Arsenic - naturalnie z przekorą: zioła
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zioła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zioła. Pokaż wszystkie posty

Zioło na jesienną deprechę - lawenda! :)



Jakiś czas temu pisałam Wam na Facebooku o moim lawendowym odkryciu - zaparzyłam sobie pierwszy raz w życiu herbatkę z kwiatów lawendy i tym samym odkryłam jej magiczne wręcz właściwości natychmiastowego poprawiania nastroju i kojenia w sytuacjach stresowych, oraz cudowny smak. Olejki eteryczne lawendowe od dawna goszczą w moim zapachowiczu, ale do tej pory nie wpadłam na pomysł zaparzenia kwiatów. Czy ktoś jest zdziwiony, że  Senderski w swojej księdze "Zioła, praktyczny poradnik o ziołach i ziołolecznictwie" podaje, iż lawenda wzmacnia system nerwowy, łagodzi bóle głowy spowodowane stresem i jest skuteczna w stanach depresyjnych?


Kostki ziołowe - sprytny sposób na zachowanie świeżości ziół aż do zimy

Kostki ziołowe - sprytny sposób na zachowanie świeżości ziół aż do zimy


Jak co roku, latem mój balkonowy ogródek zarósł bazylią. Uwielbiam jej smak i aromat, często wystarcza mi jako jedyny dodatek do spaghetti (ok, z oliwy i czosnku nie muszę się tłumaczyć :P) czy twarożku... Ale tylko świeża bazylia cieszy się u mnie takim powodzeniem, jej suszonej wersji serdecznie nie znoszę. W moim odczuciu smak suszonej bazylii nie ma z prawdziwą bazylią wiele wspólnego i omijam ją - podobnie jak zioła prowansalskie - szerokim łukiem. A zimą brak świeżej bazylii doskwiera...


Eclipta, Amla, Brahmi i Shikakai w jednej masce na włosy


Jak tam Wasza pielęgnacja włosów? U mnie bez większych zmian, nadal regularnie przed każdym myciem zapodaję sobie jakąś maskę - a to olejową, a to ziołową, a to mieszankę przypadkowych półproduktów, które wpadną mi w ręce. 
Przeważnie jednak główną osią, wokół której kręci się moja pielęgnacja włosów są zioła i oleje. Dziś o tych pierwszych, bo przyszły świeżutkie i od razu po wyjęciu ich z rąk kuriera ukręciłam z nich prostą maskę.


Różowe niewiniątko o piekielnej mocy - maść końska

Różowe niewiniątko o piekielnej mocy - maść końska




Pozwoliłam sobie opublikować ten post jeszcze raz, gdyż zaszły dość istotne zmiany w składzie maści od ostatniej publikacji. Informację (popartą zdjęciem) przekazuję Wam dzięki uprzejmości i czujności jednej z czytelniczek, która napisała do mnie niedawno. Lolu - dziękuję. 
Na końcu recenzji znajduje się dopisek ze szczegółami.


Olej z rokitnika Bio 2 You



W sezonie grypowym zwykle sięgamy po różnego rodzaju rutinoscorbiny aby uzupełnić witaminę C. Słusznie, ale czy nie lepiej sięgnąć po coś działającego obszerniej i dostarczającego więcej witamin i mikroelementów? Pewnie, że lepiej, bo skorzysta na tym cały nasz organizm.

Kapsułki z olejem rokitnikowym od Bio 2 You to prawdziwy skarb dla organizmu. Wiecie, że ja wielbię tę roślinę - biorę każdy kosmetyk naturalny, w którym występuje ekstrakt lub olej z tej rośliny. Owoce rokitnika są mało znane, mało reklamowane, a tymczasem śmiem twierdzić, że mają lepsze działanie od reklamowanej wszędzie zagranicznej aceroli. 


Medimix - mydełko ajurwedyskie 18 ziół



Mężczyzna mówi: "daj mi coś, kobieto, do mycia". No to mu daję najlepsze myjadło, jakie mam - ajurwedyjskie mydło z osiemnastoma ziołami, i do tego wszystkiego ręcznie robione. I na bazie oleju kokosowego. A na dodatek zielone.
A ten patrzy, wącha, zerka i mówi: "Nie będę Ci psuł wzorka, zrób najpierw zdjęcia nietkniętego mydełka na bloga" :)


Co potrafi macerat z nagietka

Co potrafi macerat z nagietka



Wiecie, że w mojej pielęgnacji ważną rolę odgrywają oleje. Stosuję je chętnie, często i do wszystkiego :) Jednym z moich faworytów jest olej arganowy, a także jojoba, masło shea, masło kakaowe...
Uwielbiam połączenie oliwki z żelem borowinowym na ciało, nic tak nie nawilża!
Podczas ostatnich zakupów w sklepie Ecospa znalazł się w moim koszyku także macerat z nagietka. 


Nie chcę już wiosny, chcę LATO! : krem SPF50 i mleczko po opalaniu Organicum Sun

Nie chcę już wiosny, chcę LATO! : krem SPF50 i mleczko po opalaniu Organicum Sun



O kremach marki Organicum Sun pisałam Wam już w zeszłym roku (KLIK) przy okazji zakupów a także podczas omawiania mojej codziennej pielęgnacji (KLIK).

Od tego czasu zużyłam już dwa takie zestawy, a ponieważ Wiosna się na nas wypięła, więc i ja ostentacyjnie przywołam LATO. Ani się obejrzymy gdy nadejdą ciepłe, słoneczne dni i trzeba będzie się rozejrzeć za kremami z filtrem przeciwsłonecznym, dlatego dziś pokażę Wam czego używam od niemalże roku - jaką mają konsystencję, co mają w składzie, jakie mają wady.


Przeładowanie magazynka kosmetycznego

Przeładowanie magazynka kosmetycznego



Przyszło mi do głowy, że jeszcze sobie nie stworzyłam własnego dezodorantu. Błąd! Trzeba koniecznie spróbować. 
No a potem, szperając w sklepie EcoSpa, przyszło mi do głowy jeszcze więcej pomysłów i tak oto "małe zakupy" zamieniły się w istne przeładowanie magazynka. 
Niebawem moje urodziny (szesnaste), jeśli więc ktoś ma chęć mi zrobić niespodziankę, to przyda mi się mała lodówka na to wszystko. Zamiast szafki na kosmetyki ;)


Agryvis - wzmacniamy się!

Agryvis - wzmacniamy się!



Ja już czuję wiosnę w kościach, a Wy? Wczoraj w Krakowie lało, za oknem umilkły już wrony i nieśmiało zaczynają świergotać nieco bardziej kolorowe ptaszyny, a w Orsay już zakwitły spodnie.
Ktoś mi nawet obiecał, że w połowie marca ma być u nas 17 stopni Celsjusza - trzymam się tego jak ostatniej deski ratunku, bo za wiosną tęsknię okrutnie.



Yerba, amigos!

Yerba, amigos!




Wygląda podejrzanie, nawet trochę... nielegalnie. Pachnie mocno, ziołowo, ale potrafi zajechać brzydko nikotyną gdy się z nią obchodzisz brutalnie lub bezmyślnie. Uwielbia rytuały.
Jeśli zadbasz o odpowiednie warunki dla niej, odwdzięcza się niezwykłym smakiem, czy może raczej - całą symfonią graną przez subtelnie pobudzane kubki smakowe.
Niektórzy też mówią, że jest po prostu gorzka i wstrętna. Ale im zostawiamy Sagę i inne zmiotki kurzu, i odpadów produkcyjnych dosładzane aspartamem.


Zioła na trądzik różowaty

Zioła na trądzik różowaty

http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/107879/ziolowe-receptury-na-zdrowie.html


Ok, zanim zaczniecie czytać o moich ziołowych sposobach na złagodzenie objawów trądziku różowatego, uczciwie na początku od razu zaznaczę, że lekarze nie wiedzą skąd to się bierze, a w związku z tym - nie wiedzą za bardzo jak to leczyć skutecznie.

Są to zatem metody mogące złagodzić istniejące obawy, w niektórych przypadkach prowadzące niemalże do zaniku problemu - ale nie zawsze. Warto jednak spróbować, czyż nie? :)




Właściwości antycellulitowe morszczynu

Właściwości antycellulitowe morszczynu

Na wykładach z zielarstwa i surowców naturalnych zdążyłam wypisać już cztery długopisy. 
Chłonę wiedzę o roślinach i staram się wyłapać wszystkie ciekawostki, jakie podaje nam wykładowca. 



Gość z Ukrainy: szampon z pokrzywą Green Pharmacy

Gość z Ukrainy: szampon z pokrzywą Green Pharmacy

Green Pharmacy, szampon z pokrzywą zwyczajną, 0% parabenów, bez SLS, SLES i barwników. Dostępny w Rossmannie za ok. 7 zł czyli mniej nawet niż za szampon z Alterry. 

...ok, ci z Was, którzy już polecieli do Rossmanna aby go kupić, doczytają sobie co mam do powiedzenia po powrocie ;)

Od razu uprzedzam - jest to moja pierwsza butelka, ale nie spodziewam się spektakularnych efektów po jego użyciu. Bo spektakularne efekty daje systematyczność, olejowanie i odpowiednia dieta, a nie szampon, detergent. 


Podsumowanie akcji: 30 dni dla rzęs!

Podsumowanie akcji: 30 dni dla rzęs!

Czy ktoś mi może powiedzieć, jak to się stało, że minęło już 30 dni?! To straszne, jak ten czas gna. Na szczęście można sprawić, aby jego przyspieszony upływ działał na naszą korzyść.


Niektóre z Was, wraz ze mną postanowiły powalczyć o piękne firanki rzęs i podjęły wyzwanie. 


Zielsko, badyle, pszenżyto i pomysł

Zielsko, badyle, pszenżyto i pomysł


Mój dysk dyszy już ostatkiem sił. 
Nic więcej w siebie nie wepchnie. 
Kręcenie filmów i prowadzenie bloga zajmuje bardzo dużo miejsca i wkrótce będę musiała pomyśleć o czymś większym.


A póki co, wędruje po folderach i usuwam wszelkie niepotrzebne pliki. 
No i wiecie jak to jest podczas sprzątania... oglądając stare zdjęcia wraca tyle wspomnień, że zagrzebuję się w nich i zapominam o całym świecie.

Przypomniało mi się, że kilka lat temu pomagałam mojej chrzestnej w jej biznesie „badylowym”, jak się śmieje wujek. 
Otóż są oni wytwórcami rękodzieła artystycznego i robią przeróżne ozdoby z suszonych kwiatów, zbóż, itp.

Ozdoby są przeróżne i niemal na każdą okazję czy sezon. 
Przypominam sobie, że w głębokim PRLu, gdy byłam dzieckiem, na naszej choince wisiały słomkowe aniołki, które bardzo lubiłam – to właśnie były cudeńka od mojej chrzestnej.

Leśna wiedźma na balkonie

Leśna wiedźma na balkonie

Skradała się, droczyła, doprowadzała nas do szału rozmyślając się w ostatniej chwili, wreszcie jak przylazła, jak się rozlała, rozbestwiła to ciężko doprawdy zanucić "a w Krakowie... na Brackiej pada deszcz" i nie sfałszować. Bo pizga złem, a nie pada. 

Z niepokojem patrzę na mój skrawek ogrodu na balkonie, szczególnie na pomidorki, którym dopiero się zielone główki zawiązały. Czy aby piorun kulisty nie postanowi w nie walnąć? Właśnie w moje pomidory, o średnicy 2 cm?



Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger