Olej z pestek śliwki to nie tylko pielęgnacja. Pobawmy się w zapach!

 


O właściwościach kosmetycznych oleju śliwkowego powiedziano już chyba wszystko. Naturalnie, zawsze warto wiedzieć, że jest to pierwszy wybór dla posiadaczek skóry suchej i dojrzałej. Przynosi także poprawę w przypadku dermatoz, łuszczycy, skóry popękanej i przesuszonej. Poleca się go także do pielęgnacji suchych i zniszczonych włosów oraz do kruchych paznokci. No i ten zapach! Soczysty i słodki jak bardzo dojrzałe śliwki, łagodnie przechodzący w tony migdałowe - wspaniały i apetyczny sam w sobie. Czy może być lepiej? Cóż, spróbujmy...

Lubię się bawić zapachami, lubię je podkręcać i wydobywać z nich jeszcze więcej lub coś nowego. Lubię nietypowe mieszanki zapachowe, zaskakujące i takie, do których wciąż i wciąż się wraca. Olej z pestek śliwki pachnie wyśmienicie sam w sobie, jeśli ktoś, rzecz jasna, w ogóle lubi wonie migdałowe. Przyznam, że na przestrzeni lat bardzo się rozwinęłam pod tym względem, głównie dzięki obcowaniu z ludżmi znacznie bardziej zaawansowanymi olfaktorycznie ode mnie. Zaczynam postrzegać zapachy tak, jak teraz patrzę na kolory - nie ma brzydkich. Są złe kompozycje lub fatalnie dobrane do człowieka... No, a przynajmniej jeśli wciąż rozmawiamy o światku perfumowym, nawet tym niszowym, a nie o zapachach spotykanych - powiedzmy - w szeroko pojętej naturze. W podziemiach metra, w publicznej toalecie czy latem w tłumie. Zostawmy to.


Z tego powodu ciekawość wygrywa i zawsze lubię sobie coś tam zmieszać. Mam już kilka ulubionych mieszanek, do których wracam. Jest też jedno kombo, które świetnie pasuje do brody mojego męża!
Jak zacząć? Najprościej, jak się da. Naprawdę, jeśli dopiero zaczynacie zabawę w zapachy, nie warto kupować od razu wszystkich dostępnych olejków eterycznych. Warto zacząć od jednego czy trzech, które lubicie najbardziej i dodawać je pojedynczo.

Z uwag technicznych:

  • nie twórz nowego zapachu od razu w całej buteleczce oleju z pestek śliwki. Odlej sobie trochę do mniejszego pojemniczka i baw się na odlewce. Moja próbka testowa opiewała na ok. 5 ml oleju z pestek śliwki.
  • Zacznij od zmieszania oleju z pestek śliwki z jednym wybranym olejkiem eterycznym. Dodaj jedną kroplę olejku do oleju śliwkowego, zamieszaj i daj miksowi czas na zadziałanie magii.
  • Powąchaj, ponoś ten zapach chwilę na skórze. Daj sobie czas na zrozumienie zapachu - często się okazuje, że poznajemy go w pełni dopiero po jakimś czasie, np. na następny dzień. Nie śpiesz się.
  • Ponownie - NIE dodawaj więcej olejku eterycznego. Jedna, dwie krople wystarczą jeśli chcesz ten olej później stosować na skórę!


Mam specyficzny gust, jeśli chodzi o zapachy. Dlatego traktujcie moje propozycje mieszanek jako pewien drogowskaz i twórzcie swoje - być może świeższe, lżejsze i słodsze od moich. Nie ma złych połączeń, olej z pestek śliwki jest wspaniałą bazą do niemal wszelkich eksperymentów, ponieważ łagodzi obyczaje nawet mrocznemu labdanum czy surowemu olejkowi pieprzowemu.
Jeśli jednak macie chęć spróbować moich mieszanek, zapraszam:
  1. Olej z pestek śliwki + absolut z kwiatów kawy = mieszanka jest bardzo otulająca, kwiatowo-owocowa, ale przede wszystkim bardzo przytulaśna, słodka i niemalże gourmand. Absolut z kwiatów kawy ma dość złożony zapach, to nie jest olej perfumowany o topornej linii zapachowej. Zapach ten żyje, rozwija się i gra - jak muzyka. Jest trochę kwiatowy, a trochę kawowy, ale jednocześnie niezwykle zrównoważony. 
  2. Olej z pestek śliwki + olejek różany + olejek pieprzowy = to szalenie aromatyczna mieszanka. Olejek różany w połączeniu z dojrzałą śliwką i migdałami smakuje niemal jak konfitury, dodatkowo podkręcone głębokim aromatem czarnego pieprzu. Jest słodko, ale nie przaśnie! 
  3. Olej z pestek śliwki + neroli + labdanum = neroli i labdanum to moje dwa ulubione zapachy wszech czasów. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że są specyficzne i nie podpasują każdemu. Neroli jest niby kwiatowo-cytrusowe, ale właściwie pachnie gorzko i potrafi być nieznośne. Nie ma w nim słodyczy. Labdanum z kolei pachnie jak stary kościół. To dobre porównanie. Kurz na zimnej posadzce i zapach kadzidła wżarty w stare drewno. Łączenie obu tych światów jest ryzykowne, ale na szczęście tutaj właśnie olej śliwkowy nieco łagodzi obyczaje i wprowadza nieco radosnej słodyczy i lepkich soków do ponurego towarzystwa. 



Co dalej z tymi mieszankami zapachowymi? Otóż, owszem, można taki olej śliwkowy z dodatkiem olejków eterycznych stosować jako perfumy. Trzeba jednak pamiętać, że olejki eteryczne nie są dobrym surowcem, jeśli zależy nam na trwałości zapachu. Olej śliwkowy nieco tę trwałość wydłuży, ale nie jakoś radykalnie. Może się więc okazać, że takie perfumy znikną z naszej skóry już po kilku godzinach.
Dlatego polecam połączyć super-przyjemne z pożytecznym i stosować taki pachnący olej tak jak zwykle się go stosuje w pielęgnacji. A więc np. jako olejek do brody lub olejowania włosów czy zabezpieczania końcówek włosów już po umyciu. Nawiasem mówiąc, zapach na włosach utrzymuje się znacznie dłużej!
Zupełnie w porządku też będzie jeśli (po wykonaniu próby uczuleniowej! Z olejkami eterycznymi nie ma żartów!) tak zmodyfikowany olej będziemy stosować nadal w codziennej pielęgnacji skóry, czyli np. jako serum olejowe na zakończenie pielęgnacji, jako dodatek kilku kropli do kremu czy - co jest moją ulubioną metodą - mieszając kilka kropli oleju na dłoni z kwasem hialuronowym lub innym ulubionym żelem kosmetycznym, np. siarczkowym czy aloesowym.
Olej z pestek śliwki z dodatkiem ulubionych olejków eterycznych wspaniale też pielęgnuje paznokcie! To świetny, relaksujący rytuał na koniec dnia, gdy już macie czas wolny, siadacie sobie z kubkiem herbaty przy ulubionym serialu i powoli, nie śpiesząc się, wmasowujecie olej w skórki, paznokcie i dłonie. Mnie to odpręża niesamowicie, a paznokcie się odwdzięczają lepszą kondycją i wyglądem.



Gdzie kupić surowce?
Zerknijcie do zakładki "Oleje kosmetyczne" w sklepie Kolorówka - jest tam wybór różnych olejów. Oczywiście, olej z pestek śliwki pachnie najbardziej intensywnie i charakterystycznie, ale nieco bardziej wyczulone nosy docenią również swojski zapach oleju z kiełków pszenicy czy z pestek malin. 
Nawiasem mówiąc, w tym samym sklepie i w tej samej zakładce można również kupić od razu kwas hialuronowy do pary. 
Olejki eteryczne przeważnie kupuję w sklepach Zrób Sobie Krem, Ecospa oraz Mazidła

Uściski
Aleksandra


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger