Zioła na trądzik różowaty

http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/107879/ziolowe-receptury-na-zdrowie.html


Ok, zanim zaczniecie czytać o moich ziołowych sposobach na złagodzenie objawów trądziku różowatego, uczciwie na początku od razu zaznaczę, że lekarze nie wiedzą skąd to się bierze, a w związku z tym - nie wiedzą za bardzo jak to leczyć skutecznie.

Są to zatem metody mogące złagodzić istniejące obawy, w niektórych przypadkach prowadzące niemalże do zaniku problemu - ale nie zawsze. Warto jednak spróbować, czyż nie? :)




Do napisania tego posta skłoniło mnie wieczorne skajpowanie z ciocią, która niestety zmaga się z tym problemem. Przeglądając swoje uczone księgi zielarskie odnalazłam cały rozdział poświęcony tej jednej przypadłości, postanowiłam więc go Wam zacytować. Jestem pewna, że komuś te informacje pomogą w walce z trądzikiem różowatym.

Wszystkie informacje pochodzą z książki pt. "Ziołowe receptury na zdrowie" autorstwa Mateusza Emanuela Senderskiego.

Od siebie dodam, że nie mogąc go całkowicie wyeliminować, trądzik różowaty można z powodzeniem maskować choćby kosmetykami mineralnymi, które nie pogorszą stanu skóry. Nie tworzą one bowiem szczelnej maski, przez którą nie przedostaje się tlen tak potrzebny skórze do zachowania równowagi. 
W przeciwieństwie też do drogeryjnych podkładów, nie mają w składzie niczego drażniącego, mogącego dodatkowo pogorszyć stan skóry, zatem gorąco polecam przede wszystkim minerały w makijażu - pisałam o nich więcej tutaj: KLIK!




Trądzik różowaty jest schorzeniem objawiającym się w pierwszej fazie przemijającym, a potem przewlekłym plamistym zaczerwienieniem skóry grubo porowatej, przede wszystkim nosa, czoła i policzków, oraz rozszerzeniem naczyń krwionośnych. Później tworzą się wykwity w postaci grudek i krost.

Trądzik różowaty atakuje zwykle osoby o jasnej cerze w wieku od 30 do 50 lat.
Czasami całymi latami występują nawroty, ale bywa też i tak, że choroba utrzymuje się przez całe życie.
Występuje w przeważającym stopniu u kobiet ok. 40 roku życia, głównie w okresie klimakterium, cierpiących na zaburzenia naczynioruchowe powiązane ze zmianami w wegetatywnym układzie nerwowym. Nieleczony trądzik różowaty przeradza się niekiedy - prawie wyłącznie u mężczyzn - w tzw. guzowatość nosa (Rhinophyma: od greckich słów rhis (nos) + phyma (wzrost)) na skutek przerostu gruczołów łojowych i tkanki łącznej. Guzowatość ta zniekształca nos.

Objawy

  • stałe zaczerwienienie skóry twarzy
  • rozszerzenie naczyń włosowatych (teleangiektazje) na policzkach, nosie, fałdach nosowo-policzkowych i brodzie
  • plamiste, gwiaździste ogniska z cienkimi czerwono-fioletowymi liniami
  • pojawienie się wykwitów grudkowo-zapalnych o jaskrawo różowym zabarwieniu oraz pojedyncze wykwity krostkowe rozsiane na twarzy


Przyczyny

Czynnikami usposobiającymi do wystąpienia trądziku różowatego mogą być skłonności dziedziczne i zaburzenia wewnątrzwydzielnicze praz schorzenia wewnętrzne żołądka np. choroba wrzodowa związana z obecnością bakterii Helicobacter pylori i hormonalne zmiany okołomenopauzalne. Rozwojowi choroby sprzyja zaatakowanie skóry grzybami Pityrosporum ovale.
Trądzik różowaty ulega zaostrzeniu na skutek stresu emocjonalnego, gwałtownych zmian temperatury, działania zimnego powietrza, wiatru ale i słońca.
Zaczerwienienia twarzy mogą powodować tak nieswoiste bodźce jak podenerwowanie, picie kawy, alkoholu i spożywanie ostrych potraw. Zdaniem niektórych lekarzy istotną rolę w rozwoju choroby odgrywa skład chemiczny łoju.

Możliwe następstwa i powikłania

Choroba nie przenosi się i jest nieszkodliwa dla zdrowia, ale ze względu na nieestetyczne zmiany skórne rzuca się w oczy i może wpływać negatywnie na nasze samopoczucie. W leczeniu ogólnym zioła i ich przetwory są stosowane często jako leczenie wspomagające.

Jakie rośliny lecznicze stosować?

Rdest ptasi wykazuje m.in działanie moczopędne, przeciwzapalne, ściągające i bakteriobójcze. Reguluje przemianę materii.
Garbnikom i innym związkom fenolowym obecnym w zielu rdestu ptasiego przypisuje się działanie przeciwbakteryjne i przeciwzapalne. Kwas salicylowy i flawonoidy nasilają diurezę (wydzielanie moczu). Stosowany jest jako środek czyszczący krew w dolegliwościach skórnych.

http://kwiatypolski.za.pl/strony/rdest_ptasi.html


Odwar z ziela rdestu ptasiego:

2 łyżki ziela zalać 1,5 szklanki wody ciepłej. Ogrzać do wrzenia i gotować łagodnie pod przykryciem przez 10 minut. Przecedzić. Pić po 1/2 szklanki 2-3 razy dziennie jako środek moczopędny, ułatwiający przemianę materii i wpływający pozytywnie na czynność wątroby oraz jako lek przeciwkrwotoczny, hamujący krwawienia wewnętrzne i przeciwzapalny. Pomocniczo, jako środek czyszczący krew w trądziku różowatym i wypryskach. Można stosować tak przygotowany odwar do płukania jamy ustnej i gardła w zapaleniu błon śluzowych.

Bardziej skuteczne jest stosowanie nalewki rdestowej:

Sposób przygotowania nalewki rdestowej:

50 g wysuszonego i rozdrobnionego ziela rdestu ptasiego umieścić w słoju i zalać 0,5 l czystej wódki 40%. Zawartość dobrze wymieszać, słój szczelnie zamknąć i odstawić na 3 tygodnie w ciepłe i ciemne miejsce, co pewien czas wstrząsając zawartość. Po upływie tego czasu masę ziołową wycisnąć i wyrzucić a nalewkę przefiltrować przez gazę lub bibułę i przelać do ciemnej butelki. Na etykiecie podać jej nazwę, datę sporządzenia oraz sposób spożycia i zastosowanie.

Nalewka posiada właściwości: 

  • moczopędne
  • przeciwzapalne
  • ściągające
  • bakteriobójcze
  • reguluje przemianę materii
  • łagodzi stany zapalne przewodu pokarmowego
  • wspomaga pracę wątroby
  • zaleca się ją stosować jako środek czyszczący krew w dolegliwościach skórnych
Dawkowanie: 15-20 kropli nalewki rozpuścić w filiżance wody. Pić 3 razy dziennie.


Kolejnym ziołem wspomagającym leczenie trądziku różowatego jest jeżówka wąskolistna.
Korzystne jest stosowanie 30 kropli nalewki jeżówkowej (1 łyżeczka) 2 razy dziennie dla podniesienia odporności organizmu przy różnego rodzaju infekcjach, także przy trądziku różowatym. Podnosząc ogólną odporność organizmu zmniejsza się podatność na infekcje bakteryjne i wirusowe.

http://www.swiatkwiatow.pl/jezowka-purpurowa-echinacea-purpurea-id168.html



Nalewka z jeżówki 





 Korzeń jeżówki                                          100,0

Alkohol etylowy 40-50%                           500,0



Zalewamy rozdrobniony suchy korzeń alkoholem 40-50%. Bardziej stężony alkohol niszczy wiele czynnych składników jeżówki. Surowiec należy wytrawiać 7 dni, po czym przesączyć i przechowywać w ciemnym chłodnym miejscu. 



Bardzo skuteczna jest także nalewka z łopianu większego. Zaleca się ją stosować 3 razy dziennie po 20-30 kropli nalewki w dłuższym przedziale czasu, jako środek pomocniczy w zaburzeniach przemiany materii i schorzeniach skórnych. 


http://kwiaty-ogrody.pl/?p=10726


Nalewka pomaga usuwać z organizmu szkodliwe produkty przemiany materii i reguluje metabolizm. Działa przeciwzapalnie, przeciwgrzybiczo i przeciwbakteryjnie. 
Nalewkę łopianową zaleca się stosować szczególnie w schorzeniach skórnych (np. gdy zdecydowanie słabiej działające napary z ziół nie pomogły) przy trądziku, także różowatym, przy uporczywych czyrakach, łuszczycy i wypryskach skórnych. 

Nalewka łopianowa: pół szkl. korzeni lub liści zalać 400 ml wódki; wytrawiać 14 dni; przefiltrować.


Nagietek lekarski należy do wszechstronnych leków ziołowych, a warunkuje to bogaty i różnorodny skład substancji czynnych. 
Nagietek i jego przetwory działają przeciwzapalnie, bakteriobójczo, grzybobójczo. Pobudza działanie wątroby, przez co wytwarza ona więcej żółci i eliminuje zbędne produkty przemiany materii. Posiada też właściwości immunostymulujące.
Korzystne w leczeniu trądziku różowatego jest stosowanie bogatej w substancje czynne nalewki nagietkowej. Zaleca się ją stosować 3 razy dziennie po 40 kropli (ok. 1 łyżeczka) nalewki jako środka przeciwzapalnego, przeciwbakteryjnego i przeciwgrzybicznego, wzmacniającego odporność organizmu.


http://www.tapeta-nagietek-lekarski-1.na-pulpit.com/


Nalewka nagietkowa:


100g kwiatów nagietka
300g wódki 40%

Kwiaty zalać wódką. Po 14 dniach przefiltrować. Zażywać z miodem przy grypie, przeziębieniu, anginie, chorobach skórnych, minimum przez 1 miesiąc, po 5 ml w 1-2 łyżkach miodu. Przy przeziębieniu dodawać do soku malinowego lub w mleku z sokiem malinowym i miodem.



Aby oczyścić skórę zasadne jest stosowanie fiołka trójbarwnego, łopianu i dymnicy pospolitej.

Przetwory z korzenia łopianu poprawiają przemianę materii i pomagają usuwać z organizmu szkodliwe produkty jej przemiany. Nadają się do leczenia chorób skóry związanych z jej przetłuszczaniem się takimi jak trądzik, zakażenia mieszków włosowych i czyraki.


http://bialczynski.wordpress.com/krolestwo-sis-i-jego-cuda/kuchnia-krolestwa-sis-albo-krolestwo-sis-od-kuchni-i-stolu/chwasty-w-kuchni/


Odwar z korzenia łopianu:

2 łyżki rozdrobionego korzenia zalać filiżanką ciepłej wody i ogrzewać do wrzenia. Gotować powoli pod przykryciem 5 minut. Odstawić na 15 minut i przecedzić. Pić po pół filiżanki 2-3 razy dziennie jako środek "czyszczący krew" i poprawiający przemianę materii m. in. w trądziku.
Zewnętrznie tak przygotowany odwar można stosować w postaci okładów, kompresów i przemywań w chorobach skóry, w łojotoku, trądziku i przeciw wypadaniu włosów. Schłodzony odwar z korzeni nakłada się np. na twarz za pomocą wacika a następnie spłukuje letnią wodą.


Fiołek trójbarwny ze względu na swoje właściwości przeciwzapalne jest sprawdzonym środkiem w wielu różnych chorobach skóry i jest zalecany także przy trądziku. Jego główne substancje czynne to flawonoidy, a wśród nich przede wszystkim rutozyd.
Jest stosowany zarówno wewnętrznie do oczyszczania krwi jak i zewnętrznie do oczyszczania skóry.


http://www.mojsklepogrodniczy.pl/index.php?/Nasiona-kwiatow/Fiolek-trojbarwny-Johnny-Jump-Up-1-opakowanie-nasion


Napar z fiołka trójbarwnego:

1 łyżkę suszonego ziela zalać filiżanką wrzątku. Odstawić pod przykryciem na 15 minut i przecedzić. Pić po pół filiżanki 3 razy dziennie w chorobach skórnych jak trądzik, wysypki, świąd, egzemy i liszaje.
Zewnętrznie tak przygotowany napar można stosować w łojotokowych schorzeniach skóry i trądziku w postaci okładów i kąpieli.


Dymnica pospolita posiada właściwości przeciwzapalne i rozkurczowe. Reguluje  wydzielanie żółci, obniża też zbyt wysoki poziom tłuszczów we krwi i pobudza przemianę materii.
Przetwory z dymnicy stosuje się do odtruwania organizmu i miejscowego przyspieszania tempa metabolizmu w chorobach skóry.


http://onaturzebezkomentarza.blox.pl/2011/12/Dymnica-pospolita-Fumaria-officinalis.html


Napar z ziela dymnicy:

1 lub 2 łyżki (2-4 g) ziela dymnicy zalać filiżanką gorącej wody i zaparzać pod przykryciem 10 minut po czym przecedzić. Pić 2-3 razy dziennie po 1 filiżance naparu 30 minut przed posiłkiem jako środek przeciwzapalny i oczyszczający skórę.
Zewnętrznie można tak przygotowany napar stosować do kojących kompresów na skórę w zmienione chorobowo przez trądzik różowaty miejsca.


Olejek z drzewa herbacianego jest stosowany zewnętrznie do zwalczania bakterii wywołującej zmiany trądzikowe. Przeprowadzono badania, które wykazały, że roztwór 5% olejku ma działanie podobne do 5% nadtlenku benzoilu przy czym powoduje mniej efektów ubocznych. 
Olejek stosuje się w maściach i kremach na trądzik, zakażenia skóry i infekcje grzybicze. Może być nakładany bezpośrednio na skórę i nie podrażnia błon śluzowych np. w leczeniu nieżytów górnych dróg oddechowych. Badania  kliniczne wykazały pozytywne rezultaty w leczeniu trądziku i zakażeń grzybiczych.




Sposób użycia olejku z drzewa herbacianego:
Przed zastosowaniem olejku myjemy skórę i delikatnie ją osuszamy. Następnie smarujemy objęte stanem zapalnym plamiste zaczerwienienia trądziku różowatego roztworem olejku herbacianego 5-15%. Gotowy olejek o takim stężeniu można kupić, lub rozcieńczyć czysty olejek eteryczny w oleju jojoba. 
Czysty lub rozcieńczony olejek używany jest zewnętrznie, często w połączeniu z innymi składnikami. Zabieg smarowania plam trądzikowych powtarzamy dwa razy rano i wieczorem.
Alternatywnie, dla osób nie lubiących smarować twarzy olejami, można dodać kilkanaście kropli olejku z drzewa herbacianego do swojego kremu nawilżającego. 
UWAGA! Olejek może niekiedy powodować wysypkę, należy więc wypróbować jego działanie na skórze, odczekać 24-48 godzin. Jeśli nie będzie reakcji - wówczas mamy zielone światło do stosowania przy trądziku w jego wszystkich odmianach.


Czynnikami sprzyjającymi trądzikowi różowatemu mogą być zaburzenia emocjonalne, schorzenia wątroby, a nawet zaparcia nawykowe.
I dlatego u chorych z objawami nerwicy korzystnie działają gotowe mieszanki ziołowe o działaniu uspokajającym, np. Relaxavis, Neurosin Tea, Uspokojenie. Szczególne znaczenie może to mieć przed ważnymi wydarzeniami, np. wystąpieniami publicznymi będącymi przyczyną silnego wzburzenia a co za tym idzie - nasilenia objawów trądziku różowatego.

U chorych ze skłonnością do zaparć stosuje się również gotowe zestawy ziół Laxavis i Laxaflos.

U osób z zaburzeniami czynności wątroby korzystne jest też stosowanie gotowych mieszanek ziołowych Hepativis i Hepatin Tea.

U chorych ze znacznym rozszerzeniem naczyń włosowatych skóry jest zalecane picie wyciągów z kasztanowca zwyczajnego.


http://drzewa.nk4.netmark.pl/galeria/galeria_organy_owoce_pojedyncze_dzikie.php

W leczeniu miejscowym zaleca się okłady z naparu z kwiatów rumianku (1 łyżka na filiżankę wody). W tym celu należy kilka warstw gazy namoczyć w świeżo sporządzonym letnim naparze z rumianku i po lekkim wyciśnięciu przykładać na ogniska trądziku różowatego na 10-20 minut. 
Najlepiej robić to na leżąco. Po tym czasie gazę zdejmuje się, a skórę smaruje cienką warstwą dobrej maści, np. z drzewa herbacianego.


http://www.tapetus.pl/132558,rumianek-pospolity-aka.php


Niekiedy wybielenie skóry i ustępowanie wykwitów grudkowych może zapewnić stosowanie maseczek ze świeżych ogórków: obrane ze skórki ogórki po przekrojeniu w cienkie plasterki nakłada się na twarz w miejscu wykwitów trądziku różowatego na 15-20 minut.
Przed nałożeniem maseczki twarz należy dokładnie umyć letnią, przegotowaną wodą. Po zdjęciu maseczki stosuje się kremy i maści np. rozmarynową czy z miłorzębu.


http://www.drinkingo.com/product/


***

Tyle pan Senderski, od siebie dodam jeszcze tylko, że przede wszystkim ważna jest systematyczność, cierpliwość i czas a nie ilość zastosowanych środków przeciwtrądzikowych. Ale jeśli Wam zależy, na pewno cierpliwości i systematyczności nie zabraknie. 
Wprowadzajcie też nowe kosmetyki z głową, stopniowo, aby móc obserwować zmiany i szybko wyeliminować ten, który szkodzi. Polecam też raczej zainteresować się składami kupowanych kosmetyków - to nie boli a pomoże w walce. Kosmetyki naturalne przy tej okazji mogą sprawić się lepiej niż zwykła pielęgnacja dostępna w drogeriach.

Świetnym tonikiem na problemy skórne, w tym na trądzik różowaty, pospolity, na AZS nawet jest stary, dobry tonik z glukonolaktonem, o którym pisałam więcej tutaj: KLIK!

Od cioci wiem także, że bardzo skuteczna była maść Tormentiol. Jest ona wciąż dostępna w aptekach za grosze a jej działanie opiera się na wyciągu z kłącza pięciornika. Dla tych z Was zatem, którzy nie tolerują pochodnych ropy naftowej na swojej twarzy, proponuję kupno surowca zielarskiego i zrobienie sobie po prostu naparu z kłącza pięciornika, którym następnie można przemywać twarz.


http://jestemwniebie.blogspot.com/2012/08/masc-tormentiol.html


UWAGA! Wszystkie napary, odwary, herbatki itp. niekonserwowane twory robimy w ilości, jaką zużyjemy od razu. Nie ma kitrania wyciągów po szafkach i lodówkach, bo tworzycie w ten sposób rojowisko nowych cywilizacji bakteryjnych. 
Takie wodne środowiska są dla nich rajem i na pewno Wasza trądzikowa cera nie potrzebuje desantu nowych bakterii. 
Wyjątkiem są, oczywiście, nalewki alkoholowe - w nich nie urodzi się nic, bo alkohol jest naturalnym konserwantem. 
Capisci?

Kochani, jeśli szukacie wsparcia i pomocy, zerknijcie na czerwoneforum.pl - stworzone przez Artura właśnie dla borykających się z trądzikiem różowatym.


Powodzenia w walce i dajcie znać, jakie są Wasze metody radzenia sobie z różnymi rodzajami trądziku.
Arsenic

14 komentarzy:

  1. buuuuu przez te zdjęcia zatęskniłam za wiosną a tu dopiero zima się zaczęła...

    Bardzo fajny post... rośliny wiele mogą, trzeba tylko systematycznie ich używać, z czym ja mam zawsze problem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłaby już przyjść wiosna, też tęsknię :|

      Usuń
  2. Wiem, co to za paskudztwo i jak potrafi być uciążliwe dla posiadacza, ponieważ to także mnie dotyczy. Nie mam nawet 18 lat, więc skóra niezły kawał sobie ze mnie zrobiła ;d
    Post jest bardzo przydatny, sama popijam napar z bratka i mogę go ze swojej strony polecić :)
    Do różowych: Nie załamujcie się, bo to najgorsza opcja jaką można wybrać! Bierzcie sprawy w swoje ręcę, róbcie badania i nie poddawajcie się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam wolę walki i trzymam kciuki, żeby Twój problem zniknął.

      "Różowi" - to bardzo urocze określenie :)

      Usuń
  3. Jak byłam mała to padło podejrzenie że mam trądzik różowaty, ale koniec końców był to ostry atak alergii skórnej :)

    Współczuję osobom, które te paskudztwo dopadło, bo do tej pory pamiętam, jak wtedy wyglądałam i minę lekarza jak mnie zobaczył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewiele jest rzeczy tak wytrącających z poczucia pewności siebie jak kaprysy i wybryki cery... Szczęście w nieszczęściu, że u Ciebie to "tylko" alergia - udało się ją wyleczyć?

      Usuń
  4. prześlę ten ciekawy wpis koleżance, która ma ten problem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wspomoże to jej leczenie.

      Usuń
  5. Bardzo przydatny dla mnie post. Wiem, że mam skłonność do tego paskudztwa.

    O tej książce ktoś mi mówił ostatnio i muszę jej poszukać. Cieszę się, że pokazałaś okładkę i w ogóle przypomniałaś mi o niej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest genialna, ma gotowe rozwiązania na większość typowych problemów i dużo można się z niej nauczyć o samych roślinach. Bardzo często do niej zaglądam, to zakup na lata.
      O trądziku różowatym więcej w niej nie ma, ale warto ją przejrzeć pod kątem innych - związanych z nim - przypadłości. Najchętniej przepisałabym ją całą tutaj na bloga ;)

      Usuń
  6. Dzieki Ola, jest jeszcze jedna rzecz ktora ostatnio uzywam: witch hazel. bardzo skutecznie lagodzi podraznienia i zaczerwienienia. eksperymentuje tez troche z nawilzaczami wlasnej produkcji, jak znajde cos szczegolnie skutecznego to sie podziele. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczar wirginijski - no pewnie! Też działa dobrze antybakteryjnie i przeciwzapalnie.
      To zdaje się z tradycji indiańskiej podpatrzyliśmy :)

      Usuń
  7. bardzo ciekawe, używam tormentiol ale w moim przypadku nie jest tak skuteczny i śmierdzi ichtiolem ale można to znieść. muszę zaopatrzyć się w olejek z drzewa herbacianego.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja zdecydowałam się na coś zupełnie innego niż dotychczas. Na krem rosacea
    na vitalab.pl/405,skinception-rosacea.html jest opisany. Jeszcze z tej firmy niczego nie stosowałam, więc postanowiłam zaryzykować, a nóż może zaczerwienienia zejdą, albo będą złagodzone. Czy któraś z was to stosowała, albo inne produkty z tej firmy?

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger