Kosmetologia: cellulit


http://fr.wikipedia.org/wiki/Cellulite_(PEFS)
Słowo cellulite pochodzi z języka francuskiego i oznacza liposklerozę, czyli chorobę tkanki podskórnej nazywaną również „skórką pomarańczową”. Po raz pierwszy został opisany w 1920 roku przez Alqiera i Paviota jako zniekształcenie dotyczące powierzchni skóry.


Obecnie istnieje kilka określeń, które obrazują nie tylko morfologię zjawiska, ale także jego patologię i mechanizm powstawania: obrzękowo – włókniejące zwyrodnienie tkanki łącznej, lipodystrofia typu kobiecego (ganoid lipodystrophy – GLD), zmiany zwyrodnieniowe tkanki podskórnej, guzkowe twardniejące zwyrodnienie tłuszczowe.

Cellulit to dolegliwość cywilizacyjna dotycząca zdecydowanej większości współczesnych kobiet (ok. 90%) i polega na nieprawidłowym odkładaniu tkanki tłuszczowej i specyficznym pofałdowaniu skóry oraz pojawieniu się bolesnych, nieregularnych guzków.

Jak wspomniano wcześniej nazwa cellulite pochodzi z języka francuskiego i oznacza liposklerozę, czyli chorobę tkanki podskórnej nazywaną potocznie „skórką pomarańczową”. Utrwalone potocznie określenie cellulitis jest z medycznego punktu widzenia błędne. Sama końcówka –itis po łacinie oznacza chorobę. Dermatolodzy mianem cellulitis określają rzadko występujące zapalenie tkanki podskórnej, w którym stan zapalny jest mniej nasilony, ale bardziej rozległy i głębszy niż w róży. Nie występuje wyraźne odgraniczenie od otoczenia. Należy również dodać, że zwykle przebieg tego schorzenia jest mniej ostry niż w róży.

Powstawanie zmian

1. Hormony.

Cellulit najczęściej atakuje kobiety w czasie dojrzewania, w ciąży i przed menopauzą. A to dlatego, że do powstawania GLD najbardziej przyczyniają się żeńskie hormony – estrogeny, a ściśle mówiąc ich zbyt wysoki poziom w stosunku do progesteronu (innego hormonu żeńskiego wydzielanego przez jajniki). Od tej dysproporcji zaczyna się łańcuch reakcji, którego efektem są grudki i nierówności na udach, pośladkach, brzuchu, a czasem nawet na piersiach i wewnętrznej stronie ramion. W okresie dojrzewania u kobiet zwiększa się ilość komórek tłuszczowych. Jest to zjawisko normalne, gdyż organizm dojrzewającej kobiety musi zgromadzić pewną ilość tłuszczu, by rozpocząć regularne cykle menstruacyjne. Wystarczy, by waga kobiety spadła o 10-15% poniżej normy, a już pojawiają się zaburzenia cyklu.

W okresie ciąży organizm zbiera zapasy energii w postaci tłuszczu, aby przygotować się do długich 9 miesięcy oraz późniejszej produkcji pokarmu. Natomiast po menopauzie jajniki przestają wytwarzać hormony, a ich niedobór przynajmniej częściowo wyrównuje tkanka tłuszczowa. Jak powszechnie wiadomo, cellulit dotyczy głównie kobiet, u mężczyzn zdarza się sporadycznie. Sprzyjają mu bowiem jak już wiemy, żeńskie hormony – estrogeny, które mają też wpływ na elastyczność i charakterystyczną dla kobiet strukturę tkanki łącznej. U mężczyzn włókna kolagenu i elastyny układają się prostopadle do siebie i mocno podtrzymują komórki tłuszczowe oraz naczynia krwionośne. Natomiast u kobiet kolagen i elastyna układają się równolegle, dzięki temu tkanka łączna kobiet jest bardziej elastyczna i rozciągliwa.

Z jednej strony to wielka zaleta, ale z drugiej po przebytej ciąży może to przysporzyć problemów w postaci cellulitu. Pozbijane w twarde grudki komórki tłuszczowe mogą łatwo przesuwać się między włóknami kolagenu i elastyny, deformując tkankę łączną, która stopniowo twardnieje i traci elastyczność. Stwardnienia te mogą uciskać na zakończenia nerwowe w skórze, dlatego cellulit w zaawansowanym stopniu może powodować ból.

2. Mikrokrążenie

Estrogeny wpływają również na zwiększenie przepuszczalności naczyń krwionośnych. Płyn fizjologiczny przenika z krwi do tkanek i gromadzi się w przestrzeniach międzykomórkowych, powodując obrzęki, tak częste podczas menstruacji. Obrzęknięte tkanki uciskają na naczynia krwionośne, powodując zaburzenie mikrokrążenia w skórze i tkance podskórnej, a to z kolei powoduje niedokrwienie komórek tłuszczowych. Z braku tlenu i składników odżywczych wytwarzają one i gromadzą w swym wnętrzu substancje toksyczne.

Tak więc adipocyty mogą zwiększać swe rozmiary nie tylko gromadząc tłuszcz, ale również toksyczne odpady metaboliczne. Dlatego właśnie początki GLD mogą pojawiać się już u młodych, szczupłych kobiet. Pojedyncze komórki tłuszczowe mogą z czasem powiększać swe rozmiary aż 10-krotnie co jest widoczne w postaci charakterystycznych grudek na skórze.

3. Układ limfatyczny

Krążąca po organizmie limfa zbiera substancje toksyczne i odprowadza je do węzłów chłonnych, skąd są transportowane do nerek i usuwane z organizmu. To czy układ limfatyczny dobrze funkcjonuje, zależy w dużej mierze od sprawności i elastyczności tkanki łącznej. Jeśli jest zbyt miękka i przepuszczalna, toksyny, zamiast wędrować do węzłów chłonnych, wnikają w inne tkanki np. gromadzą się w komórkach tłuszczowych. Tak więc sprawny układ limfatyczny pomaga w usuwaniu toksyn z komórek tłuszczowych, a więc pośrednio zapobiega powiększaniu się cellulitu.

Cellulit – rodzaje

Rozróżnia się dwa główne typy cellulitu: wodny i tłuszczowy. Rodzaj zależy od podłoża, na którym się formuje.

Cellulit twardy – wodny

Czasem trudno jest odróżnić postać twardego cellulitu wodnego od mocno rozbudowanej tkanki mięśniowej, ponieważ tkanka jest zbita i ściśle przylega do mięśni, nie zmienia się wraz ze zmianą pozycji ciała. Palpacyjnie wyraźnie można odczuć, że warstwy powierzchniowe mocno przylegają do głębszych. Ten typ spotyka się u kobiet, które nie miały wahań w wadze i tkanki nie straciły swej elastyczności. Skóra w miejscach zajętych cellulitem jest sucha, czasem szorstka z powodu złego jej odżywienia. Mogą również wystąpić rozstępy. Przypadki tego cellulitu często spotyka się u tancerek, sportsmenek lub u nastolatek.

Cellulit miękki – tłuszczowy

Jest wyraźnie luźny, w odróżnieniu od wodnego nie przylega ściśle do mięśni, może zajmować duże powierzchnie i sprawia wrażenie jakby tkanka ta znajdowała się pomiędzy skórą i mięśniami. Jest on wyraźnie widoczny, ma fałdy i obrzmienia przypominające pikowaną kołdrę. Może pojawić się u kobiet uprzednio aktywnych fizycznie, ale najczęściej występuje u tych mało aktywnych, gdyż wiąże się ze słabym napięciem i wiotkością mięśni. Może pojawić się także u kobiet, które szybko i dużo straciły na wadze. Dotyczy też osób z genetycznie uwarunkowaną wiotką skórą i słabymi mięśniami. Na wystąpienie tego typu cellulitu mają także wpływ leki odwadniające. W odróżnieniu od postaci twardej, zmiany ukształtowania powierzchni skóry zmieniają się wraz ze zmianą pozycji ciała. W postaci tej często występują zmiany w mikrokrążeniu.

Cellulit obrzękowy

Który jest najcięższą postacią GLD, ale na szczęście występującą najrzadziej. Polega on na tym, że istotnie wzrasta objętość tkanek kończyn dolnych oraz dodatnim testem Godeta – w miejscu gdzie skóra została naciśnięta palcem pozostaje przez chwilę ślad w postaci wgłębienia. Skóra u pacjentek dotkniętych tą postacią jest cienka i blada, a one same skarżą się często na ból i uczucie ciężkości w nogach.

Cellulit mieszany

Który łączy w sobie postać twardą i miękką. Występuje on najczęściej głównie ze względu na „przechodzenie” cellulitu wodnego w tłuszczowy lub możliwe jest jednoczesne występowanie u jednej pacjentki w różnych obszarach ciała różnych postaci GLD.

Cellulit rzekomy

Często mylony z cellulitem prawdziwym. Postać ta polega na opadaniu skóry i tkanki podskórnej, głównie w obrębie pośladków, ud i ramion. Zjawisko to spotykamy głównie u osób, które na skutek ciągłego odchudzania cierpią na niedobory tkanki tłuszczowej i masy mięśniowej przy jednoczesnym nadmiarze skóry. W takim przypadku jedyną metodą zwalczania zaistniałych zmian jest zwiększenie ilości tkanki tłuszczowej i wzmocnienie mięśni.

Stopnie zaawansowania zmian

Stopień 0 – pojawienie się nieznacznych pobruzdowań po ujęciu w fałd skóry. Stan skóry nienaciśniętej wygląda całkowicie normalnie. Naczynia włosowate zatracają prawidłową przepuszczalność co powoduje opuchnięcie tkanki tłuszczowej i niedostateczny przepływ limfy.
Stopień 1 – pojawienie się zagłębień po ujęciu w fałd tkanki podskórnej, odpowiadających dodatniemu objawowi „skórki pomarańczowej”. W przestrzeniach międzykomórkowych zbierają się płyny, skóra jest obrzęknięta mocniej niż w stadium „0”, jest napięta, jak niektórzy określają – ciastowata. Początek zaburzeń w tkance tłuszczowej – gromadzenie się komórek tłuszczowych i wzrost włókien kolagenowych, co z kolei powoduje krzepnięcie krwi (hemostaza).
Stopień 2 – zaburzenia w tkance tłuszczowej pod postacią grudek i drobnych guzków ok. 1 mm (patologiczne skupiska adipocytów, które są otoczone włóknami kolagenowymi, skutecznie izolującymi je od otaczającej tkanki oraz utrudniającymi ukrwienie), w obrębie objętej cellulitem tkanki tłuszczowej zagłębienia występują podczas napinania mięśni np. w pozycji stojącej, co określamy spontanicznym objawem GLD.
Stopień 3 – zraziki tkanki tłuszczowej tworzą guzki i grudki większych rozmiarów 2- 20 mm, poprzedzielane tkanką włóknistą są widoczne także w spoczynku, podczas nacisku zaawansowany cellulit może boleć.


Umiejscowienie u kobiet:
  • biodra, brzuch, pośladki
  • górne, boczne części ud
  • plecy w okolicach łopatek, bliżej dołów pachowych
  • część przyśrodkowa kolan
  • okolica stawów skokowych
  • na ramionach (po stronach tricepsów)
Umiejscowienie u mężczyzn:
  • na brzuchu
  • na karku

Ciekawostką jest fakt, że cellulit dotyka u kobiet całe ciało jednocześnie. To, że jest bardziej widoczny np. na udach, wynika z większej ilości tkanki tłuszczowej występującej w tym miejscu. Badanie palpacyjne jest w stanie ujawnić jednak cellulit umiejscowiony w innych, mniej "popularnych" miejscach, jak choćby na łydkach czy przedramionach, gdzie będzie on znacznie mniejszy, słabiej widoczny. Znaczny ogólny przyrost tkanki tłuszczowej aż do poziomu skrajnej otyłości jest w stanie ujawnić zmiany cellulitowe w tamtych miejscach.

Predyspozycje

  • płeć (GLD w postaci klasyczne prawie wyłącznie występuje u kobiet)
  • rasa (GLD częściej występuje u kobiet rasy białej niż żółtej czy czarnej)
  • typ biologiczny (u kobiet latynoamerykańskich zmiany lokalizują się głównie na biodrach, a u kobiet o typie nordyckim czy anglosaskim na brzuchu)
  • rozkład tkanki tłuszczowej
  • liczba, stan gotowości, czułość receptorów hormonalnych na afektywnych komórkach
  • predyspozycje do rozwoju angiopatii obwodowej (lub skłonność do występowania niewydolności krążenia)
Inne przyczyny

Niezbilansowana dieta z nadmiernym spożyciem tłuszczów i węglowodanów wywołuje hyperinsulinemię i nasilenie lipogenezy. Nadmierna podaż soli prowadzi do zatrzymania płynów w ustroju. Skutkiem diety ubogoresztkowej mogą być zaparcia oraz zwiększona oporność naczyń żylnych w kończynach dolnych, która powoduje zastój krwi i wzrost przepuszczalności naczyń włosowatych. 
Siedzący tryb życia wpływa na nasilenie GLD z powodu zmniejszenia masy mięśniowej, po którym następuje przyrost masy tłuszczu; zwiotczenia ścięgien i mięśni; zmniejszenia wydolności pompy mięśniowej w kończynach dolnych, co utrudnia odpływ żylny i zwiększa zastój płynów

http://ilovetolivenaturally.blogspot.com/2013/04/get-rid-of-cellulite-naturally.html#.Uptag-VqQTY


Noszenie obcisłych ubrań także może powodować trudności w odpływie żylnym. Podobnie chodzenie w butach na wysokim obcasie może prowadzić do dysfunkcji mięśni łydki i spadku wydolności pompy mięśniowej. Zastój wywołuje również przebywanie w jednej pozycji przez długi czas.

Skutkiem palenia tytoniu są zmiany w mikrokrążeniu i mniejsze dotlenienie tkanek oraz wzrost ilości wolnych rodników. Alkohol pobudza lipogenezę. Zaburzenia emocjonalne prowadzą do wzrostu katecholamin, które w wysokich stężeniach nasilają lipogenezę. Niektórzy autorzy zaliczają GLD do chorób o charakterze psychosomatycznym i twierdzą, że zaburzenia metaboliczne wywoływane są przez zmiany (krążenia, hormonalne) w obrębie ośrodków podwzgórza. Stres, depresja, uczucie lęku i złości mogą wpływać na te ośrodki.

Znaczenie mogą mieć także choroby współistniejące. Dotyczy to zwłaszcza zaburzeń hormonalnych, metabolicznych, krążenia, ginekologicznych, nefrologicznych i żołądkowo-jelitowych. Niektóre leki, takie jak estrogeny, leki przeciwhistaminowe, przeciwtarczycowe, beta-blokery, także mogą przyczyniać się do rozwoju GLD.

Diagnostyka cellulitu

Diagnozowanie cellulitu najlepiej przeprowadzić w profesjonalnym gabinecie kosmetycznym. Przeprowadzona rozmowa lub wypełniona np. karta oceny sylwetki powinny być ukierunkowane przez osobę przeprowadzającą, gdyż kobiety nie zdają sobie sprawy jak wiele czynników może mieć wpływ na wystąpienie u nich tejże przypadłości. Często omijają pytania dotyczące przyjmowanych leków, innych występujących u nich schorzeń, a także bagatelizują objawy świadczące o rozwijającej się niewydolności żylnej.

Po tej podstawowej metodzie pacjentka powinna być poddana kolejnym metodom diagnozowania cellulitu do których to można zaliczyć m.in. badanie antropometryczne, termograficzne, impodencjometryczne, wideokapilaroskopia, a nawet badanie USG czy histologiczne.

http://www.leanitup.com/what-is-cellulite-how-to-get-rid-of-cellulite/
Najprostszą metodą pozwalającą stwierdzić obecność cellulitu jest badanie palpacyjne.
Jest ono badaniem bardzo prymitywnym i stosowanym przez klientki we własnym zakresie lub do szybkiej oceny występowania zmian bez zagłębiania się w przyczyny i historię schorzenia. Jednakże to dzięki temu testowi kobiety najczęściej zauważają u siebie pierwsze objawy cellulitu.
Badanie to oparte na dotyku i ucisku. polega tylko na objęciu palcami środkowymi i kciukami obu rąk fragmentu skóry głównie na udzie i ocenie objawu tzw. materaca (wgłębienia i guzki na powierzchni skóry).

Zapobieganie

Najłatwiej jest oczywiście zacząć zwalczanie cellulitu w tej pierwszej, początkowej fazie. W miarę postępu jego rozwoju, walka staje się coraz trudniejsza.

Dieta
Pierwszym krokiem w walce z cellulitem jest na pewno zmiana naszych nawyków żywieniowych. Prawidłowe odżywianie ma kolosalne znaczenie w profilaktyce i redukcji cellulitu. Ponadto odpowiednia dieta zapobiegnie jego nawrotom. Należy przede wszystkim zwiększyć ilość dostarczanej wody do organizmu. Optymalna ilość to około dwóch litrów dziennie. Zdecydowanie niekorzystnie na skórę działają słodycze, sól (która zatrzymuje wodę w organizmie) oraz wysoko przetworzona żywność. Stawiając czoła cellulitowi, warto również rzucić palenie. Wzbogacając dietę o owoce i warzywa, dostarczamy odpowiednią ilość błonnika, która pozwala pozbyć się z organizmu toksyn i różnego typu zanieczyszczeń.

Ruch
Rozpoczynając walkę z cellulitem musimy wprowadzić ruch do naszego życia. Najbardziej odpowiednią jego formą będą ćwiczenia aerobowe, np. aerobik, jazda na rowerze, szybki spacer czy jogging. Czas ich trwania powinien wynosić minimum pół godziny. Ruch pomaga nam nie tylko wymodelować sylwetkę, ale także zwiększa możliwość usunięcia zalegających w organizmie toksyn. 

Pielęgnacja
Szczególnie dobre wyniki można osiągnąć stosując regularnie kurację borowinową, którą można przeprowadzić również we własnym domu. Borowiny (rodzaj leczniczego torfu) wpływają na przemiany węglowodanów, białek, tłuszczów, kwasów nukleinowych, stymulują odnowę tkanek. Borowina plus reguluje mikrokrążenie, pobudza produkcję kolagenu i elastyny w skórze co jest szczególnie istotne w profilaktyce starzenia się skóry i walce z cellulitem. 



Okłady i zawijania borowinowe z Borowiną Plus są najsilniejszą metodą precyzyjnie wycelowaną w walkę z cellulitem oraz wiotkością skóry. Stosowanie torfu leczniczego na uda, biodra i brzuch zwiększa mikrokrążenie i działa silnie detoksykująco na skórę, co już po kilku zabiegach jest w stanie zmniejszyć obwód i poprawić wygląd skóry. 

Jako uzupełnienie warto stosować serie kąpieli borowinowych z Borowiną SPA, które są przyjemną i relaksującą metodą walki z cellulitem, jakże odmienną od wskazanych ćwiczeń i diety. Kąpiele te działają podtrzumująco na wyniki osiągnięte dzięki okładom borowinowym i pozwalają regularnie oczyszczać skórę z toksycznych złogów, a więc również zapobiegać nawrotom cellulitu.

Wspaniałą metodą walki z cellulitem są masaże. Na pewno warto regularnie korzystać z usług profesjonalistów, ale również w domu możemy wspomóc się jakimkolwiek balsamem czy oliwką, którą wetrzemy energicznie w skórę. 

http://womenistic.com/body-care/how-to-reduce-cellulite/

Do walki z cellulitem trzeba podejść racjonalnie. Nie istnieje środek ani stosowany wewnętrznie, ani zewnętrznie, który pozbawi nas problemu w tydzień czy dwa - na cellulit pracuje się latami unikając ruchu, paląc papierosy czy nie dbając o dietę. Podobnie na walkę z nim należy przygotować sobie duży zapas cierpliwości i systematycznośc, ale uzyskane rezultaty są w stanie wynagrodzić każdy wysiłek.

Miłego dnia
Arsenic

24 komentarze:

  1. fajne kompendium! i zgadzam się,że tylko kompleksowe działanie ma sens, zdrowe odżywanie+ruch+masaż! ja miałam sukcesy na tym polu-ale gdy z powodów zdrowotnych musiałam zrezygnować z aktywności fizycznej i masaży-wszystko siadło i wróciło-pomimo,że wagę trzymam. kropką nad "i" przybiły również hormony!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, hormonów, genów i wypadków losowych się nie przeskoczy - ale skoro raz osiągnęłaś świetne efekty, jesteś w stanie to powtórzyć.

      Usuń
  2. ćwiczyć, ćwiczyć Panie, nie objadać się i masować i będzie super!!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wiedziałam , że borowina daje takie efekty, super, mam cellulit i rozstępy, chętnie oddam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nikt nie chce brać ;) Też bym dorzuciła swoje ;)

      Usuń
  4. Nie wiedziałam, że cellulit może boleć (ani nawet że powszechnie stosowana nazwa jest niepoprawna). Do tej pory wydawało mi się, że chodzi tutaj wyłącznie o kwestie estetyczne. Chyba w takim razie postaram się bardziej. ;) Chociaż widziałam cellulit też o młodych, szczupłych, wysportowanych dziewczyn... genów się nie przeskoczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Geny genami, ale wielką rolę w powstawaniu cellulitu grają hormony... a tych nam w żywności ostatnio nie brakuje ;)
      Widziałam już cellulit u siedmiolatka, na brzuszku. Był to chłopiec, który żywił się wyłącznie jedzeniem przetworzonym, przyjmował idiotyczne wręcz ilości cukru dziennie, dzień spędzał na łóżku przed telewizorem. Pomijając inne schorzenia, czy niedobory mikroelementów, cellulit u niego był najjaskrawszym dowodem na to, że w dzisiejszych czasach to właśnie dieta jest głównym powodem jego powstawania, a ściślej - przetworzone i naszpikowane hormonami jedzenie.

      Usuń
    2. Moją córcię przez pierwsze miesiące życia karmiłam wyłącznie piersią, nadal ją karmię choć dwa miesiące temu skończyła dwa lata. Przez pierwszy rok życia nie jadła cukru w ogóle, posiłki gotowałam i gotuję sama, dbałam także o swoją dietę. O ile się dało, jedzenie pochodziło z działki czy z ogródka dziadków. A na brzuszku i tak Zo ma taki "materacyk", choć kaszki w proszku czy gotowego słoiczka na oczy nie widziała.

      Usuń
  5. Bardzo ciekawy, wartościowy merytorycznie wpis. O ile łatwo mi przychodzi nawadnianie się wodą i ograniczanie soli, tak niejedzenie słodyczy a już ruch fizyczny zwłaszcza idą mi jak po grudzie. Jestem typowym kanapowcem:|

    Muszę się zainteresować borowiną, skoro działa. Ostatnio miałam z nią do czynienia jakoś w 1998 r. podczas pobytu w sanatorium, gdzie nakładano mi ją na gardło i czoło (rzekomo miała leczyć zatoki i drogi oddechowe/gardło);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Borowina jest świetna na wiele dolegliwości. Jej działanie antycellulitowe bierze się głównie z mocy detoksykujących peloidów - oczyszczona, pobudzona do pracy skóra wygląda i pracuje inaczej, lepiej. Często jest tak, że cellulit to nie tylko zraziki tłuszczowe uwięzione w siatce kolagenu, ale też ogromne ilości złogów i toksyn pozostałych po przemianach metabolicznych, jakie zachodzą w skórze - samo uwolnienie od nich potrafi dać świetne efekty wizualne.
      Pisałam o borowinie tutaj:
      http://arsenicmakeup.blogspot.com/2013/04/okady-borowinowe-na-ciao-dwa-rozne.html

      http://arsenicmakeup.blogspot.com/2013/04/borowina-plus-od-sulphur-busko-zdroj.html

      http://arsenicmakeup.blogspot.com/2013/01/borowina-spa-do-kapieli-sulphur-busko.html

      http://arsenicmakeup.blogspot.com/2013/01/hypoalergiczny-zel-borowinowy-sulphur.html

      Usuń
  6. Ja na cellulit polecam bańki chińskie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest jakaś metoda masażu dla tych którzy mają skórę naczynkową i im się robią pajączki na pupie i udach?

    OdpowiedzUsuń
  8. O, ja poczytam o borowinie więcej. Szkoda tylko, że nie mam wanny i nie mogę sobie zrobić żadnej kąpieli. Z tym cellulitem to powiem, że nigdy nie wiadomo, kiedy dopadnie. Ja akurat mam zaburzenia hormonalne, za dużo testosteronu i prolaktynę wyższą kilkukrotnie, więc to raczej nie te estrogeny... A dodatkowo jak ważyłam ponad 20kg więcej to nie miałam takiego cellulitu, jaki mi się zrobił ostatnio... Pewnie bo więcej siedzę w domu, eh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście jest też borowina plus do owijań, taka jak na zdjęciu wyżej na moich udkach. Ona wg mnie daje lepsze rezultaty, ta do kąpieli tylko podtrzymuje wyniki i działa na cały organizm bardziej niż tylko na cellulit.
      Cellulit bardzo łatwo się ujawnia właśnie gdy dużo chudniemy, niestety.

      Usuń
  9. Jeśli coś dotyczy 90% populacji, to czy nie oznacza to, że to właśnie cellulit jest normą a jego brak - zwyrodnieniem? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim sensie, w jakim ty go podajesz - nie zwyrodnieniem, a odstępstwem od określonej przez ciebie normy. Ściśle rzecz ujmując.

      Natomiast nie, nie nazwałabym prawidłowo odkładającej się tkanki tłuszczowej zwyrodnieniem.

      Usuń
  10. Ciekawy wpis, nie wiedziałam ze cellulit występuje w tylu rodzajach, a ciężko samemu rozpoznać który się ma. Piszesz ze można w profesjonalnym gabinecie, ale niełatwo taki znaleźć. Zdecydowanie za dużo siedzę ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :/
      Gabinetów teraz jest jak "mrówków", ale jeśli nie chcesz z cellulitem walczyć profesjonalnie, tj. liposukcja i inne tego typu dobrodziejstwa w pakiecie, to wszystkie rodzaje cellulitu zwalcza się tymi samymi, domowymi sposobami - codzienny ruch, zbilansowana, zdrowa dieta, masaże, kosmetyki. W tej kolejności.

      Usuń
  11. Cellulit to suka. Jem znosnie zdrowo (choc zawsze nogloby byc lepiej), regularnie cwicze, nie mam nadwagi, niski poziom tkanki tluszczowej i do tego jestem mezczyzna a cellulit i tak mam. I badz tu madry? Trzeba chyba go polubic i tyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hormony robią swoje. Ale pocieszę Cię, że mężczyzna może mieć zmarchy, tygodniowy zarost, cellulit (i tak nikt w niego nie uwierzy) i kaca, a i tak będzie pociągający dla kobiet. Niestety, u kobiet to tak nie działa, choć moim zdaniem i tak nie warto robić ze swojego cellulitu sprawy większej niż nią jest.

      Usuń
  12. "na cellulit pracuje się latami unikając ruchu, paląc papierosy czy nie dbając o dietę."- no nie mogę się z tym zgodzić. Nigdy nie paliłam papierosów, jestem wegetarianką, mam fioła na punkcie zdrowego trybu życia, od kilku lat tańczę i mam przynajmniej 2 treningi w tygodniu (od kilku miesięcy jest to pole dance, który przecież jest killerem rozciągająco- siłowym), mam 168 cm wzrostu i ważę 53 kg więc nadwagi nie mam. Na dodatek jestem młoda... no i mam spory cellulit :/ i to tak jak patrzę na zdjęcia to już miałam go w wieku 6 lat. Geny to potęga :) Może to kwestia słabego krążenia? mam skłonności do naczynek, żylaków itp, więc to by się zgadzało... No nic, przyznam szczerze że tak jak 5 lat temu to bylo moją zmorą to teraz trochę na to już machnęłam ręką :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger