Rozgrzewka! Pomarańczowe pigmenty z Kolorówka.com



Za oknem jest dziś tak wstrętnie, że instynktownie otaczam się przedmiotami w ciepłych barwach. Postanowiłam więc sobie ten dzień umilić tym, co tygryski lubią najbardziej - a więc pigmentami mineralnymi ze sklepu Kolorówka.com.
Chodźcie, pociapiemy się trochę ich pomarańczowymi odcieniami ;)


Pigmentów tych jest w mojej kolekcji dziesięć sztuk, każdy jest w odcieniu pomarańczu, choć różnią się między sobą znacznie. Są pomarańcze podbite złotem, są też różowawe...

Na pierwszy ogień (!) leci mój ukochaniec Lovely Leoś, który już widziałyście w moim makijażu o tej samej nazwie:






Lubię go nie dlatego, że ten kolor wybitnie uwydatnia moje atuty, bynajmniej... Wiążą się z nim jednak miłe perypetie, pierwotnie miał być jednym z kolorów błyszczyków do wygrania w konkursie z Kolorówką! :)
Na szczęście opamiętanie przyszło szybko.



Lovely Leo
5,99 zł
Lovely Leo
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxide, Copper, Tin Oxide, Silica
Złotopomarańczowa mika z lekkim odcieniem jasnej miedzi




Jest niemalże matowy, tę lekką poświatę ciężko nawet nazwać satyną.

Kolejną pomarańczką jest Tangerine Pearl. Perłowa mandarynka :)

Tangerine Pearl
5,99 zł
Tangerine Pearl
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxides
Pomarańczowomiedziany brąz z tonami brzoskwiniowymi.





O, tu już widzimy konkretny blask i nieco ciemniejszy odcień pomarańczu wpadającego w miedziane tony.  Po roztarciu uwidacznia się cały wdzięk tej miki - robi się bowiem delikatna, brzoskwiniowa mgiełka. 

Jednym z moich faworytów w tym zestawie jest Apricot, takie niewiniątko że aż rączki same składają się do paciorka. 

Apricot
5,99 zł
Apricot
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxide, Carmine
Jasna, stonowana mika o naturalnej barwie, z lekkimi przebłyskami pomarańczu i złota.






Jeśli aniołki noszą makijaże, to na pewno używają pigmentu Apricot. Spójrzcie na sam dół zdjęcia, na swatch tuż przy nadgarstku - na jasnych cerach ten pigment (gdy patrzymy pod odpowiednim kątem) wtapia się w tło kompletnie, jest dziewiczy i niewidoczny, daje tylko lekkie, brzoskwiniowe zabarwienie. 
W świetle (promieni niebiańskich) delikatnie, nieśmiało rozbłyskuje złotawo-brzoskwiniowym blaskiem, no cud malina. Oj, będzie z nim makijaż niebawem bo aż mnie korci aby go nieco... rozbestwić :)

Drugim "niewiniątkiem" w tym zestawie jest Super Copper, którego wdzięku nie udało mi się oddać na zdjęciu. 

Super Copper
5,99 zł
Super Copper
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Tin Oxide
Perłowa mika o ciepłym miedzianym połysku.






Bardzo jasny pigment o ciepłym połysku - ale nie złotym, zdjęcie kłamie. Połysk jest jeszcze gorętszy!

O mikach z serii Pop! krąży legenda, że znikają i już mają nie wrócić na półki sklepu. Ale są przy okazji tak energetyczne i wesołe, że nie mogłam się powstrzymać aby nie zamachać Wam przed nosami swatchem :)
Tutaj mamy Tangerine Pop!, wariatkę wśród odcieni pomarańczowych:

Tangerine Pop!
5,96 zł
Tangerine Pop!
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxide, Tin Dioxide
Soczyście pomarańczowa mika Pop!




Zdecydowana, jaskrawa, niezbyt lśniąca, aż się prosi o klapsa :D Łączona z turkusami, fioletami i takimi tam, zdolna wytworzyć klimat tropikalny nawet w Mordorze. 

A skoro o słodyczach mowa... nie mówiliśmy o słodyczach? Hmm... Cóż, no to czas najwyższy. Caramel to właściwie brąz. Ale dla mnie istotne jest rozróżnienie brązu od brązu pomarańczowego. Ten jest zdecydowanie w ciepłym odcieniu, takim do schrupania:

Caramel
5,89 zł
Caramel
INCI: Mica, Iron Oxide
Jasnobrązowa mika o ciepłym złocistopomarańczowym połysku.







Mocno perłowy, słodki, wystarcza tylko on aby stworzyć prosty makijaż dzienny, który będzie czymś bardziej wykwintnym niż czarna krecha. 

A do popicia mam Orange Sorbet, z którym także już zrobiłam makijaż:




Połączyłam go z różem nie bez powodu, bowiem on sam również mieni się delikatnie na różowo, choć trzeba spojrzeć pod odpowiednim kątem, aby światło mogło ów róż wydobyć.

Orange Sorbet
5,99 zł
Orange Sorbet
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Tin Oxide, Iron Oxide
Intensywnie pomarańczowa mika o średnim połysku. Po roztarciu na skórze mieni się nieznacznie chłodnymi tonami.




Jest nieomal kompletnie matowy, ale jednak w jakimś tam stopniu delikatnie lśni, przez co makijaże z jego udziałem tylko zyskują.

A teraz dwa pigmenty niemalże identyczne i również zaliczające się raczej do brązów, choć dla mnie bliżej im jednak ku pomarańczkom, mowa o Copper Fine:

Copper Fine
5,99 zł
Copper Fine
INCI: Mica, Iron Oxide
Niemal matowa, o subtelnym odcieniu miedzi.






To jest po prostu tafla miedzi, idealnie kryjąca, konkretna i gorąca. 

Natomiast Paradise Breeze jest nieco bardziej czerwony i lśni także nieco mocniej:

Paradise Breeze
5,99 zł
Paradise Breeze
INCI: Mica, Iron Oxide, Cetyl Dimethicone
Brązowomiedziana mika o ciepłej i intensywnej barwie.




Więcej w niej brązu i czerwieni niż ognistych, pomarańczowych tonów tak jak w Copper Fine.

Na koniec zostawiłam Wam Indian Red, marchewę mieniącą się złotem:

Indian Red
5,89 zł
Indian Red
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Pigment Red 5, Tin Oxide
Perłowa mika o intensywnej barwie pomarańczowoczerwonej.




I znów prztyczek w nos dla wszystkich twierdzących, że pigmenty mineralne to tylko i wyłącznie perła na wysoki glanc - tu mamy kolejny odcień mieniący się subtelnie, w dodatku na złoto. 

Wszystkie swatche robiłam suchym paluchem na suchą, czystą dłoń. Nie miałam wówczas na skórze nawet kremu do rąk, bo po każdym swatchu myję ręce aby nie zakłamywać kolorów niedbale wytartymi pigmentami.
To, jak się prezentują na zdjęciu całkiem dobrze odzwierciedla ich zachowanie w naturze - a więc tak właśnie kryją, tak się trzymają skóry suchej, tak lśnią. 
Wszystkie powyższe pigmenty mineralne można dostać za grosze w sklepie Kolorówka.com.

Rozgrzałyście się trochę? :)

Dużo słońca! Trzymajcie się ciepło,
Arsenic

12 komentarzy:

  1. Kolorki absolutnie moje :)
    Sama nie wiem, który podoba mi się najbardziej :P

    OdpowiedzUsuń
  2. wow pigmentacja jest boska! a makijaże jeszcze piękniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      Pigmentacja... jak na pigmenty przystało ;)

      Usuń
  3. Nom pigmentacja dobra, ale nie moja kolorystyka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet Apricot Cię nie urzekł? ....buuu
      :P

      Usuń
  4. jejkuuuuu co za cudo <3 i obydwa makijaże prze! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam apricot i copper fine. Po tym poście mam ochotę na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam paradise breeze. intensywny , nasycony idealny do kresek :) musze pomyslec nad caramelem ;)
    kolorówka ma cudne miki !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niedługo będą nowe odcienie, ne ne ne nee ;)

      Usuń

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger