Analiza kolorystyczna - kolor żył czyli test srebro złoto, czyli dlaczego wszystko zaczyna się i kończy na teorii barw


Tak, kolor żył i nieśmiertelny test srebro-złoto to temat długi i powracający jak czkawka. Dyskusja niemożliwa do zamknięcia argumentami wśród osób, które agresywnie bronią stanowiska, że przecież niemożliwe jest zobaczenie melanin u człowieka, więc po co uczyć się podstaw teorii barw. Dzisiaj cierpliwie tłumaczę i objaśniam: dlaczego kolor żył nie mówi nam zbyt wiele o kolorystyce danej osoby, oraz dlaczego test srebro-złoto nie zawsze jest miarodajny.
O ile to drugie ma czasami sens, bo w przypadku czterech typów (w podziale na 12 typów kolorystycznych) rzeczywiście wskaże prawidłowo odcień biżuterii oraz całej kolorystyki danej osoby (mowa o typach ciepłych: ciepła wiosna i ciepła jesień, oraz o typach chłodnych: chłodne lato i chłodna zima). O tyle w przypadku pozostałych ośmiu typów można godzinami patrzeć na twarz z przyłożoną do niej złotą i srebrną folią, i zastanawiać się czy to jest kolorystyka ciepła czy chłodna. 



W ich przypadku odcień nie jest pierwszoplanową, najważniejszą cechą. Może być na drugim planie, dzięki czemu doprecyzowuje się kolorystykę danej osoby, ale najważniejszym atrybutem może być np. stopień przygaszenia naturalnej kolorystyki (zgaszone lato i zgaszona jesień oraz czysta zima i czysta wiosna) albo walor (ciemna jesień i ciemna zima oraz jasne lato i jasna wiosna). Czasami więc test srebro-złoto ma sens, w 30% przypadków faktycznie może dać jakąś informację. 



Tylko następnie pojawia się kolejne pytanie: czy osoba zdiagnozowana jako ciepła ma kolorystykę czystą czy zgaszoną? Jasną czy ciemną? W analizie kolorystycznej nie ucieknie się od teorii barw. Dopadnie każdego, jak matematyka w dorosłym życiu.

Tymczasem patrzenie na kolory żył nie ma praktycznie żadnego przełożenia na naszą wiedzę o kolorystyce danej osoby. Żyły u osób pozbawionych melanin (albinosi i chorzy na bielactwo) są fioletowo-niebieskie, czasami wręcz prześwitują czerwonawo. To ta swoista, cieniutka "pończocha" z brązowych pigmentów w skórze sprawia, że żyły wydają się niebieskawo-zielone albo wręcz tylko zielone. Dodatek żółtej feomelaniny może jeszcze pogłębić ten efekt. 



Od razu odpowiadam - każdy typ kolorystyczny ma trochę jakichś pigmentów w swoim organizmie, nawet najjaśniejsze jasne lata i najbardziej nasycone żółtymi pigmentami jasne wiosny. Dlatego nawet u eterycznego zgaszonego lata żyły mogą być zielonkawe, choć jest to przecież kolorystyka zaliczana do zgaszonych, jasnych i chłodnych! Po prostu pierwszoplanową cechą takich osób jest niski kontrast, mało jaskrawa kolorystyka - i to jest najważniejsze, a nie fakt, że są chłodne czy ciepłe. Morska zieleń czy zieleń suszonych ziół to kolor ciepły czy chłodny? ;)



I znów - moje niebiesko-fioletowe żyły nie mówią absolutnie niczego na temat najważniejszej cechy mojej kolorystyki. Jestem gotowa założyć się, że żyły na nadgarstkach u Keanu mają inny kolor - bo choć dzielimy ten sam typ kolorystyczny, to przecież różnimy się. I jest to zupełnie naturalne - każdy typ kolorystyczny spośród wszystkich dwunastu należy traktować jako pewien zakres kolorów, w obrębie którego mieści się dana kolorystyka.

Zerknijcie na pierwsze zdjęcie w tym wpisie. Po lewej stronie widać żyły na ręce zgaszonej jesieni, po prawej - moje, znajome już. Czy bez tego kontekstu w postaci porównania z moimi niebiesko-fioletowymi żyłami można jednoznacznie powiedzieć, iż kolor żył na ręce po lewej stronie jest... zielonkawy? A może w towarzystwie bardziej zielonych żył wydawałyby się wręcz niebieskie? I ktoś wówczas miałby podstawy aby twardo stać przy opinii, że patrzymy na typ chłodny, zimę zapewne? Zimę tym bardziej, że właściciel tej ręki ma przecież ciemne oczy.


Podobnie jest - paradoksalnie - u typów jednoznacznie określanych jako chłodne, tj. chłodna zima i chłodne lato. Charakteryzują się one dość dużą ilością ciemnych melanin (nie tak dużą jak np. u Azjatów czy Hindusów, mówimy o subtelniejszej kolorystyce), które są nieco rozwodnione, dając efekt przyszarzenia - tak jak czarna czy brunatna farba rozcieńczona wodą do szarości. Pod mikroskopem włosy takich osób są nieco bardziej transparentne niż nasycone ciemną eumelaniną włosy np. wspomnianych Azjatów czy czarnoskórych. 
Taka ilość ciemnych melanin może (choć nie musi!) dawać efekt nie tylko zielonkawych żył, ale nawet zielonkawych oczu. A przecież zieleń to kolor cieplejszy od niebieskiego - skąd więc ten przymiotnik "chłodny" w nazwie obu typów? Ha! Czyżby system 12 typów kolorystycznych był niedoskonały? Czy to możliwe, że istnieje więcej niuansów w analizie kolorystycznej, które doświadczony kolorysta powinien brać pod uwagę jeśli chce prawidłowo określić typ kolorystyczny danej osoby? A następnie samodzielnie dobrać jej kolory i umieć je obronić argumentami opartymi na faktach, a nie ściągnąć gotową paletę z internetu lub kursu?


To trochę jak z tym wróżeniem na podstawie "rysunku" tęczówki, jaki dana osoba ma typ kolorystyczny. Nikt nie wie, z czego ten podział wynika, ani jaki konkretnie układ kolagenu w tęczówce ma wpływ na kolory danej osoby, ale pojawiają się już w internecie szkolenia z tej "nauki". 
Skończę w tym miejscu. Dziękuję za uwagę i zapraszam serdecznie na analizę kolorystyczną do mnie - czyli na niemal sześćdziesiąt stron teorii przeplatanej grafikami, porównaniami kolorów i inspirującymi stylizacjami. Wyposażam każdego w pełną wiedzę na temat swojej kolorystyki, aby w momencie gdy już zostaje sam na sam z wieszakami pełnymi ubrań w sklepie, wiedzieć jak nie wydać pieniędzy na coś nietwarzowego.

Pozdrawiam chłodno (#karolstrasburger)
Aleksandra

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger