Arsenic - naturalnie z przekorą: olej śliwkowy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej śliwkowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej śliwkowy. Pokaż wszystkie posty
Mój niegroźny bzik - kosmetyki naprawdę naturalne

Mój niegroźny bzik - kosmetyki naprawdę naturalne


Czy chwaliłam się Wam już moimi nawilżającymi błyszczykami do ust? :)

Robię je samodzielnie w moim domowym laboratorium i daję słowo, że nie ma w nich arszeniku ;P
A co w nich jest? Same dobre rzeczy:


Olej jojoba - odżywia, zmiękcza, nawilża i natłuszcza skórę. Nie jełczeje, ma bardzo długi okres trwałości.



Olej śliwkowy - jest biolejem o wysokiej użyteczności kosmetycznej z uwagi na dużą zawartość niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT) w postaci kwasu oleinowego (70%) i kwasu linolowego (21%) oraz obecność frakcji niezmydlalnej w postaci tokoferoli (witamina E), beta-karotenu i fitosteroli. NNKT to jeden ze składników zewnętrznej bariery chroniącej skórę przed utratą wilgoci. No i ma urzekający, migdałowy zapach.



Mój niegroźny bzik: peelingi domowej roboty.

Mój niegroźny bzik: peelingi domowej roboty.


Twoja skóra sprawia wrażenie szarej i szorstkiej? To efekt nagromadzenia się na niej martwych komórek naskórka, które czas najwyższy usunąć.

     Peelingów ci u nas w sklepach dostatek, a właściwie nadmiar i ciężko wybrać coś odpowiedniego nie wydając fortuny na spróbowanie choćby połowy z nich. Te tanie, drogeryjne często zawodzą – mają mało drobinek lub formułę (o zgrozo) wysuszającą skórę, oraz oczywiście masę konserwantów. Pomijam już ich małą objętość w stosunku do ceny – producenci kosmetyków są cwani i swoje zarobić muszą.

     Te droższe peelingi są często lepszej jakości, oferują ekstrakty z bajeranckich, egzotycznych roślin i dodatki modnych maseł czy olejów oraz sprzedają obietnicę luksusu i przemiany w Cleopatrę po zastosowaniu tego właśnie a nie innego kosmetyku.

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger