Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Coslys. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Coslys. Pokaż wszystkie posty
700 km na kajaku. Pielęgnacja w trudnych warunkach oczami Iwony - relacja!

700 km na kajaku. Pielęgnacja w trudnych warunkach oczami Iwony - relacja!


W czerwcu zaczęła się przygoda kajakowa Iwony i Krzysztofa (pisałam o tym tutaj: KLIK!) i - jak to zwykle bywa - z planowanego miesiąca zrobiły się dwa, a zamiast wrócić i poleżeć na kanapie przed telewizorem, te szalone pałki już pognały gdzieś dalej. Jachtem tym razem :)
Zapraszam Was dzisiaj na relację Iwony, na jej spojrzenie na rytuały pielęgnacyjne w krzakach i w rzece. Jak się sprawdziły kosmetyki naturalne, które zabrali ze sobą? Czy to miało w ogóle sens? Oddaję głos Iwonie:

Coslys - maska regenerująca z olejem z mirabelek


Skusiłam się na tę maskę chyba z powodu tęsknoty za wiosną. Gdy zobaczyłam, że ma w składzie olej z mirabelek, przypomniały mi się te wszystkie lata spędzone w dzieciństwie w Lublinie, gdzie na całym osiedlu rosły drzewka mirabelkowe. Miękkie, kwaśnawe, niezwykle aromatyczne owoce leżały na uliczkach pomiędzy blokami, kierowcy na nie psioczyli bo ślisko, a my pestki ładowaliśmy do proc :)


Uniwersalny żel Coslys... do mycia wszystkiego :)

Uniwersalny żel Coslys... do mycia wszystkiego :)


Pamiętacie pewnie, jak dawno, dawno temu polecałam Wam żel Facelle dostępny w Rossmannie, jako "myjadło" do absolutnie wszystkiego - od twarzy, włosów, całego ciała aż po zastosowanie zgodne z myślą producenta, czyli do higieny intymnej. Wpis znajdziecie tutaj: KLIK!
Otóż znalazłam coś jeszcze fajniejszego i w pojemności takiej, że macie z głowy temat mycia na pół roku.


Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger