Arsenic - naturalnie z przekorą: Lavera
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lavera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lavera. Pokaż wszystkie posty

Krem do rąk Lavera - pół roku nawilżenia z głowy



Kremy do rąk mam we wszystkich torbach i torebkach, a także w kuchni i przy komputerze. Nie, żebym była jakąś maniaczką - przeciwnie, jeśli nie będę ich miała, nomen omen, pod ręką, zapomnę kompletnie o tym, aby zadbać o dłonie. 
Swego czasu napisałam Wam post podsumowujący moje odczucia wobec wszystkich moich kremów do rąk, jakie aktualnie posiadałam: KLIK! Tym razem jednak ów tak banalny produkt wart jest osobnego wpisu.


Dobre, naturalne kremy na co dzień - Eco Cosmetics i Lavera



Kiedyś, w Rossmannie sprzedawczyni zasugerowała, że serum, na które zwróciłam uwagę, jest dla mnie zbyt mocne, albo inaczej - ja jestem za młoda aby go używać. Zaśmiałam się potem do Angel, że pielęgnacja 50+ to dla mnie pikuś, bo moja samoróbkowa pielęgnacja mogłaby stać na półce 99+. 
Coś w tym jest, lubię zaawansowaną, dobrze przemyślaną pielęgnację, chętnie stosuję kwasy, miałam również przygodę z retinoidami, antyoksydanty nie są mi obce, często wyszukuję nowe składniki i włączam je do swojej pielęgnacji. 
Ale, wiecie jak to jest, takim zwykłym, dobrym kremem o porządnym składzie, w którym nie ma specjalnych fajerwerków, też nie pogardzę.



Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger