Analiza kolorystyczna - Justyna


Jakoś tak się wszystko poukładało, że swoje analizy zaczęłam od Wiosny (KLIK) i poszło po kolei :) 
W poprzednim poście opisałam  kolorystykę typową dla Lat (KLIK), a dziś mam dla Was naszą polską, złotą, ciepłą Jesień ;)




W zalewie maili od Lat nie mogących mimo lektury analizy Wioletty określić swojego typu kolorystycznego, również maila od Justyny początkowo chciałam wrzucić do jednego, "letniego" worka.
Coś mi jednak nie dawało spokoju. Nie pasowało mi połączenie odcienia Twojej opalenizny z soczyście niebieskimi oczętami oraz bardzo jasną twarzą. 
No i co tu ukrywać, Twój typ urody zawsze jednoznacznie kojarzył mi się z tą charakterystyczną mieszaniną delikatności i zadziorności, jaką mają tylko niektóre rudzielce, a to jest wskazówką niebagatelną, iż Latem z pewnością być nie możesz – Zimą tym bardziej.




To są chłodne typy urody, których naturalna kolorystyka oscyluje wokół szarości i błękitów – mniej lub bardziej nasyconych i czystych. Stąd też dobrze wyglądają w takich właśnie kolorach. Żadna Zima z własnej, świadomej woli nie włożyłaby okularów z brązowo-złotawymi oprawkami, bo wie że wyglądałaby na pozbawioną energii.
Tobie świetnie pasują! Nawet na zdjęciu we wnętrzu samochodu, gdzie ogólna kolorystyka jest bardzo stonowana i chłodna - wyróżnia się ciepły odcień Twojej cery.



W garderobie Zimy nie znajdziesz także sukienki w odcieniu starego złota – to zdjęcie z wesela właśnie dało mi najwięcej do myślenia. To nie barwa sukienki mi się gryzła z całością, ale szaro-niebieski makijaż, który wyraźnie odcinał się kolorystyczne od reszty. Nie chodzi o technikę, tylko o kolor – ten sam makijaż wykonany czekoladowym brązem wyglądałby świetnie.



Ty jesteś więc zdecydowanie typem ciepłym, na co wskazują także miedziane refleksy w Twoich włosach – żaden chłodny typ kolorystyczny takich nie ma :) Nawiasem mówiąc, śliczne masz te włosy. 

Mówiłaś, że pofarbowanie ich na rudo było tragedią – na pewno! Odebrałaś swoim włosom te naturalne refleksy i blask, a poza tym – Twoja uroda potrzebuje takiego ciemnego brązu, takiej zdecydowanej oprawy. Choć rudy tak do końca nie był jeszcze zły, ale gdybyś przypadkiem pofarbowała się na kruczą, niebieskawą czerń, dopiero byś poznała czym jest pomyłka w doborze koloru.

Pytałam się Ciebie, czy w dzieciństwie miałaś szarawe, popielate włosy, które następnie ściemniały – myślałam, że jesteś kolejnym Latem, a tymczasem Ty w odpowiedzi przysyłasz mi słodkiego rudzielca w wanience, no i wszystko jasne! :)



Wiesz już dlaczego w jaśniejszych i żywszych odcieniach wyglądasz na przygaszoną i bladą? Są to bowiem kolory Wiosny – wesołej, ciepłej, żywej, która w takich właśnie kolorach czuje się najlepiej. W trawiastej zieleni, w słonecznym odcieniu żółtego, czy w takim wściekle pomarańczowym, jak Twoja koszulka podczas remontu. 
Gdyby barwa tej koszulki była taka, jak ściana za Tobą, byłaby idealna dla Ciebie. Nie mówię tu o kolorze farby, który w świetle dziennym prawdopodobnie jest lekko brzoskwiniowy i jasny – mówię o tym kolorze, który przedstawia się na monitorze właśnie w takim oświetleniu. Jest to ciemny, przytłumiony brązem odcień łososiowo-pomarańczowy.



A Ty jesteś przecież Jesienią, stąd moje podekscytowanie gdy wreszcie to do mnie dotarło. 

Ok, czym się charakteryzuje Jesień? Jak już wspomniałam, przede wszystkim w wyglądzie Jesieni uderza emanujące z niej ciepło – zarówno włosy, jak i skóra mają ciepłe, złotawe lub miedziane odcienie. Włosy mogą być ciemnorude, kasztanowe, aż po czarne – ale zawsze z ciepłym poblaskiem, często z naturalnymi pasemkami w odcieniach rudego.

Swoją drogą, to ciepło emanujące z Jesieni bardzo przyciąga ludzi, którzy odbierają takie osoby jako życzliwsze, sympatyczniejsze i właśnie – cieplejsze niż np. chłodne Lato czy wręcz lodowata, wyniosła Zima. Spotkałaś się z określeniem, że jesteś bardzo ciepłą osobą? Lub niesamowicie przyjacielską, z którą się chce spędzać czas.

Skóra może być bardzo jasna, ale nigdy mleczna (chyba, że dana Jesień codziennie smaruje się filtrem 50 :P ), przeważnie jest złotawa, brązowa. Dość łatwo się opala, rzadko miewa problemy z uczuleniami czy poparzeniami słonecznymi.

Oczy są przeróżne – od jasnoniebieskich po czarne – ale prawie nigdy nie są szare. Często zdarza się, iż białko ich oczu ma zabarwienie żółtawe w przeciwieństwie do Zimy, której białka wydają się być lodowato błękitne.
Znamiona zwykle są koloru brązowo-złotego. W Jesieni próżno doszukiwać się szarości.



Od Wiosny odróżnia ją ogólna kolorystyka, która jest znacznie ciemniejsza niż w przypadku jasnej, rozświetlonej Wiosny. Takie też kolory powinna nosić – a więc zamiast trawiastej zieleni żółtawe lub brązowawe khaki. W odróżnieniu od khaki proponowanego Latom, to dla Jesieni nie jest nigdy szare!

Zamiast żonkilowej żółci – musztardowy; zaś czerwienie tylko w odcieniach terakoty, jarzębiny.

Merlot Red
5,89 zł
Merlot Red
INCI: Mica, Iron Oxide
Perłowa, ciemnoczerwona mika o intensywnej i głębokiej barwie.



Jesień powinna unikać nasyconych, jasnych kolorów – dla niej przeznaczone są wszystkie te lekko brązowe, przesunięte w kierunku czerwieni czy żółci.

Zresztą, nazwa tego typu kolorystycznego nie wzięła się znikąd – wystarczy spojrzeć jakie kolory mają liście o tej porze roku. Nigdy nie są soczyście zielone, żółć jest przybrudzona brązem, a ciemna czerwień zwykle wpada w pomarańcz i przede wszystkim – dominują ciepłe, złote brązy.

Jak się domyślasz, największy problem możesz mieć z doborem odcieni niebieskiego i fioletów, są to bowiem typowo zimne kolory i niezależnie od tego, jak mocno przesuniemy ich barwę w stronę żółci – zawsze albo uzyskamy odcień zbyt chłodny dla Jesieni... albo dostaniemy zieleń lub brązowawy odcień fioletu, które są - owszem - kolorami idealnymi dla Jesieni, ale ciężko je nazwać wówczas czystym odcieniem niebieskiego czy klasycznym fioletem.

Od czasu do czasu jednak możesz sobie pozwolić na noszenie morskiej zieleni, która dla mnie jest jedyną ZIELENIĄ jaką mogę nosić, a dla Ciebie jest jedynym odcieniem NIEBIESKIEGO, w którym nie będziesz wyglądała zbyt blado.
Co ciekawe, gdybyśmy obie wystąpiły w tej samej sukience o identycznym odcieniu morskiej zieleni, o Tobie by powiedziano że nosisz kolor niebieski, zaś o mnie – że włożyłam zieleń :) Tak właśnie się różnią typy kolorystyczne.



Widziałam, że masz płaszczyk (lub kurtkę, nie widać w całości) w odcieniu zgaszonego granatu – ten kolor fajnie koresponduje z Twoimi oczami, ale ogólne wrażenie jest dość przytłaczające. Odcień ten podkreślił wszystkie niechciane, zimne tony w półcieniach Twojej twarzy - nie tylko więc z powodu słabego oświetlenia wyszłaś na tym zdjęciu blado.
Trochę tak, jakby naszą polską, złotą jesień nagle ściął mróz – to się zdarza w przyrodzie, nagle pada śnieg, jest szaro, gaśnie ten miedziany poblask w roślinach. Zmienia się jednak cała kolorystyka - to już nie jest jesień, lecz zima. Fajnie dobrałaś do tego kolor apaszki, który zrównoważył nieco tę huśtawkę kolorów.

Z fioletów mogę Ci polecić wszystkie odcienie o zdecydowanej przewadze czerwieni nad błękitem, a ponadto ciemniejsze, wpadające w brąz. Unikaj zimnych, rozbielonych odcieni jagód w śmietanie – są z kompletnie innej niż Twoja bajki.

Murasaki Violet
6,30 zł
Murasaki Violet
INCI: Manganese Violet
Pigment o intensywnej czerwonofioletowej barwie, lekko przesuniętej w kierunku żółci. Nieco cieplejszy od fioletu manganowego.


Murasaki proponuję zmieszać z jakimś ciepłym brązem, np. z tlenkiem czekoladowym, aby uzyskać taki przytłumiony odcień cieplejszego fioletu. 

Idziesz w dobrym kierunku zgaszonych i ciemniejszych kolorów, ale doskonale rozumiem Twoją konsternację w sprawie ich temperatury. W Polskich sklepach Jesienie są dyskryminowane pod względem ilości ubrań dla nich odpowiednich. Mam jednak dobrą wiadomość – te wszystkie odcienie karmelowego, musztardowego i rudego, które ostatnio zrobiły wielką krzywdę słowiańskim Latom, są dla Ciebie doskonałe.

http://szafa.pl/c7128598-musztardowe-bershka.html
http://szafa.pl/c10280272-kozaki-karmelowe.html?i=1

http://www.stylistka.pl/bazar/haremki-rude/

Mam ten komfort tym razem, że piszę do osoby znającej się na robieniu własnych kosmetyków i mieszaniu kolorów. Wystarczy, że podsunę Ci kilka wskazówek i będziesz w stanie sama dobrać proporcje pigmentów tak, aby najładniej podkreślały Twoją urodę.

Do makijażu oczu polecam Ci więc wszelkiego typu ciepłe brązy – jest ich od groma i ciut, ciut w Kolorówce; są matowe i perłowe, jasne i ciemne, ale kieruj się zawsze ich temperaturą – mają być ciepłe, nigdy szarawe!

Cocoa
5,48 zł
Cocoa
INCI: Iron Oxides
Pigment brązowy, matowy o ciepłym odcieniu. Mieszanka tlenków czarnego, czerwonego i żółtego.



Siena toskańska
5,48 zł
Siena toskańska
INCI: Iron Oxides
Pigment brązowy, matowy o odcieniu przesuniętym w kierunku czerwieni i żółci. Ciepły i wyrazisty.



Tlenek brązowy
5,48 zł
Tlenek brązowy
INCI: Iron Oxides
Pigment brązowy, niezbyt ciemny o neutralnym brązowym tonie, matowy.




Tycjan
5,48 zł
Tycjan
INCI: Iron Oxides

Naturalny odcień brązu nadający się do wszystkiego rodzaju kosmetyków. Niezwykle ciepły, silnie przesunięty w kierunku barwy żółtej. Matowy.


Redwood
5,89 zł
Redwood
INCI: Mica, Iron Oxide
Perłowa mika o brązowoczerwonej barwie z nutą mie




Paradise Sunset
5,99 zł
Paradise Sunset
INCI: Mica, Iron Oxide, Cetyl Dimethicone
Mocno iskrząca się mika o intensywnej czerwonobrązowej barwie.





Golden Coffee
5,99 zł
Golden Coffee
INCI: Mica, Iron Oxide
Perłowa mika o brązowozłotej, głębokiej barwi



Bardzo Ci też zazdroszczę możliwości noszenia w makijażu pigmentu Rose Taupe, który ma piękną, czerwono-rudawo-brązową bazę delikatnie rozświetloną turkusem i zielenią. Piękne, zaskakujące połączenie, w którym niestety ja wyglądam fatalnie. U Ciebie sprawdzi się ten pigment rewelacyjnie, więc - korzystaj!


Rose Taupe
5,89 zł
Rose Taupe
INCI: Mica, Iron Oxide
Mika o niepowtarzalnej barwie brązu z delikatnymi chłodnymi tonami brudnych róży.



Wszelkie odcienie kasztanowego, rdzawego, miedzianego, ceglastego czy wreszcie czekoladowego i karmelowego nie tylko pięknie podkreślą Twoje cudne oczy, ale też będą wspaniale pasowały do Twojego typu kolorystycznego.
Ponadto, spróbuj pobawić się głębokimi odcieniami zieleni, jak np. Zieleń Chromowa:

Zieleń chromowa
6,40 zł
Zieleń chromowa
INCI: Chromium Oxide Green
Zieleń chromowa (tlenek chromu) jest pigmentem matowym, o intensywnym kolorze zielonym...




Jeśli matowa zieleń Cię nie pociąga, możesz zawsze ją rozświetlić odrobiną Oriental Beige czy Antique Gold.

Antique Gold
5,99 zł
Antique Gold
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxides
Mika o ciemnozłotej, przygaszonej barwie złamanej nieco brązem.


Oriental Beige
5,99 zł
Oriental Beige
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxide
Mika o łagodnej i naturalnej barwie ciepłego beżu.




I skoro już jesteśmy w odcieniach złota – Tobie pasują te cieplejsze, miedziane odcienie złota. Także złoto ciemniejsze, jak np. Blackstar Gold bardzo wdzięcznie będzie się prezentowało w makijażu wieczorowym, jeśli zamarzy Ci się mocniejsze podkreślenie oczu.

Blackstar Gold
5,99 zł
Blackstar Gold
INCI: Mica, Iron Oxide
Stare złoto z brązowomiedzianymi tonami.


Lovely Leo
5,99 zł
Lovely Leo
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxide, Copper, Tin Oxide, Silica
Złotopomarańczowa mika z lekkim odcieniem jasnej miedzi


Indian Red
5,89 zł
Indian Red
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Pigment Red 5, Tin Oxide
Perłowa mika o intensywnej barwie pomarańczowoczerwonej.


Golden Poppy
5,89 zł
Golden Poppy
INCI: Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxide
Złotopomarańczowa mika o ciepłej, głębokiej barwie.



Jeśli chodzi o róż to sprawa jest prosta – widziałam Twój post o własnoręcznie zrobionym różu, użyłaś tam pigmentów Queen Kathryn oraz Salmon Pink – idealnie! :) 

Paradise Breeze
5,99 zł
Paradise Breeze
INCI: Mica, Iron Oxide, Cetyl Dimethicone
Brązowomiedziana mika o ciepłej i intensywnej barwie.

Copper Fine
5,99 zł
Copper Fine
INCI: Mica, Iron Oxide
Niemal matowa, o subtelnym odcieniu miedzi.



Normalnie pani Jesień poleciłabym odcienie wręcz wpadające w brązowo-pomarańczowe tony – jak Paradise Breeze czy Copper Fine ale ponieważ dzięki filtrom Twoja cera hrabianki bardziej teraz przypomina cerę Wiosny niż Jesieni, to takie delikatne choć ciepłe róże jak Salmon Pink czy Be My Valentine będą Ci ładnie pasowały. Namawiam na zabawy z Foliage. Zaliczam go jeszcze do róży, choć jest delikatnym, transparentnym i ciepłym brązem.

No i jesteś szczęściarą, której niestraszne są wszelkie rude pudry brązujące, którymi „uszczęśliwiają” nas producenci. Podczas gdy Lato pomalowane takim produktem wygląda jak Pokemon z pomarańczowymi plackami na szaro-różowej twarzy, u Ciebie ten kolor ładnie wtopi się w cerę i będzie dobrze współgrał z całym kolorytem.

Na koniec jeszcze zostawiłam sprawę czerni i bieli, które to kolory zdają się sprawiać najwięcej problemów wszystkim typom urody.
Często słyszę (i czytam), że panie Lato czy Jesień lubią nosić czerń oraz biel, bo to są takie bezpieczne kolory. Nie są! 
Mgliste, romantyczne Lato w czerni wygląda jakby miało depresję. 
Ciepła Jesień w czerni natomiast często przypadkiem zbiera kondolencje, bo wygląda jakby się wybierała na pogrzeb. 
Zamiast czerni, polecam Jesieni głębokie brązy; a ostatecznie czerń poprzeplataną złotem. I też nie za często.

http://bellacartaatartnsoul.blogspot.com/2011/12/art-n-souls-journal-club-meets-tomorrow.html
http://www.gemsinabottle.net/2012/01/notd-black-gold-chanel-nails.html

Wiosny same dobrze wiedzą, że czerń robi im krzywdę i na szczęście rzadko ją noszą. Wyobrażacie sobie czerń w maju?

Mówimy tu jednak o smolistej czerni – takiej jaką mają tusze do rzęs. Jest to dość rzadko spotykany kolor w ubraniach, zwykle są one sprane lub nie do końca ta czerń jest czernią – ot, ciemny grafit. I w takim graficie już panie Lato możecie śmigać – choć też nie za często, tyle jest pięknych barw, w których rozkwitacie, że naprawdę szkoda marnować życie na czerń.

To samo tyczy się bieli – tej śnieżnej, aż niebieskawej, bijącej po oczach – tylko pani Zima jest w stanie udźwignąć taki kontrast, jaki daje śnieżna biel zestawiona z kolorem ust czy włosów.
I równie rzadko przecież Lato nosi ubrania o barwie firanki, częściej sięgacie po popielate odcienie, czyli biel złamaną szarością. Wiosnom i Jesieniom polecam odcienie kremowe, złotawe, albo po prostu ciepłe beże.

Wracając do Jesieni – w internecie krąży chyba najwięcej nieścisłości dotyczących właśnie tego typu urody. Przebojem było polecanie fuksji na usta pani Jesień, tłumaczone tym, że czasami Jesień może być trochę „zimowa”. To trochę tak, jak twierdzenie że lód czy śnieg mogą być trochę zgniłe.

Ja tu się skupiam na czterech podstawowych typach kolorystycznych, nie wnikam w dalej idące podziały, bo jak mówiłam w pierwszej analizie – jest ich grubo ponad trzysta. I zwykle nie ma sensu trzymać się sztywnych podziałów, skoro wystarczy spojrzeć na daną osobę i określić metodą zwykłego przykładania kolorów do twarzy, czy lepiej jej w ciepłych czy zimnych kolorach, a potem ustalić ich intensywność. To wszystko.
Naturalne jest, że niebieskooka Justyna – Jesień polubi nieco inne kolory z jesiennej palety barw niż inna pani Jesień, o brązowych oczach i ciemniejszej skórze. Będzie też pewnie w tych wybranych kolorach czuła się – a więc i wyglądała – po prostu lepiej. Nie znaczy to jednak, ze jest innym, tajemniczym typem urody, bądź mieszanką dwóch czy więcej.

A już na pewno żadna z nas nie zgodzi się na to, aby nosić do końca życia wyłącznie okrojoną paletę barw wybranych dla jej unikalnego, jednego z 380, typu urody. I o to chodzi – żeby uplasować się w jednym z czterech podstawowych typów kolorystycznych i z tej palety wybierać swoje ulubione kolory wedle gustu, widzimisię, nastroju czy okazji.

Kochane Zimy! Czekam na zgłoszenia :) 
Ja wprawdzie jestem Zimą, ale widzicie mnie codziennie, chciałabym zrobić analizę tego typu kolorystycznego na podstawie kogoś z Was! 
Choć... z doświadczenia wiem, że Zima baaardzo rzadko nie wie, iż jest Zimą ;) Trudno ją bowiem pomylić z jakimkolwiek innym typem kolorystycznym.


Chcesz, abym wykonała dla Ciebie analizę kolorystyczną?




Ściskam mocno,
Arsenic



40 komentarzy:

  1. oh no :/ może ja jestem Zimą....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i jesteś :) Jeśli chcesz - pisz na maila, coś Ci dopasujemy :)

      Usuń
  2. Jak zwykle ciekawa i wiele dająca analiza;) Ciekawa tylko jestem czy odpisujesz (choćby jednozdaniowo) na wszystkie maile, czy zgłoszeń przyszło na tyle dużo, że nawet na tyle nie starcza czasu. Zastanawiam się czy mój mail zginął w pomroce dziejów, czy mam przyjąć milczenie z pokorą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, zaginął. Był w spamie.

      Usuń
    2. Ha! Czyli dobrze, że się upomniałam;) Dzięki za sprawdzenie.

      Usuń
    3. Spoko, ale napisz do mnie jeszcze raz - moja wspaniała poczta wie lepiej ode mnie, co jest spamem, oraz co może sobie usuwać bez mojej wiedzy czy zgody.
      Będę musiała częściej zaglądać do tego folderu.
      Acha, od razu zastrzegam - zdjęcia z dzieciństwa poproszę, najlepiej doskonałej jakości i w kolorze ;P Ew. teraźniejsze, ale w świetle dziennym i bez farby na włosach.

      Usuń
    4. Z dzieciństwa nie mam niestety (w sensie mam, ale jakieś 500km od siebie), a do zdjęcie z niezafarbowanymi włosami musiałabym się zgolić na łyso;p Nie mniej wcześniej wysyłałam zdjęcie z okresu nieskalanego farbą. Jeśli chodzi o teraźniejsze w świetle dziennym to... muszę poczekać aż mgła przestanie zasłaniać świat żeby się takowe dało zrobić;p
      Hm, myślisz, że warto Ci wysyłać takie zdjęcia, czy poczekać aż będę w domu i załatwić jeszcze skany z dzieciństwa i dopiero się zgłosić;)?

      Usuń
    5. Wyślij co masz, zobaczymy co się da zrobić.

      Usuń
  3. Olka odpisuje wielozdaniowo :) ja tam swoją analizę na maila dostałam i tez się uśmiałyśmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha Klaudia, Ty ciepła zimo :P
      Ale to jest dobry motyw - określić kogoś jak największą liczbą epitetów i któryś na pewno będzie trafny ;)

      Usuń
  4. Świetna i dokładna analiza, jak zawsze. I znów mogę się czegoś nauczyć, mimo, że to nie mój typ:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja jeszcze raz dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super rozbudowana analiza ;) czekam zna zimę, bo na 99% jestem zimą choć mam rudawe a wręcz miedziane refleksy na włosach.

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem tu po raz pierwszy i zachwyciłaś mnie taką doglębną analizą! :) super! ciekawe, czym ja jestem :) czy włosy średni/ciemny blond o rudawych refleksach mogą być jesienią? Bo reszta mi raczej pasuje....

    OdpowiedzUsuń
  8. super! a kiedy będzie analiza zimy?wydaje mi się, że to mój typ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw się musi jakaś Zima zgłosić, abym mogła ją zanalizować ;)

      Usuń
    2. mogę ja? chociaż nie jestem pewna, czy jestem zimą, ale na pewno nie wiosną ani jesienią.

      Usuń
  9. Ech, takie analizy robią mi wodę z mózgu. Teoretycznie jestem latem, ale oczy to mieszanka kolorów (zgaszony niebieski + bardzo jasny brąz/pomarańcz niemalże wokół źrenic), karnację mam w ciepłym kolorze (zawsze wpierano mi że w chłodnym ze względu na rumień i rozszerzone naczynka, ale pomalowana podkładem w chłodnej tonacji wyglądam, jakbym była chora) acz nadal jasną (używam revlon colorstay 150 Buff i jest to idealnie dopasowany odcień). Naturalny odcień włosów to ciepły, jasny brąz z jasnymi, kremowymi refleksami, ale jest też całe mnóstwo czerwonych refleksów. Dobrze mi w makijażu utrzymanym w brązach ale też w gołębiej szarości, natomiast okropnie wyglądam ubrana w ciepłe kolory typowe dla jesieni czy wiosny. Sama widzisz - woda z mózgu :D Normalnie już sama nie wiem, kim jestem :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny post- dla mnie:) Akurat jestem jesienią, tylko z tą cerą mi sie nie zgadza (mam bardzo jasną i ciezko sie opalam :( - no ale od czego są bronzery :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może więc jesteś Wiosną? ;)
      http://arsenicmakeup.blogspot.com/2012/11/analiza-kolorystyczna-oli.html

      Usuń
    2. Większość mi sie zgadza z jesienią :D bo przy wiośnie mam dużo punktów na nie, a tu w sumie tylko jeden :D

      Usuń
  11. Dziewczyny, jesteście kochane - bardzo dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze! Sprawiły, że coś początkowo będącego tylko próbą odpowiedzi na pytanie jednej z czytelniczek, nagle okazało się być kopalnią istotnych dla Was informacji.
    W ciągu trzech ostatnich tygodni opublikowałam analizy trzech dziewczyn o różnych typach kolorystycznych i starałam się to zrobić wyczerpująco. Brakuje mi tylko pani Zimy, choć na upartego opisałabym ten typ na swoim przykładzie - ale wolę to zrobić na przykładzie którejś z Was :) Dlatego proszę o zgłaszanie się do mnie przede wszystkim tych z Was, które podejrzewają siebie o bycie Zimą.
    Zrobienie takiej analizy na podstawie zdjęć jest piekielnie trudną sprawą, z często niemożliwą. Zwykle muszę się opierać na Waszych - subiektywnych - odczuciach co do siebie samej. Nie potrafię w odpowiedzi wypuścić bubla, bo zwyczajnie szlag by mnie trafił ;) Dlatego taka jedna, jedyna analiza zwykle zajmuje mi cały dzień - a najczęściej kilka dni. Jest to wymiana bardzo obszernych maili, dopytywanie o szczegóły, oglądanie zdjęć, zabawa kolorami i znów wymiana maili... żmudna praca, którą wykonuję z wielką przyjemnością. Każde kolejne zgłoszenie traktuję z wielkim zaangażowaniem i ciekawością.
    Bardzo więc Was proszę o wyrozumiałość, gdyż tylko dziś dostałam od Was ok. 10 maili z prośbą o analizę. W kolejce czekają starsze zgłoszenia, na które nie zdążyłam jeszcze odpowiedzieć.
    Nie robię tego zawodowo - od tego mam dwie inne prace :) I studia. Blog jest tylko moją cowieczorną przyjemnostką, dlatego proszę - nie złośćcie się, jeśli w odpowiedzi na Waszą prośbę, tylko wkleję linka do jednej z poprzednich analiz.
    Pozdrawiam Was serdecznie, ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastyczna ta analiza...muszę nadrobić zaległości

    Zostałaś u mnie nominowana
    http://exclusive1mln.blogspot.com/2012/11/liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Niedawno zrobiłam tego taga - ale widzę, że znów mnie dopadł ;) Nie masz nic przeciwko, żebym zaktualizowała już zrobionego taga?

      Usuń
    2. Pewnie, że nie mam nic przeciwko ;)

      Usuń
  13. hmmm.... sądzac po tej analizie to chyba tez jestem Jesienią, tylko że jestem blondynką, i jak byłam mała to miałm również blond włoski, które niestety ściemniały do mysiego i musze je farbowac ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to zwykle bywa, że czytając analizy łatwo odnajdujemy w nich swoje ślady ;)
      Żaden inny typ kolorystyczny - poza Latem - nie nazwie nigdy koloru swoich włosów mysim :) To już jakaś wskazówka, czytałaś analizę Wioletty? ;)

      Usuń
    2. Czytałam :) Ale nie zbyt dobrze czuję się w zimnych kolorach. Szarości i biel w ogóle do mnie nie pasują. Jeśli mam założyć coś jasnego to jest to zazwyczaj kolor ecri lub beż :) A może to tylko takie moje przekonanie, kto wie :)

      Usuń
  14. Świetne analizy kolorystyczne!Fajna sprawa, ja np. zawsze mam ogromny problem z doborem kolorów.
    Bardzo się cieszę, że trafiłam na twojego bloga, niesamowicie dużo wspaniałych informacji.

    Od wczoraj zastanawiam sie jesień czy wiosna? Wiosna czy jesień?:) Chyba bardziej przychylam się do wiosny, ale nie jestem pewna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja też się cieszę, że tu trafiłaś i blog okazał się Tobie przydatny.

      Jesień od Wiosny dość łatwo odróżnić - wystarczy przyłożyć do twarzy zieleń trawiastą lub seledynową, a następnie zgniłą, brązowawą. Oceń, które kolory najlepiej podkreślają Twoją urodę. Czy seledyn nie jest zbyt jasny i frywolny? :) A może to brązowa zieleń sprawia, że Twój żywioł gaśnie?
      Wiosna jako jedyna może z wdziękiem nosić też supersłoneczne odcienie żółtego - żółtka jajka czy żółci żonkili w dodatku połączone z innymi jasnymi, ciepłymi barwami.
      Jesienie w takich kolorach wyglądają - i często tak się czują - infantylnie. Najchętniej wszystko łączą z brązami.
      Wiosny są więc jasne, mają żywe i czyste kolory w ciepłych odcieniach.
      Jesienie natomiast są ciemne, a ich kolory nie są czyste, lecz przełamane brązami.

      Usuń
    2. Ogromnie dziękuję! W takim razie wiosna - pasują do mnie zielenie trawiaste, chromowe itd. , brązowa zieleń niby jest ok, ale w porównaniu do wcześniejszych czegoś brakuje:)

      Usuń
  15. ja jestem zimą, ale jestem farbowana :( Nie wiem czy bym się nadawała :D a przy okazji - świetne analizy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Jeśli chcesz, zgłoś się do mnie na galiszkiewicz@arsenic.pl - widziałam Twoje zdjęcia u Alinki i faktycznie możesz być Zimą. Analizę dla Zimy już napisałam, ale chętnie przedstawię ten typ na dwóch przykładach :)

      Usuń
  16. Hmmm, po przeczytaniu analiz, podejrzewam się o bycie zimą.
    Ta wskazówka z bielą mnie naprowadziła, bo przy okazji wybierania sukni ślubnej, mierzyłam też wszelkie kremy i śmietanki i wyglądałam koszmarnie, więc skoro w oczoj.. ekhm śnieżnej bieli wyglądają dobrze tylko Zimy, to podejrzewam siebie o bycie Zimą. Ewentualnie lato, ale tam mi się sporo rzeczy nie zgadza. Ale czy zima może być naturalną (ciemną) blondynką? :P
    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa no i ja też farbowana, więc lipa. :P

      Usuń
  17. Heh przypadków nie ma ;)
    Czytając bloga Italiany trafiłam do Ciebie i co dzień się czegoś od Was uczę co sprawią mi ogromną radość.

    Świetna sprawa z tymi analizami i dzięki Tobie w końcu wiem, że jestem jesienią. Mały rudzielec ze mnie był, ale dzięki temu nigdy nie farbowałam włosów, bo bardzo lubię ich kolor. Tyle się tego naszukałam, naczytałam ech. Tłumaczysz wszystko tak dokładne. Fantastycznie, dzięki! :)

    Jakiś czas temu zabierałam się do "przeglądu" kosmetyków, poprawy pielęgnacji itd. no ale cóż brak czasu dotyka Nas wszystkich i też przytłoczył mnie ogrom potrzebnych do tego informacji. Przynajmniej tak myślałam wtedy.
    Aż tu nagle, któregoś pięknego, listopadowego wieczoru wpadłam na blog Italiany później Twój i myślałam, że oszaleję ze szczęścia! :))
    Taka kopalnia wiedzy w jednym miejscu. Z wielką przyjemnością tu zaglądam i chłonę wiedzę jak gąbka.

    Wiem, wiem tu o analizach się pisze, ale nie mogę wyjść z podziwu dla Twojej pracy ;)

    Pozdrawiam
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, bardzo dziękuję za przemiłe słowa! :) Strasznie się cieszę, że wskazówki w moich analizach Ci aż tak pomogły - taki był ich cel.
      Co do pielęgnacji - im prostsza, tym lepiej. Wypisz sobie na kartce czego potrzebuje Twoja skóra, czego oczekujesz od pielęgnacji, jakich efektów się spodziewasz i szukaj surowców pod tym kątem. Bardzo wiele półproduktów ma wiele różnych zastosowań, dzięki czemu można je wykorzystać jednocześnie przy różnych problemach, np. glukonolakton jednocześnie silnie nawilża i rozświetla cerę, a dodatkowo walczy z niedoskonałościami, "czyści" z syfków.
      Powodzenia!

      Usuń

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger