Arsenic - naturalnie z przekorą: Wibo
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wibo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wibo. Pokaż wszystkie posty

Paznokcie dla grzecznej dziewczynki - matowy mauve od Wibo


Zakupy w Rossmannie, zwłaszcza gdy trwa jakaś dzika promocja, to u mnie ostatnio (definicja "ostatnio" u mnie obejmuje okres nawet do dwóch lat wstecz) rzadkość ku uciesze Mężczyzny. Zwykle chodzę tam po Facelle, ewentualnie po kolejną parasolkę gdy poprzedniczka skończy jako rozcapierzony wrak wśród moich klątw. Zakupy kosmetyczne tam to dla mnie prawdziwy horror - zdecydowanie częściej są powodem frustracji niż zadowolenia, dlatego że kupujące (zwłaszcza w trakcie dzikiej promocji) generalnie tracą rozum i dobre wychowanie przy półkach z kolorówką. Omijam więc, choć niekiedy się skuszę, czasem moje nogi po prostu same tam mnie prowadzą. I całkiem niedawno znów to zrobiły, niesione chyba przeczuciem, że tym razem warto. W ten sposób stałam się posiadaczką kilku nowych lakierów do paznokci, w tym dzisiejszego bohatera, który chyba stanie się przyczyną napisania niebawem kolejnego postu o ulubieńcach :)


Sierpniowe zakupy i zdobycze

Sierpniowe zakupy i zdobycze


Sierpień nie obfitował w zakupy, głównie z tego powodu, że byłam kompletnie „wyoutowana” ze światka kosmetycznego.

Przez większość sierpinia nie malowałam się wcale, a tu – o ironio – przybyło mi najwięcej kolorówki!

Głównie zresztą za sprawą Anny Marty, która jakimś kocim zmysłem wyczuła, że zaczynam chorować na MIYO i przysłała mi cienie i glittery tej firmy.

Zresztą nie tylko to, bo znalazł się w paczce i olejek z drzewa herbacianego Johny Depp też się znalazł... ;)

Droczę się zakupowo

Droczę się zakupowo


Niby miało być tego niewiele, miałam nie kupować często, a tu się uzbierała siatka łowów, o których chętnie Wam opowiem w filmie, gdy tylko znajdę czas by go nakręcić.

Dziś się z Wami tak trochę podrażnię tylko, dam polizać cukierka przez szybkę i nawet nic ciekawego nie opowiem o tych produktach, bo większości jeszcze nie miałam okazji zmacać, ani pomaziać się nimi.

Ciekawa jestem, czy zgadniecie cóż to za cudeńka sobie ostatnio kupiłam, czy je znacie i używacie.


Jak ubarwić dzień za piątaka? Numerek z kastanietami o charakternym lakierze

Jak ubarwić dzień za piątaka? Numerek z kastanietami o charakternym lakierze


Tego dnia wysiadłam przystanek wcześniej, aby wstąpić po drodze do Kauflandu po czosnek i ocet.

Wchodzę i automatycznie skręcam w lewo, do Rossmanna znajdującego się w środku.
Jak lunatyczka przyciągana przez szafę Wibo, której obecność wyczuwam jakimś siódmym czy też dziewiątym zmysłem.

I tak oto, do tego wielkiego, czerwonego koszyka, wyprodukowanego z myślą o salcesonach, puszkach z fasolą i sześciopakach piwa, wkładam z pietyzmem jedną, jedyną buteleczkę lakieru do paznokci, o pojemności 8,5 ml -  Wibo, Express Growth nr 420.  

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger