Madame Justine - nowa, obiecująca marka na rynku kosmetyków naturalnych

Madame Justine - nowa, obiecująca marka na rynku kosmetyków naturalnych


Chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć o nowej marce kosmetyków naturalnych, z którą spotykam się pierwszy raz. Marka jest młoda i właśnie rozwija skrzydła, a ja od razu przetestowałam te kosmetyki podwójnie i w dodatku w dość ciężkich warunkach. Nie tylko więc biorę pod lupę ich składy i uważnie sprawdzam działanie przed własnym lustrem, ale wysłałam je wraz z Iwoną w długą podróż kajakami aby sprawdzić, czy kosmetyki naturalne sprawdzą się na kilkutygodniowym biwaku? Czy dadzą radę ochronić skórę przed słońcem, nawilżyć sianowate włosy i ukoić skórę wystawioną na całodzienne działanie wiatru i wody?

Drogie panie, golimy wąsa!

Drogie panie, golimy wąsa!


Ok, ja wiem: "ależ ja wcale nie mam wąsa, jestem z natury taka gładziutka". Na wypadek jednak gdyby jedna z drugą silikonową lalą zechciały poznać nowy trend, dowiedzieć się czegoś nowego, ewentualnie zakrztusić się jadem czytając post o goleniu twarzy... ups, przepraszam, o dermaplaningu, to zapraszam. Zupełnie też bez cienia złośliwości stwierdzam fakt: czas leci. Hormony w końcu oszaleją. Wszystko jest łatwe gdy ma się dwadzieścia lat. Poznacie jeszcze kiedyś w lustrze babę z brodą. Dziś właśnie o tym, jak pewnego popołudnia wstałam nagle sprzed komputera i jak zahipnotyzowana poszłam do łazienki, gdzie zgoliłam wąsa po raz pierwszy w życiu.

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger