Powariowali!

Jeszcze ludzie na dobre nie położyli rąk na Ultra Mattes
(piszę o nich obszernie tutaj) czy olimpijce, a ci już wyjeżdżają z kolejną nowością.
Choć... nazywanie jej "nowością" jest już naciąganiem faktów.
Nie do końca zresztą rozumiem ten ruch z punktu marketingowego, bowiem paleta nie zachwyca niczym nowym.
Patrząc na nią, od razu nasuwa się skojarzenie z Ultra Mattes V1 Brights - jaśniejszą wersją matów - oraz z Monaco i
Curaçao
.
Jest nieco bardziej stonowana niż V1, ale takie pastele zdecydowanie dadzą radę latem...
Szkoda, że sezon letni w zasadzie już przebrzmiał i wszyscy ostrzą zęby i pazury na sezon jesień/zima.