Z Kasią spotkałyśmy się na konsultacjach w Krakowie... cztery lata temu. Włosy już urosły nam obu, obie też pewnie patrzymy na tamto wydarzenie już z większą wiedzą i świadomością. Kasia od tamtej pory konsekwentnie buduje swoją ulubioną garderobę w kolorach zgaszonej jesieni. A dziś oddaję jej mikrofon - przeczytajcie, jak ten proces wyglądał u niej, jej słowami (tekst jest oryginalny, nie zmieniłam w nim ani jednej litery, choć dostałam od Kasi pozwolenie na dowolną edycję):
Dziś podsumowuję mój projekt przemalowywania czarnych, skórzano-zamszowych tenisówek. Kupiłam je z myślą o zmianie kolorów, ponieważ żaden producent nie oferuje modeli dokładnie w mojej wymarzonej wersji i rozmiarze.