V Secrets of Beauty w Warszawie - złote jabłka i struktury lamelarne



To był maj, pachniała Saska Kępa szalonym, zielonym bzem...  W urokliwej, warszawskiej Nana Cafe spotkaliśmy się już po raz piąty na Secrets of Beauty aby pogadać o lamelach, pielęgnacji i dowiedzieć się, komu przypadnie złote jabłko. To był intensywny dzień.

Michał z bloga Twoje Źródło Urody tak już ma - zawsze wymyśli coś ciekawego i nowego. Tym razem stworzył ranking blogów w kilku kategoriach, m. in. "Blog prowadzony merytorycznie" czy "ulubione miejsce w sieci". Ja też głosowałam, bardzo chciałam zobaczyć i poznać wreszcie kilka moich sieciowych ulubienic, ale może wydarzy się to następnym razem... 






Spotkanie było jednodniowe, wypełnione prezentacjami marek, a otworzył je pan Jacek Krzanowski z Fabryki Świec Light, który specjalnie na potrzeby spotkania stworzył limitowaną, krótką serię świec z logo SoB. Są to piękne, duże, szklane świece... które szkoda jest mi odpalać. Póki co stoją i czekają na moment, ale mam poczucie, że ta miła pamiątka po spotkaniu powinna być zapalana tylko w szczególnych chwilach. 





Pan Jacek opowiedział o nowościach dostępnych w jego sklepie, po czym, z właściwym sobie wdziękiem, zaoferował naszym czytelnikom 10% rabatu (po wpisaniu kodu SOB2016). Korzystajcie! Kod jest ważny do końca lipca 2016.



Jakiś czas temu zadałam Wam pytanie na FB na temat ilości konserwantów w składzie pewnego produktu. Bez większych problemów wskazaliście, że - po pierwsze - one tam są, a także jest ich spora garstka. Ponadto, nie zawiedliście mnie uznając jednocześnie, iż sam skład jest naprawdę spoko. Jesteście świetni i cieszę się bardzo, że trafiają tutaj osoby, którym się chce :) 



Moje pytanie wiązało się z prezentacją panów od nowej marki Nasine, tworzącej kosmetyki pielęgnacyjne dla mężczyzn, przez mężczyzn. Spodobało mi się to, że czerpali z wiedzy i doświadczenia osób prowadzących laboratorium Femi i połączyli to z własnymi oczekiwaniami, które - jako mężczyźni - mieli jasno określone wobec produktu, jaki chcieli stworzyć. Nie spodobał mi się fragment prezentacji, w którym była mowa o tym, że produkt ten jest konserwowany wyłącznie olejkami eterycznymi. Panowie, nie tędy droga. Nie trzeba być kosmetologiem ani technologiem aby móc zweryfikować taką informację, co potwierdziły komentarze pod zdjęciem składu na moim fb. "Zwykli" ludzie również znają się całkiem nieźle na INCI i chętnie tam zaglądają. Konserwanty są i nie może być inaczej, jeśli produkt ma przejść niezbędne badania mikrobiologiczne.




Nie zmienia to faktu, że skład kremu prezentuje się imponująco - bardzo lubię fakt, że zamiast wody na pierwszym miejscu jest hydrolat lipowy i użytych zostało kilka bardzo przyjemnych olejów, a nie tylko trójglicerydy i nieśmiertelne, tanie shea. Krem ma delikatną, lekką konsystencję i nienachalny zapach cyprysu. Bardzo przyjemnie i z pewnością krem sprawdzi się u osób aktywnych, o czym była mowa na spotkaniu. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby produkt zapakowany był w tubę lub butelkę typu airless - już widzę minę mojego Mężczyzny wkładającego palce do słoika, a także swoją, gdy sobie uświadomię, że przed chwilą trzymał je na klawiaturze. 




Prezentacja marki Norel dr Wilsz w bardzo przystępny sposób włożyła nam do głów wiedzę na temat emulgatorów. Wiedza dość podstawowa z zakresu receptury kosmetycznej, a jednak nadal niektórym jawiąca się jako czarna magia. Cieszę się, że dowiedzieliśmy się o lamelach i znów mogliśmy wymaziać produktami Norel, które autentycznie uwielbiam.


Spodziewajcie się za jakiś czas recenzji jednego z produktów Norel, który dostaliśmy na tym spotkaniu - mowa o kremie ochronnym SPF 30, który właśnie rozpieczętowałam. Filtrów ci u mnie dostatek, ale chętnie poznaję nowe. Markę poznałam od jak najlepszej strony, więc tym bardziej ciekawią mnie właściwości ich kremu ochronnego. A seria wyszczuplająca z kompleksem Gluco-stop, o której tyle nam opowiadała Pani Anna Lechowicz, marzy mi się... oj, marzy. Ciężko zrzucić przybrane w chorobie kilogramy, jeśliby więc chociaż z centymetr tu i tam wypalić kremem... ach. :)



Podopharm czyli polski lider w dziedzinie pielęgnacji stóp i dłoni pojawił się na V Secrets of Beauty w osobie Pani Anety Oleszek, która z pasją opowiedziała o swojej marce, w której rozwój wkłada bardzo dużo energii i serca. My, zdrowi ludzie, zwykle postrzegamy pielęgnację stóp mniej więcej tak: "jestem pod prysznicem, patrzę na tarkę do stóp, ale nie chce mi się schylać... i tak mijają tygodnie, ale hej, jest zima! Wiosną już się wezmę"... A tymczasem Pani Aneta uświadomiła nam, że podologia to znacznie, znacznie więcej. Często właściwa pielęgnacja, zwłaszcza w przypadku chorób takich jak cukrzyca, jest kluczowa.



Muszę przyznać, że na prezentacjach Norel i Podopharm rozkręciliśmy się z testowaniem różnych rzeczy. Padło nieśmiertelne hasło: "po takich spotkaniach mam dłonie nawilżone jak nigdy" :)




Następnie pojawiły się marki DermoFuture Precision (nowość w postaci serii zapobiegającej wypadaniu i przyspieszającej wzrost włosów) oraz MELLI Care (Krótka seria gabinetowych kosmetyków - mnie trafił się pięknie pachnący paczulą krem do dłoni w butelce z pompką, ideał w domu), po których przyszedł czas na gwóźdź programu, a więc rozdanie złotych jabłek. Michał opisał ceremonię szczegółowo u siebie na blogu, zachęcam do przeczytania jego relacji: KLIK!

Laureaci poszczególnych kategorii:

Blog prowadzony merytorycznie: Arsenic.pl
Blog pisany lekkim piórem: Lifeincolour.pl
Blog zilustrowany bajecznymi zdjęciami:  Kosmetyki bez tajemnic
Blogowy odkrywca:  Twoje Źródło Urody
Ulubione miejsce w sieci: Esy, floresy, fantasmagorie
Najlepszy vloger urodowy: Red Lipstick Monster



Od siebie dodam, że złote jabłko to piękny symbol owocu ciężkiej pracy, jaką wkładamy w prowadzenie naszych blogów. Staram się, abyście zawsze wynieśli odrobinę wiedzy z moich postów, żeby nie były to jedynie trzy zdania nikomu niepotrzebnej opinii. Bardzo zależy mi na tym, żeby moi czytelnicy sami szukali odpowiedzi na pytania, dlatego zachęcam Was do uczestniczenia w akcji Czytam Skład, stąd obszerna baza INCI, w której nie znajdziecie podziału na "dobre" i "złe" składniki, ale szczegółowe opisy, z których wnioski wyciągnąć musicie samodzielnie,  i stąd mój codzienny wysiłek aby odpowiadać wyczerpująco na Wasze pytania w mailach, których dostaję naprawdę dużo. Jestem bardzo szczęśliwa, że tak niepopularne podejście do blogowania o kosmetykach zostało docenione. Dziękuję.




Uważam zresztą, że w "mojej" kategorii zabrakło kilku naprawdę wartościowych blogów, jak choćby Italiany czy Mademoiselle Eve... ale może przyjdzie czas i na to.

Po wszystkich planowanych atrakcjach był wreszcie czas na chill. Wraz z Moniką z bloga Moment Urody czekałyśmy na swój pociąg i część ekipy, choć już bardzo senna i zmęczona, dotrzymała nam jeszcze towarzystwa. 


To był ten czas, gdy głupawka ze zmęczenia włączała się już wszystkim - hasło "kurze łapki" na widok niebieskiego tyłka na obrazie mnie rozwalił :D Widzicie kurze łapki?



Wiem, że Michał już planuje kolejne Secrets of Beauty i znów będzie to coś nowego, ciekawego, stymulującego - i doczekać się nie mogę! Michale, dziękuję za świetne - jak zwykle - spotkanie i trzymam mocno kciuki aby spełniały się Twoje najśmielsze fantazje zawodowe (te inne też zresztą). Mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze na wielu Secrets of Beauty!
Moniko, jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za miłe towarzystwo do Warszawy i z powrotem, a także za podwózkę o nieludzkiej porze pod dom - uratowałaś mi życie! <3

Sponsorzy spotkania:


Zdjęcia, których nie ustrzeliłam samodzielnie, ukradłam niektórym uczestniczkom spotkania. Spotkaliśmy się w komplecie:

Organizatorzy:

1. Michał Domański Twoje Źródło Urody - organizator
2. Grzegorz Łydko Twoje Źródło Urody - operator zamieszania.
3. Marysia GOŚĆ HONOROWY



Uczestnicy:

1. Margareta - liefeincolour
2. Marlena - kuferekmarleny
3. Dobusia - dobrulbloguje
4. Kasia - urodakobiety
5. Agnieszka - kosmetykibeztajemnic
6. Monika - momenturody
7. Magda - zdrowaipiekna
8. Marta - zakrecony-swiat-marty
9. Monika - blogmoniszona
10. Aleksandra - arsenicmakeup
11. Ania - kolorowy-kraj
12. Alina - trenddash
13. Sylwia - weakpointblog
14. Agata - smaruje
15. Patrycja - kosmetykasmykusmyka
16. Klaudyna - ekstrawagancko
17. Magda - redheadnails
18. Sylwia - stellalily
19. Małgosia - 77fantasmagorie77
20. Ela - kunadomowa
21. Kasia - sweetandpunchy
22. Ania - spinkiiszpilki
23. Aleksandra Anna - zaczarowana-oczarowana
24. Kinga - delightfulowa

Ściskam mocno
Arsenic

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger