Bratek - makijaż mineralny

Zachciało mi się kolorów!



Makijaż chodził za mną od dłuższego czasu, szczególnie połączenie limonki z soczystym fioletem. Zrobiłam nawet na potrzeby tego makijażu Cytruska, czyli cień z pigmentów mineralnych (KLIK)
Jest on więc cieniem bazowym w tym makijażu, nałożonym na całą powiekę. 

W zewnętrznych kącikach oczu roztarłam Murasaki Violet i wzmocniłam czernią.

Murasaki Violet
6,30 zł
Murasaki Violet
INCI: Manganese Violet
Pigment o intensywnej czerwonofioletowej barwie, lekko przesuniętej w kierunku żółci. Nieco cieplejszy od fioletu manganowego.



Dolną powiekę pomalowałam pigmentem Light Blue - miałam ochotę użyć Ballad Blue, który swoim fioletowym opalizowaniem idealnie by pasował, ale chciałam wreszcie użyć jakiegoś innego błękitu niż zwykle. Ballad Blue męczę już do znudzenia ;)

Light Blue
5,99 zł
Light Blue
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Ferric Ferrocyanide
Jasna, błękitna, lekko błyszcząca mika.



Na całą górną powiekę nałożyłam też Satin Green, aby cały makijaż opalizował na zielono. Udało mi się to uchwycić na zdjęciach, uwielbiam ten efekt. 

Satin Green
5,89 zł
Satin GreenINCI: Mica, Titanium Dioxide, Tin Oxide
Perłowa mika o zielonym połysku.



Dodatkowo, dolne rzęsy pomalowałam na niebiesko, aby ładnie współgrały z niebieskim pigmentem, zaś górne - na czarno.



Wyszedł fajny, kolorowy makijaż, przekornie wibrujący kolorami w te ponure, zgniłe dni.

Tutorial już możecie obejrzeć na moim kanale na YouTube:



Ściskam,
Arsenic

28 komentarzy:

  1. Pięknie CI w takim kolorowym makijażu! A fiolet wygląda na chłodniejszy niż w kolorówce, taki właśnie bardzo mi się podoba. Pewnie to zasługa zielonego tła, o którym piszesz:)

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z fotografowaniem fioletów jest odwieczny problem - albo podkręcę w photoshopie, albo wyjdą błękitne :/
      Nie wiem o co chodzi, wszystkie inne kolory są odwzorowane idealnie, a Murasaki wyszedł jak chłodny fiolet, a tymczasem w rzeczywistości jest niemalże ciemnym różem! Na Kolorówce odcień tego pigmentu jest odwzorowany idealnie - przykładając słoiczek z pigmentem do miniatury nie różnią się prawie wcale.
      No, niestety, fiolety są kapryśne :)

      Usuń
    2. Masz rację. Gdy fotografuję dzianiny, to też muszę podkręcać kolor w gimpie, zwłaszcza zdjęcia robione w świetle dziennym. Na tych z lampą fiolet wychodzi lepiej.
      A mówią, że to czerwony najtrudniej sfotografować:)

      Usuń
    3. Prawda? Może to rzeczywiście chodzi o czerwień - w fioletach to właśnie z tym odcieniem jest problem i dlatego wychodzą zbyt zimne na zdjęciach.
      Spróbuję Twojego patentu z lampą, do tej pory byłam wierna naturalnymemu światłu.

      Usuń
    4. naturalnymemu? Ło matko :D

      Usuń
  2. ahhh cudny!!
    ja ostatnio też kolorowo się noszę
    dziś górę żółto-pomorańczowo-czerwoną, a dół groszkowo-turkusowy
    przynajmniej w te szare dni troszkę koloru wniosę ;)

    jeszcze żebym umiała taką ładną krechę czarną malnąć ehhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawa z ciepło-zimno ;) Też to lubię, na przekór zawiejom ;)

      Usuń
  3. Tyle kolorów a wygląda to tak estetycznie i nieprzesadnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A podziękować :) Idealne światło było tego dnia. Gdyby utrzymało się trochę dłużej, zmyłabym go i zrobiła kolejny makijaż - niestety, jesień w Polsce skąpi dobrego światła i trzeba działać szybko.

      Usuń
  4. Cudny!!! Ja uwielbiam kolorowe makijaże. Wczoraj miałam złoto-granatowy a na to moja 4-letnia córka mówi: mamo masz oczy jak flaga Grecji ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale to zdjęcie z oczkami w dół zabija :D takie ładne, świetnie widać na nim piękno i precyzję tego makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie prawie niewinne ;P
      Było przepiękne światło tego dnia. Ja wciąż wracam do tych zdjęć, żeby poczuć klimat tamtego dnia i się naświetlić. Od paru dni u nas jest wstrętnie, szaro i zgniło. Nie ma mowy o filmowaniu.

      Usuń
  6. Bardzo mi się podoba :) Super że tak podkreśliłaś dolną powiekę tym niebieskim tuszem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jeszcze gdyby moje dolne rzęsy zechciały współpracować i wyglądać tak, jak to sobie wyobrażałam... ech.

      Usuń
  7. ojacieeeee uwielbiam to Twoje kolorowe oczko!!! a brwi masz przepiękne! śliczny kształt! achy i ochy do Ciebie ślę ! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Przpiękny, masz bardzo ładne brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Obejrzałam kilka Twoich makijaży wykonanych mikami ale powiedz proszę co z bazami pod cienie - widziałam cienie kremowe, kredka... - one są również mineralne? Pytam bo zakupiłam kilkanaście mik i prawdę mówiąc nie bardzo chcą się trzymać na powiekach :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako baz używam bardzo miękkich kredek z NYX, z serii Jumbo, które dobrze trzymają się powieki i dzięki swojej konsystencji dobrze też utrzymują wszelkie cienie i pigmenty w miejscu.
      Czasami, dla odmiany jako bazy używam cieni w kremie z Sephory, które też dobrze spełniają się w tej roli.

      Typowych baz pod cienie nie używam, bo tego typu kosmetyki biorę za swoistą fanaberię, gadżet, który nie musi się znajdować w każdej kosmetyczce. Wolę wielofunkcyjne produkty, jak właśnie kredki czy cienie w kremie, które świetnie się spisują w roli bazy pod cienie ale też mogę wykorzystać je zgodnie z ich przeznaczeniem.

      Najprostszą bazą pod cienie jest gliceryna: 3 krople wody mieszasz z 1 kroplą gliceryny, wklepujesz palcem w powieki i gotowe. :)

      Usuń
  10. O! Bardzo cenna uwaga :) Dzięki serdeczne.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger