, których lubię - uczymy się tam nowych rzeczy i poznajemy marki, których, być może, nie mielibyśmy szans poznać. 
Jesienna edycja odbyła się w Warszawie, 4 października, w siedzibie marki Biolonica. Zdecydowanie tematem przewodnim tego spotkania były jabłka! :)

czwartek, 9 października 2014

DIY: Serum cztery oleje (z kwasami)


Uwielbiam odkrywać nowe oleje do pielęgnacji, a sklepy z półproduktami prześcigają się w wynajdywaniu coraz to bardziej zwariowanych surowców. Olej z nasion pomidora? Jak się nad tym zastanowić, to to niezłe wariactwo jest. Myśleliście o tym, ile nasionek trzeba wytłoczyć, żeby uzbierało się choćby 10 ml czystego oleju?

Pisząc więc, że "uwielbiam" je odkrywać, możecie się domyślić, że gdy podczas zakupów natknę się na takie cudo, wrzucam je do koszyka z dzikim chichotem ;)
A co za tym idzie, mam takich zjawisk w szufladzie sporo.


poniedziałek, 6 października 2014

Jak przygotować zdjęcia do analizy kolorystycznej?


Temat tylko pozornie jest prosty. Często trwa to 3-4 maile zanim uzyskam od klientki porządną porcję zdjęć nadających się do analizy, dlatego postanowiłam rzecz skrócić i stworzyć podręczną ściągę o tym, jak przygotować swoje zdjęcia do analizy - czyli: jaka ilość, jakiej jakości, jakiego rodzaju i co jeszcze możesz zrobić aby Twoja analiza była bogata w szczegóły pomagające Ci zrozumieć Twoją kolorystykę. I aby można ją było pokazać koleżankom :)

piątek, 3 października 2014

CZYTAM SKŁAD odc. 2: wykład o stężeniach procentowych



Po ostatnim odcinku akcji CZYTAM SKŁAD naszła mnie refleksja, dość niepokojąca, że może, kurde, nie jest tak różowo jednak, jeśli chodzi o liczenie procentów w naszym kraju? I druga - że nawet ulubionym sklepom z półproduktami trzeba patrzeć na ręce i sprawdzać ich obliczenia. 
"Per cent" oznacza bowiem "Na sto", czyli, na przykład, na sto gramów danego toniku, znajduje się w nim dziesięć gramów kwasu glikolowego. Czyli mamy tam dziewięćdziesiąt gramów wody, hydrolatów, tudzież innych składników, oraz dziesięć gramów kwasu. Proste, czyż nie?

poniedziałek, 29 września 2014

Jak czytać język INCI


Starałam się unikać tematu pt. "jak czytać INCI", bo jest tego naprawdę wiele w internecie. Przewałkowano ten temat na mnóstwo sposobów, a wszystko sprowadza się do zaledwie garści prostych reguł, pozwalających właściwie odczytywać składy kosmetyków. 
Skoro jednak prosicie aby taka ściąga powstała również i u mnie na blogu - proszę bardzo. Uprzedzam jednak, że tutaj temat traktuję dość skrótowo... odnoszę wrażenie, że cały mój blog - od Bazy INCI, poprzez wszystkie recenzje, w których zawsze rozpisuję składy, aż po akcję CZYTAM SKŁAD - jest jedną wielką ściągawką pomagającą odczytywać INCI ;) Wystarczy dobrze poszukać, a znajdzie się odpowiedzi na wiele pytań.

piątek, 26 września 2014

Time Miracle Zaawansowany przeciwzmarszczkowy krem pod oczy - MÁDARA


Po recenzji kremu pod oczy od Sylveco (KLIK!), który jest moim ulubieńcem, przyszedł czas na zmierzenie się z pielęgnacją luksusową - mowa o cacku od MÁDARA który uwiódł mnie swoim składem. Czy faktycznie daje radę? I co jest takiego fajnego w tym kremie, że jednak zdobył moją sympatię?

środa, 24 września 2014

CZYTAM SKŁAD odc.1: podsumowanie akcji po pierwszym tygodniu


Akcja CZYTAM SKŁAD cieszy się ogromnym zainteresowaniem, co z kolei cieszy mnie - i to bardzo! Nie spodziewałam się, że z aż takim entuzjazmem podejdziecie do kwestii rozszyfrowywania składników kosmetyków... i nie tylko kosmetyków, jak się okazuje.
Czas na podsumowanie pierwszego tygodnia - z Waszych komentarzy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...