DIY: Puszyste masło pachnące czekoladą do skóry suchej, podrażnionej, potrzebującej miłości i pieszczot :)
Masełko takie - dość podobne - zrobiłam dla Angel na Gwiazdkę. Było ono w wersji lekko rozświetlającej, gdyż wyprodukowałam je z myślą o nadchodzącym Sylwku. Już podczas kręcenia zaskoczyła mnie jego konsystencja - wyszło niewiarygodnie puszyste, lekkie, cudownie nawilżające.

