Czego nie wiemy o oleju arganowym?

http://www.vismaya-maitreya.pl/

W życiu przelałam wiele litrów oleju arganowego. Jest to mój ulubiony olej w pielęgnacji zarówno włosów, skóry jak i paznokci. Sprawdza się szczególnie dobrze jako oliwka po/do kąpieli, skóra jest po nim gładka, miękka, dobrze odżywiona. Bardzo lubię też dodawać go do swoich samodzielnie robionych kosmetyków.
W pielęgnacji cery również sprawdza się świetnie, ale nieraz się zdarza, że kręcimy na niego nosem z powodu zapachu. Dlaczego? Ano właśnie.


Olej arganowy określany jako „płynne złoto”, pozyskiwany jest z orzechów drzewa arganowego, które rosną tylko na terenie Maroko. Drzewa arganowe są prawdziwym dobrodziejstwem południowych regionów Maroka. To gatunek endemiczny, czyli nie występujący w żadnym innym miejscu na świecie. Drogocenny olej pozyskiwany z owoców tego drzewa sprzyja rozwojowi ekonomii ziem zamieszkanych przez Berberów.
W wielu manufakturach olej wciąż tłoczy się tradycyjnymi metodami, ręcznie miażdżąc każdą pestkę. Uwolnione ziarna następnie delikatnie się praży, zalewa wodą i w specjalnych maszynach tłoczy emulsję, a z niej odzyskuje ceniony w kosmetyce, medycynie i kuchni olej. Jak długi i żmudny jest to proces może świadczyć fakt, że do wyprodukowania jednego litra potrzeba ok. 30 kg owoców!


http://cosmospa.com.pl

Owoce arganii są żółte, przypominają spiczastą oliwkę lub śliwkę. Wewnątrz są pestki, tzw. orzechy, niemal 3-krotnie większe od laskowych. W nich z kolei są nasiona, mniejsze od ziarna słonecznika, zawierające olej.
Dlaczego płynne złoto? Ponieważ olej ma kolor roztopionego złota - w zależności od "partii" może być ciemniejszy bądź jaśniejszy. Różni się też sposób produkcji, a co za tym idzie - kolor i aromat - oleju arganowego przeznaczonego do konsumpcji od tego dla celów kosmetycznych.


  • Olej arganowy, stosowany głównie w kuchni, otrzymywany jest w wyniku tłoczenia prażonych orzechów arganowych.  Ma ciemniejszy, żółto-brązowawy kolor i typowy, zapach prażonych orzechów. 
  • Olej arganowy, stosowany głównie w kosmetyce, otrzymany jest w wyniku tłoczenia świeżych orzechów arganowych.  Olej arganowy ze świeżych orzechów ma jaśniejszy, żółty kolor i charakterystyczny, trudny do opisania zapach świeżych orzechów, który niektóre osoby mogą odbierać jako mało przyjemny, a niektóre mogą ledwie wyczuwać.


Oba typy oleju są jadalne, jeśli zostały wyprodukowane zgodnie z wymogami klasy spożywczej, jednakże ze względu na przyjemniejszy zapach i smak, w kuchni preferowany jest olej z orzechów prażonych.

Proces prażenia orzechów poprawia walory zapachowe i smakowe oleju, jednak niszczy w pewnym stopniu cenne składniki odżywcze zawarte w orzechach, dlatego olej arganowy z prażonych orzechów posiada niższe właściwości pielęgnacyjne i nie jest polecany jako składnik kosmetyków.


http://www.pinkchocolatebreak.com

Zapach w przypadku oleju arganowego ma kluczowe znaczenie w ocenie jego jakości.
Dotykamy tutaj problemu zapachu, o którym już krążą legendy. Wiele moich znajomych, jak i Was, czytelniczek, pisało mi, że nie może znieść zapachu oleju arganowego, który - krótko mówiąc - kojarzą z zapachem odchodów. Jest tak nieprzyjemny i ostry, że zastanawiacie się, czy olej jest na pewno świeży. 
Otóż olej arganowy pozyskiwany z orzechów arganowych - czy to prażonych, czy świeżych - zawsze będzie miał charakterystyczny zapach. Lekko gorzkawy, orzechowy, dość specyficzny, ale nigdy odrażający.

Po tym charakterystycznym zapachu ORAZ złotawym kolorze rozpoznajemy, iż mamy do czynienia faktycznie z olejem arganowym. W przypadku różnych firm a nawet różnych partii olejów w danej firmie, oleje mogą się nieco różnić między sobą - raz pachnieć intensywniej, innym razem mieć nieco inny kolor. To jest normalne i dopuszczalne, dopóki olej jest złoty, nie jest zbyt kleisty i gęsty ani zbyt jasny i nie śmierdzi wyjątkowo okrutnie.

ALE jak podaje Biochemia Urody:
"Ze względu na dużą popularność wśród turystów, oleje arganowe sprzedawane bezpośrednio w Maroko są często fałszowane. Badania laboratoryjne potwierdziły, że oleje arganowe oferowane przez marokańskich sprzedawców jako oryginalne, są często rozcieńczane znacznie tańszą oliwą z oliwek lub olejem ze słodkich migdałów. Spotyka się również pseudo- oleje arganowe zabarwione sztucznie papryką, aby przybrały bardziej żółty kolor. Sprzedawcy w Maroko nie podają jasno, czy oferują olej ze świeżych orzechów, czy też prażonych. Kupując olej arganowy w Maroko warto się upewnić, co dokładnie kupujemy, łatwo bowiem dojść do mylnych wniosków. Nie ma więc gwarancji, że olej arganowy kupiony w Maroko będzie najlepszy i oryginalny."
http://www.abcmaroko.pl/
To jeszcze nic. Owoce i liście arganii są prawdziwym przysmakiem kóz, które chętnie ucztują wśród liści tych drzew. O ile cenne pestki owoców (z nich bowiem pozyskuje się olej) są dla owiec za twarde i zwierzęta te wydają je w całości lub wypluwają, nie powodując żadnych szkód, o tyle zjadanie liści staje się prawdziwym problemem i powoduje niszczenie tych wspaniałych drzew.... ale, ale, wróćmy do "wydalają je w całości". 
Jeśli koza była szybsza od człowieka z kijem i zeżarła połowę rocznego plonu, drogocenne orzechy arganowe odzyskuje się z ich odchodów. Stąd mamy te wszystkie szalone promocje na olej arganowy, który po otwarciu butelki zniechęca do stosowania na twarz swoim zapachem, słusznie kojarzonym z ekskrementami.

Obejrzyjcie więcej zdjęć na JoeMonster: KLIK!

Oczywiście, może się okazać, że wasz "woniejący inaczej" olej po prostu, zwyczajnie zjełczał. Jest to możliwe choć olej arganowy ma podobno dwukrotnie wyższą zawartość witaminy E niż oliwa z oliwek. Taka ilość antyutleniacza na pewno do pewnego stopnia chroni olej przed szybkim zepsuciem, pamiętajmy jednak, że zarówno wysoka temperatura jak i działanie promieni UV przyspiesza rozpad witaminy E oraz jełczenie samego oleju. Nie ma opcji, aby np. po roku od otwarcia butelki z olejem ten był nadal dobry do użycia.
Dlatego jeśli Wasz olej arganowy pachnie ostro, nieznośnie, wstrętnie i odrażająco - odpuśćcie sobie jego stosowanie i poszukajcie innego dostawcy. Przed kupnem warto jest zabezpieczyć się w najprostszy z możliwych sposobów - sprawdzić certyfikaty produktu.

Właściwości oleju arganowego
W temperaturze pokojowej olej arganowy jest ciekły, ma długo okres trwałości. Składa się w 80% z nienasyconych kwasów tluszczowych, głównie z oleinowego i linolowego (do 40%). Olej arganowy jest też wyjątkowo bogaty w witaminę E, zawiera ponadto liczne związki o działaniu antyoksydacyjnym, przeciwwolnorodnikowym, antykarcerogennym i promieniochronnym, przeciwzapalnym i przeciwalergicznym, jak: 
  • karotenoidy (300 mg/100g)
  • polifenole (5,6 mg/100g)
  • fitosterole (160 mg/100g), w tym spinasterol i stigmasterol (regenerujące naskorek)
  • alkohole triterpenowe (150 mg/100 g), w tym beta-amyrynę o działaniu silnie przeciwzapalnym i przeciwalergicznym
http://www.abcmaroko.pl/
Zawiera również butyrospermol - alkohol o silnych właściwościach fotoprotekcyjnych, nadający się bardzo dobrze do pielęgnacji skóry poddawanej stale wysokiemu nasłonecznieniu (stanowi bardzo dobrą ochronę przed nowotworami skóry i przed jej fotostarzeniem). Nie powinno nas to dziwić - moja mama zawsze powtarzała, że Natura zawsze podsuwa człowiekowi takie rośliny, których potrzebuje. W Maroku słońca nie brakuje - oto mamy więc "ardjan" działający jak filtr UV.
Dzięki właściwościom przeciwzapalnym olej arganowy stosowany miejscowo łagodzi również bóle stawowe i mięśniowe.

Przeznaczony jest zwłaszcza do skóry dojrzałej, wrażliwej, suchej i alergicznej, skłonnej do zmian trądzikowych. Dłuższe miejscowe stosowanie oleju arganowego odbudowuje płaszcz hydrolipidowy skóry (obecność skwalenu w oleju wpływa korzystnie na skład ceramidów), a ponadto zwiększa zawartość składników odżywczych w skórze, co daje szybki korzystny efekt kosmetyczny.
Olej arganowy jest bardzo drogi, ale mimo wszystko uwielbiam go stosować niekiedy na całe ciało jak oliwkę po kąpieli. To na wyjątkowe okazje, ale zawsze dodaję odrobinę oleju arganowego do balsamu lub masła do ciała. W ten sposób mogę korzystać z jego cudownych właściwości nie rujnując się finansowo.
Bardzo często też robię z niego proste serum supernawilżające, do którego stosowania zawsze i wszystkich namawiam. Jest to oczywiście mieszanka oleju arganowego z żelem hialuronowym w równych proporcjach. Po wymieszaniu obu składników otrzymujemy mleczną emulsję, którą wklepujemy w całą twarz, a szczególnie w skórę wokół oczu i tam, gdzie potrzebuje ona "specjalnej troski". Bez obaw, to serum nie pozostawia aż tak tłustej warstwy jak sam olej. Jest silnie nawilżające, regenerujące, ujędrniające i cudawiankirobiące :)



Olej arganowy wpływa też korzystnie na włosy i paznokcie. Ja po każdym myciu zabezpieczam tym olejem końcówki włosów. Jest on też zawsze bazą do wszelkich maseczek do włosów, kręconych samodzielnie. Prosty przepis na taką maskę pokazałam Wam w tym poście: KLIK! Tam użyłam oliwy, jednak coraz częściej zamiast niej sięgam po olej arganowy właśnie.

Wmasowany w ręce i paznokcie czysty olej arganowy nadaje skórze wilgotność i sprawia, że staje się ona delikatna, a paznokcie przestają się łamać i są twarde już po kilku zastosowaniach.

Olej arganowy nadaje się znakomicie do pielęgnacji skóry niemowląt (zabezpiecza je zwłaszcza przed odparzeniami), a także skóry ludzi starszych i przewlekle chorych, skazanych na długotrwałe leżenie w łóżku (zapobiega odleżynom).

Obecnie mam oleje pochodzące z dwóch różnych sklepów. Jeden, który mam już na wykończeniu, wyhaczyłam na promocji w znanym serwisie z... promocjami :) Nigdy bym się na niego nie zdecydowała, gdyby nie moja znajoma (Kamila, pozdrawiam Cię!), która zdecydowała się zaryzykować i go kupiła. Oferta była naprawdę świetna i... właśnie ta niska cena mnie odstraszała. Kamila jednak stwierdziła, że olej pachnie swoiście ale ładnie, produkt jest certyfikowany i ma długą datę ważności przed sobą jeszcze - więc zaryzykowałam i ja.
Ofertę wystawił sklep CosmoSPA, obecnie ta sama butelka 100 ml oleju arganowego koszuje 45 zł. 
Jestem z niego zadowolona i mogę go polecić. Jeśli tylko zauważycie, że znów krąży po necie i w newsletterach w promocji to nie zastanawiajcie się, i dajcie mi też koniecznie znać :)
100 ml to ogromna ilość oleju arganowego, dlatego zastanówcie się czy tyle potrzebujecie. Warto też taką porcję kupić wspólnie z przyjaciółką. Ja tę butelkę zużywam już w wielkich bólach do wszystkiego - jest cała obtłuszczona tak, że nie widać napisów na etykiecie, zgubił się kapturek od pompki i generalnie mam ochotę już na nowy, świeży olej :)



Drugą buteleczkę oleju arganowego dostałam od sklepu Kosmetyki z Maroka i jest to cacko w idealnym, złocistym kolorze, o delikatnym zapachu, zapakowane w butelkę z wygodną pompką. Był już parokrotnie w użyciu i nie stwierdziłam żadnych uchybień w jego przypadku.
Jego cena w tymże sklepie to 17 zł za 30 ml. Jasne, nieco drożej niż w pierwszym przypadku, ale jest to opcja dla osób, które wolą kupić mniejszą porcję. 30 ml oleju w zupełności wystarczy na długo zarówno do pielęgnacji włosów, paznokci, ciała, jak i do kręcenia swoich kosmetyków na bazie tego oleju. 


Często kupowałam także olej arganowy w sklepie Zrób Sobie Krem i w innych tego typu sklepach z półproduktami kosmetycznymi. Są one drogie, ale jest to w miarę pewne źródło. Dostajemy tam czysty olej bez domieszek, certyfikowany, często z upraw organicznych. Te trzy źródła mogę na pewno potwierdzić i polecić, jak jest z pozostałymi - dajcie znać.

Ściskam
Arsenic

41 komentarzy:

  1. Ja mam z Planeta Organica. Jakoś nigdy nie kusił mnie specjalnie, ale skoro już dostałam... (ok, wygrałam i jestem szczęśliwa!) Użyłam go dopiero dwa razy, jestem zdecydowanie zadowolona. Ma złotawy kolor, pachnie delikatnie, ale znośnie. Słyszałam o smrodku i specjalnie się w niego wwąchiwałam. A Twój post jeszcze bardziej zachęcił mnie do regularnego stosowania : )

    A - nakładam odrobinkę na mokrą skórę i na to serum. Taki mam nowy sposób, bo zazwyczaj używałam olejków właśnie z kwasem HA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mi przypomniałaś, że nie napisałam jaki jest mój ulubiony sposób na olejowanie ciała po kąpieli - czyli wcieranie oleju w mokrą jeszcze skórę. Ręcznik niepotrzebny, wilgoć zamknięta w naskórku, cała skóra miękka, delikatna i szczęśliwa :)
      Pomysł aby robić to samo na twarzy wart jest wypróbowania, jeszcze dziś to sprawdzę.

      Usuń
    2. A ja nie napisałam, że ona nie jest mokra od wody, tylko od ziołowego toniku. Ale z tą szczęśliwością to fakt : )

      Usuń
  2. Dzięki za ten wpis, ciekawy (szczególnie te kozy, nie wiedziałam! :D). Aż idę poniuchać swój olej, bo nigdy jakoś nie zauważyłam, żeby pachniał nieprzyjemnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście te oleje, nazwijmy to: niskiej jakości, rzadko się nam w Europie trafiają. Dominują tutaj oleje certyfikowane a więc sprawdzone przez organizacje pilnujące aby oleje były czyste. Ale tak czy owak, każdy olej arganowy ma swój specyficzny zapch, silniejszy lub słabszy, jedni w ogóle go nie czują, innym przeszkadza - taki urok Natury :)

      Usuń
  3. hehe fajnie wyglądają te kozy na drzewach :D hmm... orzechy z odchodów to nie powinno być nic dziwnego, szczególnie w porównaniu do najdroższej kawy świata... z odchodów (kopi luwak).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku kawy każdy wie, co pije i albo jest zboczeńcem, albo nie ;) A tu nie ma przeproś, dostajesz orzeszki wyskubane z koziej kupy i płać!

      Usuń
  4. Ciekawe rzeczy :) Dobrze wiedzieć coś więcej o tym co się stosuje ;) Ja olej arganowy kupiłam już jakiś czas temu, ale totalnie nie wiedziałam co z nim robić, ale ostatnio mam manię na oleje zamiast kremów stosowane na twarz i muszę przyznać, że moja skóra czuję się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na włosy próbowałaś? Od tego się zaczęła moja miłość do arganowego :)

      Usuń
  5. Czy olej arganowy może zapychać? Stosowałam go kiedyś zamiast kremu mieszając na dłoni z kwasem hialuronowym i po jakimś czasie zauważyłam jednocześnie i poprawę stanu cery (wzrost nawilżenia), i pogorszenie ("syfków" było więcej niż zwykle). Zrzuciłam winę na olej arganowy i przestałam go używać. Moja znajoma zauważyła u siebie również ten problem. Dodam, że olej kupiłam w sklepie z marokańskimi kosmetykami. Teraz mi zalega od kilku miesięcy spora buteleczka w lodówce, także muszę się wziąć za ostre olejowanie wszystkiego prócz twarzy... ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie - jeśli na twarzy się nie sprawdza, spróbuj na włosach, paznokciach, czy ciele.

      Usuń
  6. fajnie, że opisałaś tak szczegółowo kwestię zapachu. Teraz będe bardziej zwracać na to uwagę, tym bardziej, że zazwyczaj jeśli tylko moge, to wącham kosmetyki przed zakupem. Takie zboczenie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. O idealny post! Na święta dostałam od kuzynki butelkę olejku arganowego :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kupuję olej arganowy z ZSK a zapach kojarzy mi się z zapachem owiec :P ale można też kupić na ZSK wersję bez zapachową tego olejku, którą kupiłam mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy mozna prosic o odpowiedz na pytanie pod poprzednim postem??? Dziekuje Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  10. Napisałaś, że olej arganowy działa jak filtr UV, czy można go stosować zamiast filtra? :) Jeśli tak, to sam olej na twarz czy może być z kwasem hialuronowym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, olej arganowy do pewnego stopnia działa jak filtr - podobne działanie ma także olej z malin - ale celowo nie określałam jakiego faktora można się spodziewać, bo nikt nigdzie takiej informacji (która byłaby pewna,a więc poparta badaniami) nie udzielił. Dlatego byłabym ostrożna i nie liczyła na to, że serum z olejem arganowym - nawet jeśli mówimy o arganie zmieszanym z HA - wystarczy jako jedyna ochrona przeciw UV, bo można się przejechać. Nigdzie nie jest podana informacja o ilości oleju, która zapewnia ochronę - a wiadomo,jak to z olejami na twarzy jest. Nikt nie smaruje się grubą, tłustą warstwą, lecz wklepuje odrobinę.
      Dlatego nie jestem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na Twoje pytanie. Byłoby cudownie, gdyby serum wklepane rano, pozostawiające skórę matową i miękką, wystarczało za krem z SPF 50 na cały dzień,ale obawiam się, że tak cudownie nie jest ;)

      Usuń
  11. bardzo dobry tekst! Muszę się zaopatrzyć w tej olej... już od jakiegoś czasu się zbieram do jego zakupu ;) Pomogłaś mi w ostatecznym podjęciu decyzji ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej arganowy to dla mnie podstawa, w moim domu musi być - nawet jeśli chwilowo flirtuję z innymi olejami ;)

      Usuń
  12. Wreszcie uzyskałam informacje których potrzebowałam. Od jakiegoś czasu przymierzałam się do zakupu tego olejku, teraz wiem na co zwracać uwagę. Wcześniej nie potrafiłam o co takie wielkie halo... Już rozumiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wybieram się niedługo do Maroka i miałam chytry plan, żeby przywieźć sobie taki olej ze źródła. Strony internetowe piszące o Maroku również ostrzegają, że olej często się podrabia (te same strony piszą też, że olej arganowy jest bezzapachowy;p). Po zapachu bym rozpoznała, ale bez potajemnego otwierania przed zakupem nie mam pojęcia, jak nie dać się wkręcić. Jakiekolwiek pomysły?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyne,co mi przychodzi do głowy to odnaleźć manufakturę produkującą olej i tam zagadać do kogoś aby pozwolił Ci popatrzeć na proces produkcji, powąchać i kupić butelkę czy dziesięć. Ja bym pewnie tak zrobiła. Bazary bym omijała szerokim łukiem raczej.

      Usuń
  14. Mieszkam we Francji i kupuję olej arganowy od porzadnego sprzedawcy, ktory importuje prosto z Maroka. Olej jest certyfikowany ponadto opisana jest cała historia produkcji tego oleju podobnie jak Ty to opisałaś powyżej. Dodatkowo jest informacja "prawda i kłamstwa" o oleju arganowym. Kupiłam od nich buteleczke 250ml za 12euro bez wysyłki (mają różne pojemności do wyboru). Mogę podać link do tej strony jeśli masz ochote, otwiera się ona po francusku ale można wybrac bodajże 5 innych języków do tłumaczenia. Moge nawet zaproponować Ci małą odleweczke ode mnie do testów tak abyś mogła sama sie przekonać o jakości. Osobiście ten olej przeznaczyłam tylko do twarzy, ewentualnie do włosów i jest naprawde wydajny. I uważam, ze jest świetnej jakości (a przetestowałam już kilka), pachnie przyjemnie, raczej orzechowo niż kozą czy jej odchodami:-)) pozdrawiam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to tanioszka! Poproszę linka :)

      Usuń
    2. a proszę
      www.arganpascher.com

      Usuń
  15. Ostatnio kupiłam z mazideł i śmierdzi przeokrutnie (jak dla mnie - skwaśniałym mlekiem), kiedyś kupowałam w niemieckim sklepie Krauterhaus Sankt Bernard http://www.kraeuterhaus.com/ mają i do jedzenia (z prażonych orzeszków) i kosmetyczny (ze świeżych), bardzo go lubiłam ale mają teraz chore ceny wysyłki

    OdpowiedzUsuń
  16. Olej arganowy wielbię i doceniam od pewnego czasu:) Zapach jest dla mnie przyjemny;) - może jakiś dziwak ze mnie hehe
    Pozwoliłam sobie zamówić go w podanym przez Syl Da sklepie - faktycznie cena świetna!

    dzięki i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę sie, że mogłam pomóc, chociaż nie wiem szczerze mówiac jak tam jest z wysyłką do Polski bo ja zawsze na terenie Francji zamawiam. Pozdrawiam

      Usuń
    2. jeszcze raz dziękuję Wam obu...:)
      w temacie wysyłki do Pl nie podpowiem, bo wysyłka nastąpi do UK;) i w tym wypadku to 11.25$ - przy zamówieniu 2 produktów...

      Usuń
  17. uwielbiam smrodzik tego oleju używam go od 10 lat od czasu kiedy pierwszy raz zakochałam się w nim w Maroko.......

    OdpowiedzUsuń
  18. niedawno rodzice przywieźli mi butlę oleju arganowego z wakacji w Maroko. jest jasno brązowy (nie żółty) i pachnie bardzo ładnie, orzeszkami, prażonym słonecznikiem. w każdym razie bardzo mi się podoba zapach. napisy są po francusku, nie znam tego języka. mam podejrzenia, że mogli się pomylić albo z premedytacją sprzedawca wcisnął im spożywczy olej arganowy za cenę kosmetycznego. czy takim też mogę się smarować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli jest napisane na butelce " non torrefiee" albo " pour le soin et ka beaute" to znaczy, ze jest kosmetyczny. Na moim sa taki napisy ale francuskiego tez nie znam.

      Usuń
  19. Ja ostatnio doatalam od tescia ktory byl w Maroku butelke olejku arganowowego i... od razu sobie przypomnialam dlaczego bylam tak nim zachwycona ale ze zwyklego skapstwa ( no i umowny sie ze z babskiej ciekawosci) szukalam jakiegog godnego zamiennika... glownie chodzi mi o zastosowanie na wlosy i cialo bo twarz olejow nie toleruje. Mialam juz duzo roznych olejow, mieszanek i lubie tylko dwa z czego kupowac bede tylko Sesa no i teraz na bank olej arganowy ktory pk prostu jest najlepszy i koniec kropka. Wlosy sa miekkie i elastyczne juz podczas aplikacji. Jest po prostu fantastyczny. Bardzo nie lubialam nakladac oleju lnianego, ktory sprawial, ze naolejowane wlosy byly sztywne i suche w dotyku(, nie cierpie takze tych wszystkich suchych olejkow dostepnych w sklepach.)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cześć, genialny post. Niestety na runku jest sporo podrobionych olejków, olei arganowych. Obecnie używam 2 (oleju arganowego kosmetycznego oraz oleju arganowego do picia) Udało mi się znaleźć na prawdę oryginalny u wyłącznego dystrybutora na Polskę. Oleje te rozcieńczone są bezwartościowe więc wolę wydać trochę grosza i zainwestować w prawdziwy olej. Efekty są niesamowite a kupić możecie go tu: http://sklep.natko.pl/5_natuwit oraz inne wszystkie są oryginalne ponieważ sprowadzane z kraju w którym się je tłoczy :D

    OdpowiedzUsuń
  21. No i teraz czuję się przygotowana do zakupu :) Przydałaby się jeszcze taka notka o oleju kokosowym. Mnogość testów blogerskich (co do których jakości nie mam pewności, bo to nie Arsenic ;) ), oraz bardzo szeroka oferta sklepów i równie szeroki zakres cen olejów kokosowych mieszają mi w głowie tak bardzo, że jeszcze się nie zdecydowałam :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Robię dokładnie to samo - nie pamiętam już kiedy używałam balsamu, stały się zbędne ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kupiłam tutaj, polecam :) Pachnie lekko mdło orzechowo, zapach ten przypomina mi oleisty posmak orzechów laskowych lub migdałów. Kolor jest złocisto-żółty, podobny do tego ze zdjęcia na blogu. Kupiłam Olej Arganowy NATUWIT Basic 250 ml, po uprzedniej konsultacji ze sklepem. Zastanawiałam się czym się różni ten olej od droższego, kosmetycznego i dostałam taką odpowiedź: "Różnica polega na zastosowaniu potrójnej filtracji w przypadku
    oleju kosmetycznego. Olej arganowy Basic jest olejem spożywczym
    i występuje w nim naturalne zmętnienie. Jeżeli chodzi natomiast
    o właściwości nie ma żadnej różnicy."

    Olejuje nim włosy, czasem mieszam z kremem na twarz. Moje włosy są w dobrej kondycji, więc nie zauważyłam jakiejś dużej różnicy, na pewno nie zaszkodził ;) Podobnie z twarzą.

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej, ja kupuję tutaj https://marokosklep.com/olej_arganowy_bio_z_ecocert_-_butelka_plastikowa_50_ml_spray,72,197.html


    Dobre ceny i częste promocje. Mają też wybór glinek, ałun i inne tematyczne cuda np. czarne mydło. Polecam.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger