Róż nie istnieje w widmie światła. A jednak widzimy go wszyscy.

Róż nie istnieje w widmie światła. A jednak widzimy go wszyscy.



 Jeśli rozszczepisz światło w pryzmacie, zobaczysz ciąg barw uporządkowanych według długości fali: od około 380 nm (fiolety) do około 700 nm (czerwienie). To fizyczne widmo promieniowania elektromagnetycznego. Jest ciągłe i liniowe. Każdy punkt tej linii odpowiada jednej długości fali. Nie ma tam różu. Nie istnieje „różowa” długość fali. Nie ma zakresu nanometrów, który można by wskazać jako różowy.


Codzienna baza dla wszystkich fenotypów – komplet serii e-booków zakupowych już w sklepie

Codzienna baza dla wszystkich fenotypów – komplet serii e-booków zakupowych już w sklepie



W sklepie są już dostępne kompletne przeglądy zakupowe dla czterech głównych grup fenotypowych: wiosen, lat, jesieni i zim. Każda „Codzienna baza” powstała z potrzeby uporządkowania codziennej garderoby. Skupiam się na tym, co naprawdę nosimy: bluzkach, koszulach, topach i spodniach. Na rzeczach, które mają łączyć się bez wysiłku i nie generować codziennego zmęczenia decyzyjnego. Do tego dochodzi rozbudowany bonus obuwniczy, bo buty są integralną częścią kolorystycznej całości, a nie dodatkiem „na końcu”.


Czy naturalnie ruda osoba może być chłodnym typem urody?

Czy naturalnie ruda osoba może być chłodnym typem urody?


To pytanie wraca do mnie regularnie. Ktoś gdzieś przeczytał, że jakaś znana osoba z rudymi włosami została zakwalifikowana jako „lato”, ktoś inny odpowiada, że to biologicznie niemożliwe, i zaczyna się mała wojna pod postem. A problem wcale nie jest skomplikowany – po prostu mieszamy dwa zupełnie różne porządki.


Kiedy sztuka przypadkiem robi to samo co nauka. Kilka projektów o ludzkim wyglądzie, które rozbrajają etykiety

Kiedy sztuka przypadkiem robi to samo co nauka. Kilka projektów o ludzkim wyglądzie, które rozbrajają etykiety



Przy okazji pisania o projekcie „Gingers” Kierana Doddsa złapałam się na dość prostej obserwacji. To, co ja próbuję robić w analizie kolorystycznej, czyli spokojnie rozkładać wygląd człowieka na czynniki biologiczne i przestawać myśleć kategoriami „typów”, ktoś inny robi równolegle aparatem fotograficznym. Bez zaplecza teoretycznego, bez wykresów i definicji, a mimo to z bardzo podobnym skutkiem. Po obejrzeniu tych prac trudno już wrócić do prostych etykiet.


Kieran Dodds „Gingers”. O feomelaninach, rudych włosach i tym, czego naprawdę uczy nas kolor człowieka

Kieran Dodds „Gingers”. O feomelaninach, rudych włosach i tym, czego naprawdę uczy nas kolor człowieka


Projekt Gingers autorstwa Kierana Doddsa od pierwszego kontaktu wydaje się prosty: portrety ludzi z rudymi włosami z różnych stron świata. Prosty wizualnie, niemal klasyczny fotograficzny gest – frontalny portret, skupienie na twarzy, włosach, spojrzeniu. A jednak im dłużej się temu projektowi przyglądam, tym wyraźniej widać, że nie chodzi tu o „rudych ludzi” jako egzotyczną ciekawostkę, tylko o coś znacznie głębszego: o przepływ pigmentów, genów, historii i kulturowych projekcji, które nakładamy na ludzkie ciało.


Ani farbowanie ubrań bez lęku. Studium różowych przypadków

Ani farbowanie ubrań bez lęku. Studium różowych przypadków


 Anię już znacie - malowała buty i farbowała wcześniej już razem z nami swoje ubrania. I tym razem również nie obserwujemy, "czy jej wyszło", tylko uczymy się od Ani, ponieważ to jest zapis procesu już świadomego, policzonego, powtarzalnego. Z liczbami, proporcjami, błędami i wnioskami. I z momentem, w którym znika strach przed farbowaniem rzeczy, które kosztowały więcej niż symboliczne „a, najwyżej się zniszczy”.


Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger