Analiza kolorystyczna Oli



Napisała do mnie niedawno Ola z prośbą o dobranie jej pigmentów mineralnych z asortymentu Kolorówki tak, aby ładnie podkreślały jej niebieskie oczy. 

Poprosiłam ją o więcej szczegółów, bo wiecie jak to jest z kolorami - istnieje brutalny, rzeźnicki wręcz podział, wg którego niebieskookie powinny się malować brązami, brązowookie błękitami, a zielonookie fioletami. 
Ja tego podziału strasznie nie lubię, bo często krzywdzi urodę osób nieprzywiązujących większej wagi do odcieni danego koloru, a dodatkowo wmawia nam, że niezależnie od oprawy tychże błękitnych oczu, każdy brąz będzie wyglądał korzystnie - chłodny, ciepły, czerwonawy, zielonkawy, szarawy, sracz... ok, stop :) 

Źródło: http://2.bp.blogspot.com/-ubQxyuuNxgA/TZXZ1V_REyI/AAAAAAAAA_8/OVflKzJNt7g/s1600/makijazoczu20.jpg


Otóż nie jest to prawdą. Ja bardzo lubię pogląd, że najlepiej wygląda się w tych barwach, w których czujemy się najlepiej, które najmocniej lubimy. Podświadomie potrafimy dobrać sobie kolory tak, aby nasza cera wyglądała promiennie i unikamy barw, w których zdecydowanie nam nie do twarzy. 
Kolory - zarówno w makijażu, jak i w ubiorze - dobiera się nie tylko do koloru oczu. 
Rozejrzyjcie się po swoich koleżankach i kolegach, jak różne potrafią być odcienie ich błękitnych tęczówek, prawda? Jak kompletnie inaczej wyglądają niebieskie oczy Liv Tyler od oczu Charlize Theron czy Tori Amos.



Ich indywidualny charakter zależy bowiem od wszystkich składowych, że się tak technicznie wyrażę, a więc od koloru skóry, od barwy ust, nawet od rysów twarzy, o kolorze włosów już nie mówiąc. Nawet od charakteru danej osoby, który uwidacznia się w sposobie bycia i w rysach twarzy.

Analiza kolorystyczna, jak widzicie, jest bardzo obszerną dziedziną i niezwykle ciekawym tematem do rozmów. Z kolorowych czasopism znamy podział na 4 główne typy: Wiosnę, Lato, Jesień i Zimę, a w istocie każda Zima przecież wygląda kompletnie inaczej, nie ma też dwóch takich samych Wiosen - chyba, że są bliźniaczkami :) 
I stąd biorą się dalsze podziały, w które nie będę się już zapędzać, jest ich bowiem łącznie 380... a ja też nie jestem specjalistką w tej dziedzinie. Ot, temat mnie żywo interesuje, więc zdobywam wiedzę w tym zakresie od paru lat i chcę się nią podzielić teraz z Wami. 
Skupię się w tej analizie na czterech podstawowych typach urody tak silnie lansowanych w mediach, ale pamiętając o tym, że także każdy z poszczególnych typów odznacza się indywidualnymi cechami, jak choćby intensywnością kolorów.

Ola wyraziła zgodę na publikację jej zdjęć i opisanie jej analizy na blogu. Poprosiła mnie także o zablokowanie możliwości kopiowania jej zdjęć, co jest całkiem naturalne i zrozumiałe. Spełniłam jej prośbę i w związku z tym mam jedną także do Was - uszanujcie jej wolę. To są jej prywatne zdjęcia, których nie chcemy rozprzestrzeniać po całym internecie. Ani ja, ani autorka zdjęć nie wyrażamy zgody na ich kopiowanie ani publikowanie nigdzie indziej.

Na hasło: "niebieskooka" zwykle oczami wyobraźni widzę blondynkę o popielatym, "mysim" odcieniu włosów, z bladą cerą - czyli najczęściej spotykany w Polsce typ Lato, któremu świetnie pasują chłodne odcienie pasteli - blady róż, pistacja, niebieskawe fiolety, szarość.

Spójrzcie, jak kompletnie inaczej mogą wyglądać niebieskookie blondynki! :)



W mojej pierwszej analizie kolorystycznej od razu trafiła mi się Wiosna, typ urody charakteryzujący się ciepłymi, żywymi barwami. Do tego typu urody zalicza się osoby rudowłose - i ich uroda najlepiej charakteryzuje cały typ, choć rodzaje Wiosen są przeróżne - mogą mieć bardziej nasycone kolory, lub bardziej stonowane, mogą być jasnymi blondynkami lub rudowłose... niektórzy twierdzą, że Wiosna może być także szatynką, ale jest to już granica z innym typem urody - Jesienią, także cechującą się ciepłą, choć ciemniejszą paletą barw. 

Ja lubię skojarzenie z Wiosną jasną, słoneczną, wesołą - a więc włosy jasne lub rude, ale zawsze ze słonecznymi refleksami. Wiosny nigdy nie mają tego charakterystycznego dla Lata "mysiego", popielatego koloru włosów.



Skóra Wiosen ma zawsze złocisty lub brzoskwiniowy odcień - może być bardzo jasna, porcelanowa wręcz, ale zawsze jest to odcień kremowy, ciepły. Często się rumieni. Jeśli ma piegi - są złote, jasnobrązowe, ale nigdy szarawe czy ciemnobrązowe.
Opala się na ładny, złocisty brąz bez oliwkowych tonów.

Oczy przeważnie są jasne - niebieskie, szare, zielone, lub stanowiące mieszankę tych kolorów. Często miewają złotawe plamki na żrenicy. Białko ich oczu nigdy nie jest niebieskawe - miałam kiedyś koleżankę-Wiosnę, która wręcz narzekała, iż barwa jej białka oka jest... zółta! :)
Bardzo rzadko Wiosny mają brązowe oczy - jeśli tak się zdarzy, ich odcień jest piwny, złocisty, często z domieszką zieleni.



Zdarza się także, iż skórę twarzy Wiosen pokrywa delikatny, brzoskwiniowy lub złotawy puszek - podobno Marilyn Monroe była z niego dumna i nie zgadzała się nigdy na jego usunięcie, twierdząc że na zdjęciach daje on efekt złocistej poświaty. Cóż, Marilyn była doskonale świadoma swojej urody i jej atutów. No i była Wiosną.

Z własnych obserwacji dodam, że blondynki-Wiosny bardzo często mają naturalne, słomiane refleksy na włosach, pasemka od słońca, co jest przedmiotem zazdrości koleżanek zmuszonych takie pasemka sobie domalować farbą. Niestety, równie często widzę, że Wiosny pod wpływem mediów i koleżanek-Lat wstydzą się tego żółtego barwnika we włosach i za wszelką cenę próbują go wyeliminować, pozbywając się swojego naturalnego, ciepłego blasku dodającego im uroku.

Wiosna w chłodnych kolorach gaśnie, wygląda blado i niezdrowo. Przykładem niech będzie to zdjęcie Oli ubranej na fioletowo.



Te barwy podkreśliły wszystko, co w jej twarzy jest niekorzystne a w normalnych warunkach jest prawie niewidoczne - a więc delikatne sińce pod oczami nagle stały się widoczne; złote odcienie skóry i włosów nagle stały się trywialnie żółte i do niczego nie pasują, usta wydają się blade, a oczy jeszcze ciemniejsze niż są w rzeczywistości.
Wszystkie cienie zostały pogłębione dając wrażenie niezdrowego wyglądu. 
Olu, zdecydowanie lepiej wyglądałabyś w ciepłych, żywych odcieniach fioletu, mających w swoim odcieniu więcej z czerwieni niż z błękitu, takich jak np. oberżyna, najlepiej zestawione z ciepłymi brązami wpadającymi w pomarańcz.

Murasaki Violet
6,30 zł
Murasaki Violet
INCI: Manganese Violet
Pigment o intensywnej czerwonofioletowej barwie, lekko przesuniętej w kierunku żółci. Nieco cieplejszy od fioletu manganowego.



Nie musisz wcale wyrzucać wszystkich ubrań w zimnych kolorach, jakie masz w szafie - ale zadbaj o to, aby  blisko twarzy zawsze znajdowała się tkanina w ciepłym, żywym kolorze.

No więc jakie to są kolory dla Wiosen?
Generalnie - wszystkie, w odcieniu złotawym, brzoskwiniowym, ciepłym.
Wiosny jako jedyne ze wszystkich typów urody wyglądają korzystnie w słonecznych, złotych, żółtych jak żonkile odcieniach - nie tylko na włosach, ale także w ubraniu. Dla zgaszonej Jesieni ten kolor jest zbyt krzykliwy, jaskrawy, Lato i Zima wyglądają w nim po prostu jak wycięte z obrazka o kompletnie innej kolorystyce - nie pasuje im do niczego.

Satin Gold
5,89 zł
Satin Gold
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Tin Oxide
Perłowa mika o złocistym połysku.





Golden Peach
5,99 zł
Golden Peach
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxide
Chłodny beż z brzoskwiniowozłotymi tonami.





Gold Earth
5,99 zł
Gold Earth
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxieds, Carmine
Subtalny i naturalny, złocisty beż.




Caramel
5,89 zł
Caramel
INCI: Mica, Iron Oxide
Jasnobrązowa mika o ciepłym złocistopomarańczowym połysku.


Lovely Leo
5,99 zł
Lovely Leo
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxide, Copper, Tin Oxide, Silica
Złotopomarańczowa mika z lekkim odcieniem jasnej miedzi



Amber
5,89 zł
Amber
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxide
Mika o intensywnej, ciepłej złotoburszytnowej barwie.





Jeśli chodzi o biel, to ta śnieżna jest Tobie zakazana, podobne jak krucza czerń. W takich kolorach wygląda korzystnie wyłącznie pani Zima. 
Ty, jeśli musisz włożyć białą bluzkę, wybierz taką w odcieniu kremowym, śmietankowym, kości słoniowej lub waniliowym - wszystko, co jest odcieniem cieplejszym.
Podobnie ma się sprawa z czernią - możesz ją nosić, ale z dala od twarzy i niezbyt często :) Jeśli tylko możesz sobie na to pozwolić, wybieraj odcienie szalenie modnego niedawno greige - połączenia beżu z szarością. Albo samego, ciepłego beżu, karmelu, kamelowego - wyglądasz w nim świetnie.

Cocoa
5,48 zł
Cocoa
INCI: Iron Oxides
Pigment brązowy, matowy o ciepłym odcieniu. Mieszanka tlenków czarnego, czerwonego i żółtego.




Tycjan
5,48 zł
Tycjan
INCI: Iron Oxides

Naturalny odcień brązu nadający się do wszystkiego rodzaju kosmetyków. Niezwykle ciepły, silnie przesunięty w kierunku barwy żółtej. Matowy.



Tlenek brzoskwiniowy
5,48 zł
Tlenek brzoskwiniowy
INCI: Iron Oxides
Pigment brązowy, matowy o ciepłym odcieniu. Mieszanka tlenków czarnego, czerwonego i żółtego.




Tangerine Pearl
5,99 zł
Tangerine Pearl
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxides
Pomarańczowomiedziany brąz z tonami brzoskwiniowymi.


Róż - tak, ale tylko w wersji koralowej, brzoskwiniowej, o pomarańczowo-różowej tonacji. 
Pozwoliłam sobie zrobić symulację na jednym zdjęciu, gdzie Ola ma na sobie różową bluzkę. Nie jest to odcień do końca zły dla niej, choć o niebo lepiej wyglądałaby w kolorze troszkę jeszcze przesuniętym w kierunku pomarańczu i żywszym.
Spójrzcie, jak fatalnie wygląda na niej chłodny, niebieskawy róż - tak często przecież polecany niebieskookim blondynkom! 



Pośrodku widzimy oryginał, po lewej jest odcień chłodny, po prawej zaś - ciepły i trochę żywszy niż oryginał.
Prawda, że widać różnicę? Uroda Oli z prawej strony rozbłyska, rozkwita, ciepły odcień podkreśla wszystkie najpiękniejsze tony w jej włosach, skórze i oczach. Nawiasem mówiąc, próbkę koloru bluzki ze zdjęcia po prawej stronie pobrałam z jej włosów (taki sam kolor ma jej skóra). Jest to więc "jej" kolor, najlepiej współgrający z jej urodą.
Podczas gdy chłodny róż wydobywa niezdrowe cienie i przebarwienia, sprawia że jej skóra wygląda po prostu na chorobliwie bladą, a nie przepięknie kremową. A włosy odcinają się znienacka swoim żółtawym odcieniem.

Wiosna fantastycznie wygląda także we wszelkiego rodzaju zieleniach, w których ja wyglądam na chorą - a więc trawiastej, limonkowej, we wszelkich żywych, żółtozielonych odcieniach. Natomiast odcień zieleni jodłowej, tak uwielbiany przeze mnie, przytłacza urodę Wiosny sprawiając, że wygląda niezdrowo.


Zieleń chromowa
6,40 zł
Zieleń chromowa
INCI: Chromium Oxide Green
Zieleń chromowa (tlenek chromu) jest pigmentem matowym, o intensywnym kolorze zielonym...

Pear Green
5,89 zł
Pear Green
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxide, Tin Oxide, Pigment Blue 15
Jasna mika o żółtozielonym odcieniu.



Możesz zmieszać te dwa pigmenty ze sobą, aby uzyskać odcień jaśniejszy, lekko opalizujący na zółto-zielono; lub na Zieleń Chromową nałożyć odrobinę Pear Green aby makijaż nie był zbyt ciemny ani matowy. Wiosna uwielbia rozświetlenie!


Unikaj także błękitów w makijażu, w garderobie mogą się sprawdzić, jeśli połączysz je z ciepłymi odcieniami, np. z karmelowym brązem tak jak to zrobiłaś tutaj. Na powiece jednak wszelkie odcienie niebieskiego będą wyglądały u Ciebie niekorzystnie. 

Twoja uroda jest Twoim największym atutem - z doświadczenia wiem, że Wiosny starzeją się najwolniej i najwdzięczniej.  Nie potrzebują dużo makijażu i najładniej wyglądają tylko lekko podkreślając to i owo.

Zarówno moja teściowa, jak i jej mama są Wiosnami - piękne kobiety, które czarują swoim wdziękiem. Obie trzymają się świetnie i pomijając już gładką skórę, one po prostu wciąż lśnią tym złotym blaskiem, typowym dla Wiosen.
W ich przypadku sprawdza się też powiedzenie "cicha woda brzegi rwie", które przeważnie doskonale pasuje do charakteru Wiosny ;)

Tak jak wszystkie kobiety, przepięknie będziesz wyglądała w czerwonych ustach - o ile będzie to czerwień koralowa, pomidorowa a więc znów - w odcieniu ciepłym. Możesz sobie także pozwolić na odcienie pomarańczowe, szczególnie połączone z delikatnym różem - są stworzone dla Ciebie.

Apricot
5,99 zł
Apricot
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxide, Carmine
Jasna, stonowana mika o naturalnej barwie, z lekkimi przebłyskami pomarańczu i złota.

Sunset Pink
5,99 zł
Sunset Pink
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Carmine
Delikatna, różowa mika. Po roztarciu na skórze mieni się złotobrzoskiwniowymi poświatą. Posiada nieliczne i niewielkie błyszczące drobiny.


Jesteś Wiosną, choć też nie do końca typową, bo dość delikatną, jasną. Patrząc na Twoje zdjęcia wieczorem, zmęczonym wzrokiem, zastanawiałam się nawet przez chwilę czy nie jesteś przypadkiem Latem, jednak chłodny róż przyłożony do Twojego zdjęcia rozwiał moje wątpliwości.

Z pewnością pięknie wyglądasz w ciepłych i żywych odcieniach barw, choć na pewno nie w tak jaskrawych, jakie pasowałyby np. rudowłosym Wiosnom, które aż się proszą o nasycone oranże czy wibrujące zielenie.
I chyba sama to czujesz, prawda? :)

Pytałaś mnie, czy możesz używać pigmentów:  Ballad Blue, Blackstar Blue, Egyptian Emerald, Apricot i  Salmon Pink jako róż. 
I spieszę z odpowiedzią - o ile Egyprian Emerald jeszcze się może wybronić na Twojej powiece, jesli go połączysz z kolorami złotymi, jasnozielonymi lub ciepłymi brązami, to Blackstar Blue na Twoim miejscu użyłabym wyłącznie jako eyelinera zamiast czerni i tylko w połączeniu z koralowym błyszczykiem lub pomadką. 

Ballad Blue nie będzie dobrym pomysłem, nawet pomimo fioletu, którym się mieni - jest to chłodny, przygaszony odcień błękitu, w którym dobrze wyglądają panie Lato. U ciebie ten kolor może przygasić barwę tęczówki i pomimo swojej wielowymiarowości będzie wyglądał nieciekawie. Zamiast niego, spróbuj z trochę żywszą i "zieleńszą" wersją.

Apricot i Salmon Pink to świetny wybór - także jako róż lub rozświetlacz oraz błyszczyk. 

Jako rozświetlacz, którego możesz dodać do pudru wykańczającego, świetnie Ci będzie pasował też pigment Oriental Beige. Jest kolorem stworzonym dla Ciebie. 
W czystej postaci, bez domieszek, możesz go także nakładać na powieki aby pięknie, subtelnie Ci rozświetlił spojrzenie. 

Oriental Beige
5,99 zł
Oriental Beige
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxide
Mika o łagodnej i naturalnej barwie ciepłego beżu.



Podsumowując, każdy typ urody może nosić niemal każdy kolor - warunkiem jest dobranie jego odcienia, ciepłoty i intensywności. Wiosna najpiękniej rozkwita w barwach ciepłych, złocistych i żywych.

Dziewczyny, jeśli chcecie abym zrobiła Waszą analizę kolorystyczną - zgłaszajcie się pod tym postem w komentarzach. Skoro już zaczęłam, to pociągnę ten temat w cały cykl i może uda mi się scharakteryzować cztery główne typy urody :)


Chcesz, abym wykonała dla Ciebie analizę kolorystyczną? Przyślij mi kilka swoich zdjęć na a.galiszkiewicz@gmail.com a ja ocenię czy w tym przypadku jest ona możliwa.



Miłego dnia!
Arsenic

35 komentarzy:

  1. Perfekcyjna analiza kolorystyczna, jestem pod wrażeniem :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wpis i dokładna analiza.
    Bardzo dziękuję.
    Ja zamówiłam sobie na razie 3 miki z kolorówki (Twoje wpisy mnie przekonały) i się zakochałam. Planuję zakup innych... ale też poproszę o pomoc w wyborze...
    Do tej pory myślałam, że jestem Latem, czasem zastanawiałam się czy jednak nie zimą... a Ty jeszcze piszesz, że jest aż tyle podtypów...
    Sama nie dam rady, pomożesz?
    Pliiis...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że spróbuję :)
      Wyślij mi, proszę, na maila: galiszkiewicz@arsenic.pl swoje zdjęcia - preferuję w świetle dziennym i bez makijażu. A jeśli farbowałaś włosy, to najchętniej przjmę fotki z dzieciństwa. Opowiedz mi też trochę o sobie - jakie kolory lubisz, w czym czujesz się źle, itd.

      Usuń
  3. Strasznie to skomplikowane, ludzie lubią sobie tak komplikować życie :D
    Nigdy się nie analizowałam, noszę to co lubię i maluję się jak mi się akurat podoba... proste :DDDDD

    Co nie zmienia faktu, że Olu zrobiłaś KAWAŁ porządnej roboty, WOW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja wciąż o tym mówię! Noś co lubisz, bo tylko wewnętrzny spokój i zadowolenie upiększają najmocniej :)
      Wraz ze wzrostem wiedzy w temacie typów kolorystycznych coraz niedbalej mi zwisa sztywny podział ;) Staram się to podkreślać i przekonywać dziewczyny, że choć pewne kolory są dla nich stworzone, to przecież nie można poświęcać życia na trzymanie się wymyślonych podziałów. Ani mi w głowie uczenie się wszystkich 380 typów.

      Mam ciotkę, która dowiedziawszy się, iż jest Jesienią, od tamtej pory nosi wyłącznie brązy i rudości. Aż mnie skręca, żeby ją ubrać w morską zieleń, w której przecież też wyglądałaby dobrze. Ale nie, bo nie można. :) Grrr!!

      Usuń
    2. Fatalna sprawa... całe życie w brązach... piorun by mnie trzasnął w końcu... nie nie, świat jest zbyt piękny by trzymać się tylko jednych barw... teraz to rozumiem :) Bo kiedyś (liceum znaczy się) to tylko czerń... na szczęście z tego się wyrasta :)

      250 zł - tak na marginesie - średnio !!!! kosztuje analiza :) A taka Jak Twoja to co najmniej 350 - tak na przyszłość mówię ;)

      Usuń
    3. Haha dzięki Aniołku :*

      Ja nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, na zarabianie na hobby przyjdzie jeszcze czas ;)

      Ja też mam sentyment do czerni i chętnie ją noszę, ale tak jak mówisz - wyrosłam już z dorabiania większej filozofii kolorom. I lubię chyba wszystkie.

      Usuń
  4. Ja nigdy nie wiem jaki mam typ urody :( podejrzewam, że dość przeciętny ;) próbowałam kilka razy robić jakieś testy z gazety, ale za każdym razem wychodziło mi coś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma przeciętnego typu urody :) Jesteś wyjątkowa i dla Ciebie też istnieje jakiś wyjątkowy, unikatowy zestaw kolorów, w których nabierasz blasku. Najprawdopodobniej są to te kolory, które lubisz i nosisz najchętniej :)
      O ile nie jesteś blacharą uparcie tleniącą się na platynkę i noszącą barbie-róż, Twój wybór kolorów będzie całkiem trafny ;)

      Usuń
    2. Dziękuję za miłe słowa.
      Jak na razie dopiero rozpoczynam przygodę z kolorowymi powiekami :)
      Czy mogłabyś mi trochę pomóc? Prooszę :)

      Usuń
    3. Jasne, pisz na galiszkiewicz@arsenic.pl :)

      Usuń
  5. Mam zielone oczy, maluję się na co dzień w brązy, od czasu do czasu szarości, a na imprezę fiolety. Zielonego oka sobie nigdy nie robiłam, choć wydaje się to być kuszące i coraz bardziej się do tego pomysłu przekonuję. Analiza kolorystyczna jest bardzo ciężką sprawą, kiedyś próbowałam stwierdzić swój typ urody,ale podejrzewam, że jestem "mieszańcem" ;)i w gruncie rzeczy ubieram się oraz maluję w sposób, który mi odpowiada. Ktoś może powiedzieć, że nie powinnam nosić czerwonych ubrań i szminek z powodu naczynek na policzkach, a ja to akurat mam w nosie, bo dobrze się czuję w tych kolorach.

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie najlepiej sprawdza się fiolet, szary i o dziwo niebieski kolor też

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie to opisałaś, zgadzam się z przed ostatnim akapitem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super opis, myślę że okaże się przydatny dla wielu osób:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Mam nadzieję, że pomoże to tym Wiosnom, które jeszcze nie wiedzą, iż nimi są ;)

      Usuń
    2. ... :-) Świetnie powiedziane:-) Zainspirowałaś mnie do zrobienia analizy na samej sobie :-) Wydaje mi się, że mam sporo cech wiosny, poza włosami. Są naturalnie brązowe, niezbyt ciemne, ale ze złotymi/miodowymi refleksami. Czy wobec jasnej, wyraźnie żółtawej cery i jasnozielonych oczu możliwym jest, że jestem wiosną? Przygaszone kolory bardzo mnie postarzają, a w chłodnych barwach wyglądam jak trup:-) Kolory, które zaproponowałaś dla wiosen, odważne i soczyste, noszę od lat i świetnie się w nich czuję:-) Pozdrawiam cieplutko:-)

      Usuń
  9. Dobra robota!!! Jestem pod wielkim wrażeniem. Z kolorami masz rację - większośc z nas chyba wyczuwa intuicyjnie w jakich barwach jest nam do twarzy. Ja jestem Zimą :) dobrze czuję się w intensywnych kolorach i takie też stosuję w makijażu, w jasnych, ciepłych barwach czuję się koszmarnie. A ja kolejny raz "podchodzę" do zamówienia z Kolorówki i za dużo bym chciała ;) a jesteśmy spłukani po sporym remoncie i muszę ograniczać się, chyba, że Mikołaj przeczyta mój list i spełni moją prośbę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowita analiza!
    Miałam wypieki czytając tą notkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Odnalazłaś w niej coś dla siebie?

      Usuń
  11. Świetny wpis, gratuluję.
    Po przeczytaniu tej analizy wygląda na to, że jestem wiosną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Cieszę się, że analiza okazała się przydatna :)

      Usuń
  12. Cudowna sprawa. Chyba w końcu zbiorę się i zrobię sobie zdjęcia!
    Z tego co wiem... naturalnie ulęgłam się jako typowe polskie lato z szaroniebieskimi oczami i mysimi włosami, jednak od lat farbuję włosy na różne kolory i dziwnie dużo całkiem rozbieżnych barw mi pasowało. Niestety po odejściu od chłodnej czerwieni całkiem się zagubiłam i nie wiem jakich barw w stroju szukać... Jestem ciekawa co być odkryła;)

    OdpowiedzUsuń
  13. O, ja też bym chciała taką, mogę? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz parę słów o sobie na galiszkiewicz@arsenic.pl i poproszę o kilka zdjęć w świetle dziennym, w naturalnych włosach i bez makijażu. Przygotuj też jakieś dobre zdjęcie z dzieciństwa.
      Nie obiecuję, że zrobię pełną analizę, ale postaram się określić Twój typ kolorystyczny i jeśli jego opis już jest na blogu - podam Ci linka, bowiem zasady i paleta barw dla każdego typu kolorystycznego są takie same. Od indywidualnych upodobań zależy, które z proponowanych kolorów sobie wybierzesz.

      Usuń
  14. Świetny wpis :)

    Moje oczy są w kilku kolorach, więc większość cieni mi pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, jaka analiza! :) Chylę czoła, gratuluję wiedzy. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy są jeszcze miejsca na taką analizę? Dziś mnie koleżanka spytała jakim ona jest typem urody, a ja zdębiałam, bo sugerowałam się twoimi analizami, ale do wniosków nie doszłam. Potem zaczęłam się zastanawiać nad sobą i sobie kompletnie spaprałam makijaż (zły kolor boli przez cały dzień).
    Stąd pomyślałam, że chętnie bym się dała przeanalizować Tobie, a raczej bardzo poprosić Cię o taką pomoc. Niestety nie mam na 90% zdjęć z bez farbowanych włosów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, z wielką przyjemnością zrobiłabym Wam wszystkim analizę, bo za każdym razem jest to dla mnie też możliwość aby nauczyć się czegoś nowego i temat mnie żywo interesuje - ale nie dam rady. Przykro mi, w kolejce czeka jeszcze kilka analiz, a ja muszę w tym wszystkim jeszcze znaleźć czas na moje obowiązki do odbębnienia :/
      Może kiedyś jeszcze wrócę do tego tematu i zrobię drugą serię, o - to jest dobry pomysł!

      Usuń
  17. Przez cały czas myślałam, że jestem latem, a jestem wiosną. Twoja analiza bardzo mi pomogła, mam bardzo podobny kolor włosów i skóry jak Ola, no i niebieskie oczy. W dzieciństwie miałam słomkowy blond, który jak twierdzi moja mama w słońcu przybierał rudawą poświatę. Nie lubiłam swoich dziwnych, rudo blond włosów i je farbowałam, jednak z wiekiem i zmianami w życiu przyszła i akceptacja swojego wyglądu, jego wyjątkowości i od przeszło dwóch lat nie farbuję z czego jestem dumna. Mam też wiosenną córeczkę, już wiem czemu tak ładnie jej w żółtym ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger