Analiza kolorystyczna: ciężkie przypadki Zgaszonego Lata



Przedstawię Wam dziś dwie dziewczyny, których kolorystyka może dać w kość osobom próbującym je zanalizować. Obie należą do typu Zgaszone Lato - wiem, zepsułam zabawę - ale dotarcie do tej prawdy wcale nie było takie proste. Tym samym chcę pokazać Wam, że wcale nie jest tak łatwo z tymi naszymi, polskimi Latami, które powinny być "szare i nijakie", a, cholercia, nie są ;)
Poznajcie Magdę, moją koleżankę, którą próbowałam zanalizować przez pół roku. Wiem, że tym wyznaniem pogrzebałam cały swój dorobek kolorystyczny, ale tak było. Magda codziennie przychodziła do pracy - na moją prośbę - w innych kolorach ubrań, żebym mogła zobaczyć jak jej kolorystyka z nimi gra. I grała przeróżnie. W szarym było jej tak sobie, w mocnym turkusie fajnie, kolejnego dnia w chłodnej czerwieni coś nie grało... 



Zaczynałam podejrzewać Magdę o bycie jakąś Wiosną, ale rozmawiając z nią zawsze dochodziłyśmy do wniosku, że to bez sensu - bo jeśli Magda jest Latem, to tylko Zgaszonym (Chłodne odpada z uwagi na dużą ilość feomelanin, Jasne też nie - bo Magda nie jest aż tak rozbielona), a jeśli Wiosną - to tylko Czystą (Ciepła odpada - wiadomo, aż tak dużo czerwonych feomelanin u niej nie ma, zaś Jasna, cóż, też wiadomo) - ot, taki paradoks i ciężki wybór między kolorystyką czystą i żywą a przygaszoną.

Z Magdą jest jeszcze taki "problem", że opala się ona dość szybko - najszybciej z nas w pracy - i na złoty brąz. Nie podejrzewam jej o stosowanie balsamów brązujących. Na ogół ma dość jasną cerę, ale przy pierwszych promieniach słońca jej melanocyty się budzą szybciutko.



Dodatkowo, jej włosy - z natury blond, dość szarawy, ale ze złotymi pasmami od słońca - są farbowane. Ciężko było dotrzeć do jej naturalnego koloru, choć Magda poświęciła się i wyhodowała specjalnie dla mnie piękny odrost - ale wiecie jak wygląda kolor włosów odrastający po farbowaniu, prawda? Jest oderwany od rzeczywistości, często jest ciemniejszy niż naprawdę bo po prostu dawno słońca nie dostał. Czasami też wydaje się wpadać w bardziej rude tony niż w rzeczywistości, tak jakby rozjaśnianie ujawniło głęboko ukryte pokłady czerwonego barwnika. 
Odrost to przekłamana sprawa, trudno na nim polegać w analizie. Ja muszę zobaczyć włos na całej długości, jak on się zachowuje na słońcu, czy sam z siebie ma jakieś refleksy, czy przebija z nich szarość, itp. itd. 

Magda nawet któregoś dnia zapytała, dlaczego jej naturalny kolor włosów jest tak istotny w tej analizie, skoro dobrze widać kolor jej oczu i skóry. No więc właśnie dlatego, że ocenia się kolorystykę jako całość. Niektóre Jesienie też mają szaro-niebieskie oczy, a niektóre Wiosny taką opaleniznę jak Magda. Analogicznie - trawa w ciepłym styczniu potrafi mieć taki sam kolor jak w maju czy wrześniu, a kolor wody w jeziorze zależy od chmur, które przez cały rok mogą wiele razy nadawać wodzie podobną barwę. To wszystkie cechy zebrane razem decydują o tym, z jaką porą roku mamy do czynienia.

Z kolei jej zdjęcia z dzieciństwa... no, naprawdę trzeba mieć bujną wyobraźnię, aby dostrzec tam szarość:



Często mówię, że w istocie ten typ kolorystyczny po prostu nie mieścił się do systemu 12 typów - nie jest ani ciepły, ani chłodny, przedstawicielki tego typu mogą też mieć jasne, jak i ciemne z natury włosy, nie do końca też jest taka oczywista kwestia przygaszenia ich naturalnych kolorów. Któregoś dnia Magda przyszła w mocnym turkusie, strzeliła niebieskimi oczami - no i rób co chcesz, Wiosna jak nic! 

W Zgaszonym Lecie chodzi przede wszystkim o naturalnie przygaszone kolory, brak kontrastów - fajna formułka przykrywająca fakt, że w Zgaszonym Lecie nie chodzi zupełnie o nic ;) Jest to ten trzeci rodzaj Lata, które nie może być Jasne ani Chłodne, o ten rodzaj Jesieni, która jest za chłodna na bycie Jesienią i o ten rodzaj Wiosny, której nasycenie barw przejawia się tylko czasami bo na co dzień jest dość "spokojnie umaszczona" a dobry wygląd w mocnym turkusie czy fuksji wynika z żywiołowego, mocnego charakteru bardziej niż z kolorystyki.


Drugie moje Zgaszone Lato - Agnieszka - również ma bardzo dużo ciepłych pigmentów we włosach i skórze, też byłoby bardzo trudno na pierwszy rzut oka stwierdzić, że jest ona z pewnością Latem.

Oglądając jej zdjęcia, przypomniała mi się historia z Magdą - to są bardzo podobne kolorystyki. Agnieszka wykonała ciężką robotę robiąc i przysyłając mi zdjęcia według moich wytycznych w dużych ilościach. Opowiedziała mi także o kolorystyce swoich rodziców i przysłała mi zdjęcia z dzieciństwa, ale patrząc na nie kręciłam głową ze śmiechem - tak samo złote włosy jak u Magdy.


Wspomniałam o tym, że Zgaszone Lato może mieć włosy z natury jasne jak i ciemne. Obie moje dzisiejsze przedstawicielki tego typu mają z natury włosy jasne, ale muszę Wam wspomnieć o systemie 16 typów, w którym jest podział na Zgaszone Lato Jasne i Zgaszone Lato Ciemne. 
Jest to naturalny podział, bardzo intuicyjny, bez większego znaczenia dla analizy kolorystycznej - w moim odczuciu - ponieważ w praktyce i tak oba Zgaszone Lata mogą nosić bardzo podobną paletę barw, ale podział ten pomaga samemu koloryście w "ogarnięciu się". Dzięki znajomości tego podziału kolorysta nie oznaczy Angeliny jako Zimy, bo będzie wiedział, że jest ona Soft Summer Deep.

Co ciekawe, obie dzisiejsze przedstawicielki typu Zgaszone Lato, wiedziały od początku, że tymi Latami są, a co więcej - obie bardzo lubią kolory letnie, chętnie je noszą. To Magda przekonywała mnie, że jest Latem - pewnie po części dlatego, że nie chciała wymieniać całej garderoby ;) Sama podsuwała sobie pod twarz tkaniny w szarościach i błękitach, żeby mnie przekonać do swojej letniej kolorystyki.

Tak samo Agnieszka - gdy dopiero zaczynałam pracę nad jej analizą, zapytała mnie wprost: "Czy jestem Zgaszonym Latem?". Wiedziała od początku, chciała więc tylko potwierdzenia i doboru palety.
Co więcej, Agnieszka pisała mi później, że lubi te kolory nosić:
"Bardzo lubię kolory lata. Są romantyczne i poetyckie. Pasują do mojej natury znacznie lepiej niż kolory innych palet. Szkoda że wcześniej nie byłam tego świadoma."

No więc, jakie to kolory? Do znudzenia: przygaszone, a więc niezbyt jaskrawe, niezbyt nasycone, a następnie raczej jasne i chłodne. Przy czym to ostatnie też niekoniecznie, ale na pewno odpadają barwy jednoznacznie ciepłe, jak słoneczny żółty, mandarynkowy czy kolor Kermita ;)



Zgaszone Lata, jak żaden inny typ kolorystyczny, świetnie będą wyglądały w odcieniach brudnego różu, w marsali, a także w niezbyt ciepłych odcieniach beżu, kawy z mlekiem i w khaki - też dość spranym, niezbyt wpadającym w tony żółte. Z odcieni niebieskich pasuje im klasyczny kolor dżinsu, ale też błękity gołębie czy przygaszony odcień morskiej zieleni. 

Jeśli chcesz abym napisała dla Ciebie indywidualną analizę kolorystyczną wyślij mi swoje zdjęcia na: a.galiszkiewicz@gmail.com - a ja ocenię, czy analiza w tym przypadku będzie możliwa.






Miłego dnia!
Arsenic 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger