Wiskoza to nie jeden materiał, tylko cała rodzina
W potocznym języku słowo „wiskoza” działa trochę jak słowo „owoce”: niby wiadomo, o co chodzi, ale przecież jabłko, oliwka i arbuz to nie jest to samo. Podobnie jest w szafie. Pod wspólną etykietą kryje się cała grupa włókien celulozowych regenerowanych chemicznie. Oznacza to, że ich punktem wyjścia jest roślinna celuloza, która po drodze przechodzi przez etap rozpuszczenia, przetworzenia i ponownego „zbudowania” włókna.


