Analiza składów mydeł z Alterry



Kuna Domowa regularnie podsyła mi nowe, ciekawe składniki, których jeszcze nie ma w mojej Bazie INCI.
Tym razem pod lupę wzięła naturalne mydła z Alterry, które kupuje swojemu mężczyźnie. Na liście znalazły się trzy składniki:




  • Sodium Palmate 
  • Sodium Cocoate 
  • Phytic Acid 
Cóż, nie są to super-duper-naturalne cuda, ale od biedy można na nie przymknąć oko. Mydło to w gruncie rzeczy prosty kosmetyk ale aby pozostało tanie, nie może bazować na wypasionych olejach ani ekstraktach - bo to znacznie podnosi koszty produkcji. No i te składniki właśnie do takich tańszych alternatyw należą, zobaczcie:

Źródło: http://jarmarkrozmaitosci.blogspot.com


Sodium Palmate – sól sodowa oleju palmowego. Baza mydlana, czyli składnik myjący. Składnik pochodzenia roślinnego jednak silnie przewtarzany, przez co nie zachowuje swoich naturalnych właściwości. 
Sodium Cocoate – sól sodowa oleju kokosowego. Choć produkowana z roślin, jest silnie przetwarzana i nie zachowuje swoich naturalnych właściwości/ naturalnych składników.

Phytic Acid – kwas fitowy. Pochodzenia różnego. Najczęściej otrzymywany z łupiny/skorupki ryżu. Oprócz działania konserwującego jest również regulatorem pH. Środek chelatujący (związki organiczne), który dodaje się do produktów kosmetycznych, aby mógł wytworzyć z jonami metali kompleks (całość) przez co może wpłynąć na stabilność i/lub wygląd kosmetyków. Składnik o działaniu oczyszczającym i złuszczającym. Kwas fitowy nie jest uważany za typowy kwas hydroksylowy a jego potencjał złuszczający jest niewielki. Powodem, dla którego jest stosowany w połączeniu z innymi kwasami AHA / BHA są jego właściwości przeciwutleniające i przeciwzapalne. Zwrócono również uwagę na pewną niezwykłą właściwość kwasu fitowego a mianowicie niweluje on brzydkie zapachy. Zakres stosowania pozwala na aplikację, zarówno w dezodorantach jak i produktach do pielęgnacji jamy ustnej - zwiększa odporność zębów na choroby przyzębia, w tym paradontozę. Poza synergią działania ze wspomnianymi kwasami AHA i BHA, wykazano także, że kwas fitowy ma ogromny potencjał w połączeniu z innymi aktywnymi składnikami jak witaminy czy antyutleniacze, dając możliwość uzyskania bardzo skutecznych i aktywnych systemów w dziedzinie pielęgnacji skóry.

Nie jest źle, choć wartość dwóch pierwszych składników jest porównywalna do wartości parafiny - ot, pełni swoją funkcję techniczną w kosmetyku, nie dając poza tym nic od siebie, żadnych związków pielęgnujących.
Kwas fitowy natomiast jest znanym "wspomagaczem" kwasów AHA/BHA i innych substancji, można go nawet kupić w niektórych sklepach z półproduktami kosmetycznymi. 


Warto zwrócić uwagę na to, że w składzie tego mydła (na zdjęciu widnieje skład mydełka w wersji lawendowej) wartościowe oleje w składzie występują już po związkach zapachowych... jest ich więc tam tyle, co mały kotek napłakał i raczej nie mają żadnego znaczenia dla pielęgnacji naszej skóry.
Mydła są więc co najwyżej przeciętne, obojętne, i najbardziej pozytywną rzeczą, jaką można o nich powiedzieć jest to, że... nie szkodzą ;)


Źródło:http://jarmarkrozmaitosci.blogspot.com

Wyżej wymienione składniki już dodałam do mojej Bazy INCI, więc w razie potrzeby możecie je sobie tam wyszukać aby dowiedzieć się czym są i jaką funkcję w kosmetyku pełnią. Zachęcam do korzystania z Bazy i uczenia się na przykładzie składów własnych kosmetyków, co jest czym i do czego służy. To jest najprostszy sposób na wyeliminowanie z pielęgnacji tego, co nam zwyczajnie szkodzi. 

Jeśli macie pytanie odnośnie jakiegoś składnika lub znalazłyście w swoim składzie coś, czego nie znajdujecie w Bazie INCI - napiszcie do mnie na galiszkiewicz@arsenic.pl lub w komentarzu, postaram się wyszukać informacje na jego temat i uzupełnię Bazę.

Trzymajcie się cieplutko
Arsenic


12 komentarzy:

  1. Mam i bardzo lubię :) a skład i tak lepszy niż np. Tołpa za 9 zł :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mydło to mydło, ma myć i nie szkodzić :P Czyli te mydła pełnią swoją funkcję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, ale po tej firmie jednak spodziewamy się tego czegoś "ekstra", prawda? Po raz kolejny okazuje się, że to mit.
      Niemniej - mydełka są w porządku, tanie, myją i nie śmierdzą, więc ja również nie mam nic przeciwko nim :)

      Usuń
    2. ja nie spodziewam sie nic ekstra, raczej właśnie że nie bedzie szkodzić, jak już ktoś napisał ;)

      Usuń
  3. kurcze niedobrze :/
    ja się przerzuciłam z żeli na mycie twarzy naturalnymi mydłami np. takim http://mydlarnia-tuli.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=garden_flypage.tpl&category_id=6&product_id=17&option=com_virtuemart&Itemid=49 w jego składzie są wymienione składniki z Twojego posta i teraz mam mieszane uczucia, bo to mydło wyleczyło mi zamknięte zaskórniki i inne problemy z cerą, a Ty napisałaś, że są to składniki wysoce przetworzone :/
    ech, czuję się jak dziecko któremu ktoś zabrał ulubioną zabawkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro wyleczył - to w czym problem? :)
      Są wysoce przetworzone, a to oznacza tylko tyle, że nie mają żadnych dodatkowych wartościowych dla skóry mikroelementów czy witamin, jakie mają ich pierwotne surowce.

      Usuń
  4. tą Twoją bazę dodaje sobie do stron ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, niech służy dobrze :)

      Usuń
  5. Ja właśnie Sodium Palmate i Sodium Cocoate znalazłam wysoko w składzie mydeł L'Occitane. Przy nich są postawione gwiazdki i legenda, że to składniki naturalnego pochodzenia. Czy jednak to oznacza, że one zaledwie stoją obok naturalnych? Bo ja za bardzo na składach się nie znam aż tak dobrze, mam swoje podejrzenia i chętnie zapytam kogoś rozgarniętego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są naturalnego pochodzenia, ale nie wnoszą nic wartościowego do składu, ponieważ są tak przetworzone tak jak - nie przymierzając - popcorn ma się do kukurydzy. Pełnią określoną funkcję w składzie - mają myć i to robią, ani nie grzeją, ani nie ziębią.
      Jeśli poza nimi nie ma nic więcej w składzie, lub jest coś ale daleko w składzie np. po "parfum", to raczej mamy do czynienia ze składem biednym przede wszystkim, a nie naturalnym. Chodzi o jakość, nie o szkodliwość.

      Usuń
    2. Nie no tam jeszcze wiele innych rzeczy jest ;P Jeśli masz chęć-zapraszam i sama ocenisz. Ale mówię, właśnie miałam wątpliwości co do składu, bo jak na naturalny to dość hm...pospolity ;) Ale ja się dopiero uczę i nie będę wiedziała, jeśli nie zapytam :) Dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
  6. A ja uwielbiam to lawendowe mydło, i za kolor i za zapach - i łapy nim zawsze chętnie myję :) Fakt, później Sahara na dłoniach, ale od czego są kremy-tłuściochy itp. ...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger